Teraz jest 24 października 2014, 22:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Post na forum erotycznym: www.pornoforum.pl
 Tytuł: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 02:05 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Opowiadania w których jest tylko jedna główna bohaterka :wink:
Jeśli znacie jakieś których tu nie ma dorzućcie je do tematu lub zamieśccie linka.
Łatwo sie bedzie potem połapac :wink:

Zerżnieta w obecności meża II
Wchodzimy do zacisznej kawiarni, intymna atmosfera. Siadam z żoną przy jednym stoliku, zjawia sie kelner coś zamawiamy, ale nasze myśli biegają gdzieś poza nami. Jesteśmy lekko zdenerwowani, ale i podnieceni. Szczególnie żona w dziwmy sposób robi sie mokra jak tylko wyczuje niepewność lub strach. Rozglądam sie po sali rozkojarzonymi oczyma i wreszcie jest, widze ich. To z nimi dzisiejsza zabawa. Daje znak i do naszego stolika podchodzi jeden z nich ani ładny ani brzydki w wieku 30 lat, blondyn, średniej budowy ciała – przynajmniej tego ciała, które widać.
cześć – jestem Władek
Jola – z iskrą strachu w oczach odpowiada żona.
A my sie już znamy z meżem, cześć Jacek. UPciski dłoni, wymiana uśmiechów i dalej zgodnie ze scenariuszem. żona wstaje i idzie z nim do jego kumpli a ja przesiadam sie do stolika obok, tak, że widze teraz całą szóstke dokładnie. Szóstke, czyli żona i 5 facetów. Zaczynają sie poznawać - Kaziu, Krzysiu, Mieciu, ale i tak pewnie imiona zmyślone i Jola ich nie zaśamieta,ale nie imiona są tu istotne. Siedze sam przy stoliku sącze

zimne piwo i patrze jak moja kochana żona flirtuje z 5 obcymi meżczyznami. Jest mi dziwnie gorąco, niby jeszcze nie podniecony, ale też i nie obojetny.
Jeden z nich bierze dłon Joli i zdecydowanie kładzie na swoim kroczu, jest odwrócony twarzą do mnie, wiec nie widze czy wyciągnął kutasa, ale żona zaczyna poruszać reką, dalej rozmawiając z pozostałymi. Facet zaczyna gmeraae przy spodniach, aha -teraz pewnie wyciąga fujare. Reka Joli zaczyna pracować góra – dół i wszyscy już widzą, co ona robi.
Facet łapie ją delikatnie za włosy i przyciąga na kolana, teraz oboje patrzą mi w oczy, widze podniecenie w oczach żony, choć dzieli nas odległość kilku metrów. Teraz powoli siada na jego kutasie i zaczyna go pieprzyć. Patrzymy sobie w oczy, oczy to przymkniete to uśmiechniete, podniecone i zamglone. Jola ma tak sie r?nąć przez 5 minut a moim zadaniem jest zgadnąć czy facet spuścił sie w jej cipke czy jeszcze nie. Choć facet był podjarany odgadłem – trafnie - że jeszcze nie skonczył. Teraz przesiadka na drugiego kutasa i jazda góra dół od początku. Mija 5 min. I zgaduje, że jeszcze nie – znowu dobra odpowiedź. Na początku zało?yłem, że co najmniej jedna kolejka obleci bez spuszczania sie i trzymałem sie tej zasady. Teraz trzeci kutas wnika do cipki mojej kochanej. Cały czas robią w tym samym miejscu, tak abym mógł dobrze obserwować ich reakcje, ich wyraz twarzy. Oczywiście mówie, że ten też jeszcze nie skonczył. Nie zgadłeP – odpowiadają. O cholera – zbytnia pewność siebie zgubiła mnie. Jeden z nich podprowadza żone do mnie odwraca ją, Jola sie pochyla a on podnosi jej spódniczke i rozchyla mocno i bezwstydnie cipe mojej żony. Już widać, że wycieka z niej sperma, ale dla pewności – a może z podniecenia sprawdzam to wkładając palce i potem je oblizując. Tak to sperma, moja Jola dała sie zer?nąć obcemu facetowi do konca. Wracają do stolika i od razu siada na kolejnego fiuta. Jest, podjarana wiec galop jest ostry i szybki. Aby nie było mi za łatwo, chłopaki mogą mi troche przeszkadzać. Przysiadł sie któryś i zaczyna mówić o mojej żonie.
- Widze, że ta k***a nie ma zahamowan, daje sie traktować jak dziwka. Ale cie pewnie to podnieca? Co? Powiedz jara cie jak facet dupczy twoją ?onke. Starałem sie koncentrować na tym, co widziałem, ale łatwe to nie było. Facet łapie mnie za kutasa – no nie mówiłem już ci stoi.
Wstan i pokaż wszystkim jak jesteś podniecony. Oczywiście takich szczegółów nie omawialiśmy, ale byłem już tak podniecony, że nagle wstałem rozpiąłem rozporek i wywaliłem na wierzch sterczącą 18 cm pałe. Rozległ sie lekki pomruk zdziwienia i zadowolenia. Szczególnie żone to podnieciło pewnie, widziałem to po jej grymasie na twarzy, który pojawia sie zawsze tu? przed orgazmem. Mija kolejne 5 min i nastepuje zmiana kutasa. Facet sie nie zlał i tak też typowałem. Piąty również tylko dalej wybełtał sperme kumpla w jej cipie i z zadowoleniem oddał Jole pierwszemu ogierowi. Ja siedziałem i waliłem sobie jedną reką, drugą popijając piwo. Towarzystwo coraz bardziej podniecone stawało sie bardziej natarczywe. Teraz jeden ją pieprzył inny całował, czy raczej lizał ją swoim długim jezorem. Jolka zawsze lubiła sie całować i lizać, wiec pozwalała to robić z nieukrywaną przyjemnością.
Minuty mijały szybko i kolejni kochankowie czy raczej psy nagrzane na suke ruchali moją Jole. A? w koncu zobaczyłem te drgawki na twarzy jednego z nich, nie omylnie krzyknąłem, że spuścił sie w jej cipe. Zgadłem, nagroda jest moja. Dwóch z nich bierze ją na rece po obu jej bokach rozkładając jej nogi podsuwają mi pod twarz jej czerwoną, pachnącą spermą, ociekającą spermą i jej sokami pizde. Pizdeczka Joleczka zerżnieta jak dziwka wygląda cudownie. Zaczynam powoli i delikatnie całować jej cipke, by po chwili robić to już zachłannie. Nabieram sperme jezykiem z jej pizdy jak ły?ką i połykam ze smakiem. Jestem bardzo tym podniecony i zaczynam wylizywać psitke Joli jak głodny pies, jak bym robił to po raz pierwszy i chciał wylizać ją do cna. Miałem 5 min na te przyjemności w czasie, których mogłem ją nawet pieprzyć, czas minął jednak tak szybko, że nagle żona odjechała ode mnie jak ekspres. Teraz już – po dwóch wytryskach - wskoczyliśmy na wyższy stopien perwersji.Za każdą moją pomyłke oni wydają mojej żonie rozkaz, który musi wykonać. Robie gorąco. Tym bardziej, że robi sie tłoczno w kawiarni i pomimo specjalnych ścianek z kwiatów zaczynamy mieć widownie.
żona nadziewa sie na kolejne kutasy, jest podniecona wiec robi to szybko i energicznie, widać jak wielką przyjeność sprawia jej oddawanie sie jak dziwka nieznanym meżczyznom. Włosy na cudnie potargane, usta wilgotne twarz w grymasie wielkiego podniecania.
Czy to z podniecenia czy też gracze dobrze grają swoje role, nie wiem ale po kolejnych 5 min ruchanka nie zgaduje jaki był efekt. A wiec rozkaz dla mojej żony! Wołają mnie do siebie, podchodze i słucham co Jolka ma za kare zrobić. Namówisz bramkarza na zrobienie mu laski. Przyjmiesz jego sperme w usta i przyniesiesz ją nam do oceny. Jeżeli nie uda ci sie go poderwać i zrobić laski oddamy cie dziadkowi z szatni. Dziadzio ma 70 lat ale lubi jeszcze sobie zakutasiae. Tylko mało zarabia i na dziwki go nie stać wiec chetnie cie zerżnie jak kurwe.
Jolka była wyraźnie zdziwiona takim obrotem sprawy, spojrzała na mnie jak by czekała na mój protest, ale zobaczyła tylko podniecenie w moich oczach. Była dla niej jasne że musi to zrobić.
Obserwujemy jak Jolka rozmawia przez chwile ze 190 cm osiłkiem, typowy dresiarz, ogolony na łyso.
- Udało sie dziwce go poderwać – mówi jeden z chłopaków.
- wiec bedzie Pmietanka w ustach twojej Joli
- zaraz zobaczymy jak ta k***a przyniesie nam sperme w ustach.
Komentarze były wulgarne, ale oni już wiedzieli że to jeszcze bardziej mnie podnieca.
Jolka podeszła do stolika, twarz miała zaczerwienioną i widać było na niej Jakieś zmieszanie.
- no dziwko otwieraj dzioba
On mnie zer?nął w dupe i tam sie spuścił – powiedziała Jolka.
To dlaczego mu na to pozwoliłaP – znasz zasady gry! Krzyknołem na żone i sam sie zdziwiłem swoim zachowaniem.
Nie miałam siły żeby go zmusić, lizałam mu fiuta i jak już myślałam że spuPci to on złapał mnie mocno odwrócił tyłem przytrzymał za włosy i wrecz zgwałcił mnie w dupe. Nie miałam szans nic zrobić.
Jeden z nich złapał ją za włosy – i dobrze zrobił ty dziwko, każdy może cie ruchać tak jak ma ochote. Teraz twój mą? zaśrowadzi cie do szatni, a tam oddasz sie temu dziadkowi jak kurewka. Pozwolisz sie wypieprzyć w każdy otworek, wyliżesz każdy zakamarek jego ciała a jak zechce to ze smakiem wypijesz jego sperme.
zaśrowadziłem żone do szatni. Za ladą siedział jakiś dziadek lat ok. 70.
Nie bardzo wiedziałem, co mam mu powiedzieć, czy podejść i powiedzieć, po co tu jesteśmy. A jak to nie ten dziadek? Dziadek jednak wstał wolnym krokiem okrą?ył lade, podszedł do mojej żony i patrząc jej w oczy wsadził reke pod sukienke. właściwie to w tym momencie mi ul?yło, znaczyło to, że jest to właściwa osoba na właściwym miejscu. Facet patrząc w oczy Joli energicznie brandzlował jej pizde powodując Jakieś chlupotanie miedzy jej nogami.
- dlaczego tam jest tak mokro? Spytał Patrząc tym razem w moje oczy.
- Pewnie jest podniecona – walnąłem bez namysłu dziadek nic nie mówiąc wyciągnął łape i wepchnął kilka palców w usta mojej żony
- i jak to smakuje dziwko?
Jolka oblizała dokładnie ociekające czymś i lPniące paluchy starucha i powiedziała
- smakuje jak sperma
- widzisz dupku - powiedział znowu patrząc na mnie – to sperma! Ciekawe z skąd sie tam wzieła? No mów.
- Bo my sie tak bawimy, to znaczy ona przed chwilą kochała sie z meżczyzną.
- OcipiałeP kolego!! Krzyknął dziadek, tam jest tyle spermy, że pewnie zruchało ją ze 20 facetów.
Teraz złapał Jole za kark i mocno pchnął na lade. Tak, że oparła sie o nią rekami.
Nic nie mówiąc podszedł do niej zadarł sukienke, zsunął spodnie do kolan i z całej siły, mocno wepchnął swojego chuja w mokrą cipe Jolki. Pomimo, że kutas nie był jeszcze całkiem sztywny wszedł szybko i gładko. Dzadek zaczął miarowe i mocne jebanie mojej żony tak, że tylko słychać było mocne plaPniecia na pośladkach. Facet złapał ją za ramiona i napierał z całej siły. Robił to beznamietnie, jak maszyna, jak młot pneumatyczny. Po kilku minutach jebania bez słowa zmienił dziure, teraz pierdolił jej odbyt. Byłem blisko i widziałem to doskonale, jego średniej wielkoPci kutas pieknie znikał pomiedzy pośladkami mojej żony. Grymas na twarzy dziadka i już widziałem, że sperma tryska w jej odbyt. Jak dziadek skonczył zdałem sobie sprawe, że jestem piekielnie podniecony, nie zauważyłem nawet,że całemu zajPciu przyglądało sie dwóch młodych chłopaków, którzy mogli mieć ledwo 18 lat. Jedno spojrzenie na nich i na dziadka wystarczyło. Złapał ją znowu za włosy i szybko odwrócił twarzą do tych chłopaków. Lap kurwe za noge i do góry, zakomenderował dziadek.
Szybko podniePliśmy żone, trzymając ją z obu stron i szeroko rozwierając jej nogi.
No zaśroP chłopaków do Prodka – powiedział dziadek.
- hej chłopaki chcecie poruchać? To śmiało, to moja żona, widzicie jak łatwa dziwka z niej, możecie śmiało ją pierdolić.
- Pierwszy z nich szybko skorzystał z okazji, spodenki w dół i kilka ruchów masujących fiuta i pchniecie w pizde Jolki. Jolka lekko jekneła, ona uwielbiała takie niespodzianki, kochała seks z przypadkowymi nieznajomymi chłopakami. W dodatku obaj okazali sie całkiem przystojni i seksowni. Był to niewątpliwie kontrast z tym dziadkiem, który przed chwilą te korzystał z jej ciała. Czy to ten kontrast czy długo rosnące i kumulujące sie podniecenie sprawiło, że Jolka zaczeła sie zachowywać coraz bardziej śmiało, wrecz wulgarnie.
- I co, dobrze sie pieprze? Mokrą ma pizde prawda? Pytała nieznajomego, który już zdążyła sie spocić od szybkiego pieprzenia. Jolka objeła jego szyje rekoma i jak Piękna zaczeła zlizywać pot z jego twarzy. Lizała namietnie bezwstydnie, nos, policzki, czoło, wszystko. Chłopak pod wpływem tych właśnie pieszczot nie wytrzymał i jecząc jak zarzynany zwierz spuścił sie w pizdeczke mojej żoneczki.
- Drugi chłopak podszedł troche nieśmiało, ale Pciągnął spodenki, kutas był już maksymalnie wypreżony, wiec bez ceregieli zasadził Jolce kutasa w cipe. I tu nas zaskoczył. Po kilku ruchach spuścił sie, zwyczajnie zlał sie nasieniem w psitke mojej Joli.
Postawiliśmy ją na ziemi.
Ale mi wycieka z cipy - powiedziała Jolka wyraźnie zadowolona i uśmiechnieta.
Tak, to był jej fetysz, mieć cipe pełną spermy, która aż Pcieka po udach. Czesto jak wychodziliśmy na zakupy albo do kawiarni, musiałem ją bzyknąć. Ona wtedy nie zakładała majtek i chodziła z taką ociekająca cipą. Czasem też jak wracała z pracy do domu i od razu po wejPciu kazała włożyć sobie reke pod sukienke. Czułem wtedy lepką spermą wyciekającą i zaschnietą na udach Jolki. Ale to już inna historia.
I tak zerżnieta i z lPniącą spermą na udach wracała ze mną do naszych gości.
Przeszliśmy przez sale, na której było już sporo gości. właściwie nie zauważyłem żadnego wolnego miejsca.
Ale lokal ma powodzenie – pomyślałem – a mówi sie ze ludzie niechetnie chodzą do restauracji.
To opowiadaj Jacek jak twoja sie tam zachowywała – usłyszałem od jednego z naszych facetów.
- e, pewnie była grzeczna jak zakonnica – dorzucił inny i wybuchała salwa śmiechu
- co sie śmiejecie to skromna kobieta, wierna, niePmiała, cnotliwa – uuu – jek przy stoliku
Władek, ten szef grupy wsadził tym czasem łape pod jej spódniczke, Jola lekko wypieła dupke i rozchyliła nogi. Patrzyłem na gościa, który właśnie bezwstydnie i ordynarnie grzebał miedzy nogami mojej kochanej żony. Oblizywał lubieżnie wargi, poruszając jednocześnie swoją prawą reką. Słyszałem wyraźnie chlupot, Jakieś mlaskanie miedzy udami Jolki.
- coś tam k***a mokro jest kolego – odezwał sie po chwili, ale tak jakby doskonale wiedział, dlaczego.
No opowiadaj, co ona tam robiła – reszta towarzystwa wyraźnie robiła sie niecierpliwa.
- może sie zesikała, ha ha ha, znowu śmiech.
Nie wiem cholera, dlaczego ale nie mogłem wydusić słowa, było mi głupio.
Kochanie no powiedz wreszcie, co tam robiłam, bo ten facet rżnie mnie już paluchami w pizde i dupke a ja już chce kutasssaa, jeczała jak Piękna Jolka. Cholera, ale ?onka była podniecona, wyraźnie gwałtowne i mocne wpychanie palców w jej intymne cześci krocza sprawiała jej dużą rozkosz. No, wiec – zacząłem sie troche pultaae - ten facet z szatni, no ten dziadek znaczy,
- mów k***a jasno i prosto frajerze i tak wiemy, że twoja Jolka to dupodajka i pewnie nie rozmawiała z tamtym dziadkiem o uprawie ogródka! Ha , ha.
Teraz Jolka już mocno wypieła dupe a rece wsparła na moich barkach . Dostep do jej odbytu i cipy był pełny i łatwy, co wykorzystał kolejny facet, który podszedł do niej od tyłu i zaczął ją pieprzyć swoją dłonią. Jolka odpływała, wiedziałem, że ona lubi jak ktoś tapla sie w jej sokach, w spermie, której było pełno w jej psitce. Zacząłem wreszcie opowiadać o tym dziadku, o tym jak ją pierdolił i jak potem oddała sie tym chłopakom. Jolka już nie panowała nad sobą, krzyczała i piszczała, dochodziła, miała mocny długi orgazm. Orgazm wyzwolony brutalną palcówką w jej kroczu. Na sali zaśanowała cisza i wszyscy jakoś dziwnie skupieni słuchali jak moja kochana żona szczytuje. Jolka wreszcie wyrównała oddech a nasi wspaniali faceci, – bo tak ich postrzegałem, jako fajnych chłopaków, lubiłem ich nawet bardzo za to jak traktują moją żone – przystąpili do dalszej cześci gry. Ten trzeci facet był pewnie tak zafascynowany orgazmem Jolki, że trysnął po kilku minutach i nawet nie starała sie - a może nie miał już sił – udawać, że tego nie zrobił. Pozwoliło mi to wygrać te cześć gry, bo oczywiście typowałem prawidłowo. A teraz mała zmiana regulaminu – odezwał sie Władek –
Zostało nas dwóch i nie bedziemy jej ruchać po 5 minut, ale tyle ile zechcemy, bedzie skakać z jednego kutasa na drugiego wtedy, kiedy my zechcemy.
Usiedli obok siebie a Jolka nadziała sie na kutasa Kamila, – bo tak miał na imie ten drugi gość od ruchanka. Ale już po kilku ruchach została wrecz zepchnieta dość brutalnie, ale złapał ja szybko Władek i wepchnął na swoją pałe, tylko, że Jolka teraz jakoś dziwnie krzykneła i zamarła na chwile.
-, co jest dziwko w odbyt dawno nie byłaś jebana? zaśytał. No dalej kurwiszonku zaśierdalaj swoją dupą góra i dół. Patrz na tego dupka, jak c..j sie podnieca Twoim kurestwem.
I znowu przesiadka, też Jolka była szybka przerzucana z jednych kolan na drugie, robili to zdecydowanie i brutalnie, co jeszcze bardziej wzmogło moje podniecenie. Po 15 minutach takiego szalenczego jebania, kiedy to kutasy szalały miedzy nogami mojej kobiety dźgając raz jej pizde raz odbyt nastąpił spokój. Jolka cieżko dysząc siedziała miedzy nimi a Władek zaśytała i co teraz rogaczu, który z nas zlał sie tej kurewce w pizdeczke? Cholera, tego nie byłem w stanie widzieć, pieprzenie było tak szybkie i gwałtowne, że trudno było coś dostrzec na ich i tak wykrzywionych z podniecenia twarzach. Pomyślałem jednak, że jest raczej oczywiste, iż to Władek jako szef musi być ostatni, wiec na pewno tym spuszczającym był Kamil. To ty sie teraz spuściłeP powiedziałem patrząc na Władka. Ja? zaśytała zdziwiony jesteś pewien? Tak,jestem – odparłem, – ale k***a mać nie miałem pojecia, dlaczego Pwiadomie wybrałem złą odpowiedź? Widziałem przecież, że teraz Jola bedzie musiała znowu wykonywać ich głupawe i perwersyjne rozkazy.
A może ktoś wie, dlaczego tak zrobiłem?


Autor: spermin


Marta
Marta była studentką drugiego roku ekonomi, nie pochodziła ze zbyt zamożnej rodziny, a ponieważ życie w mieście do tanich nie należało stypendium nie było w stanie pokryć wszystkiego, więc nieraz z koleżankami dorabiała w weekendy, zwykle jako hostessa przy różnego rodzaju promocjach. Doskonale nadawała się do tego typu pracy – brunetka średniego wzrostu, proste włosy do ramion, duże, piwne oczy, zniewalający niewinny uśmiech i nienaganna figura były jej niezaprzeczalnymi atrybutami. Niestety, praca rzecz jasna nie dawała dużych pieniędzy, ale pozwalała raz na jakiś czas sprawić sobie jakiś prezent w postaci nowej sukienki, kosmetyków czy wizyty u fryzjerki. Pracowała zwykle razem z Kaśką, swoją dobrą przyjaciółką. Poznały się jeszcze w liceum.
Jednakże od jakiegoś czasu skończył się dobry okres i dziewczynom coraz trudniej było znaleźć jakąś pracę na weekend, a więc pieniędzy zaczęło być coraz mniej, ledwie wystarczało na opłacenie wynajmowanej przez nie kawalerki. Po kilku tygodniach bezskutecznego poszukiwania jakiegoś zajęcia przyjaciółka powiedziała jej coś, co ją zszokowało. Powiedziała o spotkaniach, które co jakiś czas organizowane są w jednej z podmiejskich willi, zapraszani są na nie bogaci i znaczący mężczyźni – lokalni biznesmeni, przedsiębiorcy, politycy. Młode, atrakcyjne dziewczyny mogą naprawdę dużo zarobić, wystarczy jedna noc, podczas której muszą jedynie spełniać każdą zachciankę z zaproszonych. Kaśka przyznała się, że kilka razy już w tym uczestniczyła, za pierwszym razem miała opory, ale udało jej się je przełamać. Marta przypomniała sobie, że jej koleżanka faktycznie kilka razy otrzymała spory zastrzyk gotówki, jednak jakoś nie zastanawiała się nad jej pochodzeniem. Po chwili sama była namawiana do wzięcia udziału, nie była zbyt pruderyjna, ale to oczywiste, że miała wątpliwości. Jednak obraz jaki nakreśliła jej Kasia wcale nie był taki straszny – panowie w większości są całkiem przystojni i zadbani, obowiązuje pełna higiena i nikt nie ma prawa zrobić jej krzywdy. Jeszcze tego samego wieczoru dziewczyna wyszukała numer telefonu w swoim notesie i zadzwoniła umawiając je na spotkanie...


Taksówka podjechała pod elegancki dom na przedmieściach, dziewczyny elegancko ubrane, pachnące drogimi perfumami wyszły z niej, zapłaciły kierowcy i stanęły przed furtką, która rozsunęła się przed nimi. Kaśka szepnęła Marcie na ucho, że nie ma się czego bać. Obydwie zrobiły się na bóstwo, chociaż dobrze wiedziały, że sukienki nie będą potrzebne, żaden z panów i tak ich w nich nie zobaczy. Przed wejściem czekała na nie elegancko ubrana kobieta, około czterdziestki, poprosiła je ze sobą – jak się okazało były ostatnimi dziewczynami umówionymi na dzisiejszy wieczór. Wprowadziła je do domu tylnym wejściem, przeprowadziła przez kilka pomieszczeń, aż znalazły się w niewielkim pokoiku przypominającym szatnię. Tutaj rozkazała im się rozebrać do naga. Kaśka posłusznie wykonała polecenie – rozsunęła zamek na plecach i sukienka zgrabnie zsunęła się na podłogę, zaraz po niej zrzuciła stanik i zsunęła majteczki, stała mając jedynie szpilki na nogach. Kobieta podała jej białą maskę zasłaniającą oczy, którą natychmiast założyła. Marta patrzyła na jej nagie, perfekcyjne ciało. Jej przyjaciółka była wysoką, długonogą blondynką o niebieskich oczach i pełnych, bardzo ponętnych ustach, miała średnie, kształtne piersi z wyraźnie zarysowanymi sutkami, płaski brzuszek , wyraźny wzgórek łonowy, a jaj kobiecość była perfekcyjnie wydepilowana. Marta drżącymi rękami zaczęła się rozbierać, zrzuciła sukienkę i bieliznę, po chwili kobieta podała jej maskę, którą założyła. Dopiero teraz zauważyła, że znajduje się na nich złoty numerek, taki sam, jak numer skrytki w których schowano ich rzeczy.
Kobieta otworzyła drzwi znajdujące się przed nimi i wprowadziła do bardzo obszernego salonu o owalnym kształcie. Gdzieś pod ścianą znajdował się niewielki basenik z jacuzzi, dookoła ustawiono kilkanaście foteli, kilka łóżek, były również sofy. Na ścianie wisiał ogromny ekran plazmowy, na którym był wyświetlany jakiś film erotyczny, a na samym środku pomieszczenia stał stół, niemal pusty, w centrum znajdowała się jedynie taca z owocami. Nie to jednak zwróciło jej uwagę w pierwszym momencie – pokój pełen był nagich dziewczyn, mających na sobie jedynie takie same białe maski oraz (w przypadku niektórych) buty na wysokim obcasie, niekiedy eleganckie, pasujące do stroju wieczorowego, innym razem wysokie kozaczki. Dziewczyny prezentowały różne typy urody – niskie i wysokie, brunetki, szatynki, rude i blondynki, obdarzone małymi i dużymi biustami, wszystkie jednak o perfekcyjnych figurach. Kilka z nich siedziało w baseniku, inne wylegiwały się na sofach lub łóżkach, jeszcze inne przechadzały się nieskrępowane niczym po pokoju. Łącznie około dwudziestu pięciu - trzydziestu młodych, nagich ciał. Marta poczuła się dziwnie, wiedziała, że się rumieni. Koleżanka widząc to podała jej rękę starając się dodać jej otuchy – wszystko będzie dobrze – powiedziała. Oznajmiła, że mają teraz trochę czasu, żeby się przygotować, panowie w tej chwili pewnie dyskutują o interesach lub polityce, one są ostatnią atrakcją eleganckiego przyjęcia na które zostali zaproszeni. „Atrakcją”... Marta przez chwilę poczuła się dziwnie, sprowadzona do roli kawioru, jednak bardzo szybko pogodziła się z tą myślą, wiedziała w końcu co ją czeka i po co tu przyszła. Czas, który był im dany minął niezwykle szybko, spędziła go zresztą nerwowo spacerując po pomieszczeniu. Kaśka za to wygodnie leżała na łóżku spoglądając na bezwstydne obrazy wyświetlane na ekranie naprzeciwko co chwilę uśmiechając się do koleżanki widząc jej zdenerwowanie.
Chwilę potem jasne światła przygasły nieco, nadal jednak wszystko było doskonale widoczne. Marta widziała jak otwierają się podwójne drzwi po drugiej stronie i do środka zaczynają wchodzić panowie w różnym wieku – od około dwudziestu pięciu do czterdziestu pięciu – pięćdziesięciu lat. Wszyscy jednak zadbani, ubrani w eleganckie szlafroki, które jednak jeden po drugim zaczęli zrzucać będąc w środku. Ich twarze zasłaniały podobne maski jak u dziewczyn z tą różnicą, że czarne. Drzwi się zamknęły, weszli już wszyscy – było ich mniej niż dziewczyn, około piętnastu. Kaśka mówiła, że tak to wygląda i jest nawet szansa, co prawda nie wielka, ale zawsze, że żaden z nich jej nawet nie dotknie. Rozglądali się po pokoju szukając ofiary, instynktownie spuściła oczy na podłogę, lecz zaraz potem podniosła wzrok z ciekawości. Widziała ich nabrzmiałe męskości, pierwsi panowie podchodzili już do upatrzonych dziewczyn. Jedni zaczynali od subtelnych pocałunków i pieszczot, inni bezpretensjonalnie miętosili ich piersi, jeszcze inni rozkazywali dziewczynom aby pieściły ich oralnie, a jeszcze inni bezceremonialnie zabierali się za ostry seks. Marta siedziała wygodnie w głębokim, wygodnym, obitym skórą fotelu, kiedy serce jej zabiło szybciej. Widziała jak jakiś młody mężczyzna kieruje się w stronę Kaśki leżącej na łóżku, ta tylko spojrzała na niego uśmiechając się i bezwstydnie rozkładając nogi. Mężczyzna miał najwyraźniej inne życzenia, gdyż po chwili jego penis znikał w jej ustach. Dłoń Marty mimowolnie zaczęła pieścić jej najczulsze miejsce, pokój wypełniała już symfonia kobiecych jęków i głębokich, męskich westchnięć. Dziewczyna zamknęła oczy tylko na chwilę, gdy z zamyślenia wyrwał ją męski głos. Otworzyła je, stał nad nią wysoki, młody, nawet dobrze zbudowany brunet, jego męskość jasno wskazywała na to co kryło się teraz w jego umyślę i burzę hormonów szalejącą w jego krwi.
- Nie słyszałaś? Pokaż co potrafią te piękne usta – Marta zamarła na te słowa, przez chwilę ogarnął ją strach i wątpliwości co tu właściwie robi
- Ja... To... – próbowała coś wykrztusić
- Pierwszy raz tutaj? – zapytał mężczyzna
- Prawdę mówiąc tak – odpowiedziała z dozą nieśmiałości
- Nie bój się, nie zrobię Ci krzywdy – uśmiech jaki pojawił się na jego ustach utwierdził ją w przekonaniu, że faktycznie tak jest – jednak – dodał po chwili – pamiętaj po co tutaj jesteś!
Nieco nieśmiało ujęła jego nabrzmiałą męskość w dłoń, ściągnęła skórkę i zaczęła delikatnie poruszać ręką, podniosła się z fotela, smagała go końcówką język jednocześnie poruszając ręką. Kątem oka widziała Kaśkę klęczącą na łóżku, z rękami wspartymi o brzegi i wypiętą pupą, mężczyzna którego przed chwilą pieściła oralnie właśnie szykował się, aby do niej wejść. Po chwili rozległ się stłumiony jęk dziewczyny, za którym przyszły kolejne gdy mężczyzna zagłębiał się w niej. Rozejrzała się po pokoju, każdy z nich znalazł sobie już jakąś „zabawkę”, niektóre jednak siedziały cały czas na swoich miejscach lub spacerowały po pokoju czekając na swoją kolej. Jej kochanek zażyczył sobie tymczasem, żeby wzięła go do ust, to życzenie wykonała już bez zastanawiania się, jej gorące wargi objęły go i po chwili naprzemiennie wsuwał się i wysuwał z jej ust, mężczyzna delikatnie objął jej głowę popychając delikatnie nadawał jej odpowiedni rytm, ta część zabawy trwała jakiś czas, po czym nakazał jej przestać i zwyczajnie sobie poszedł, chwycił za rękę niewysoką, rudowłosą dziewczynę stojącą nieopodal i gestem pokazał jej, żeby usiadła na stole. Zrobiła to natychmiast, a on bez żadnych oporów wbił się w nią. Objęła go mocno ramionami, jej nogi oplotły jego pośladki, całował jej szyję a jego biodra wykonywały rytmiczne ruchy, nie trwało to długo, obserwowała ich każdy ruch. Mężczyzna bardzo szybko skończył, a chyba nie do końca zaspokojony rudzielec jeszcze przez chwilę leżał na stole, po czym skierował się w stronę baseniku z jacuzzi.


Światła znów zabłysły pełną mocą, jak na początku – zdziwiła się, że trwało to tak krótko. Sądziła przynajmniej, że to już koniec, nie było tak strasznie, w gruncie rzeczy nie było żadnych powodów do strachu – pozwolenie na dotykanie swojego ciała, kilka oralnych pieszczot, jeden stosunek, było to naprawdę przyjemne przeżycie. Dziewczęta powoli zaczęły wychodzić z salonu, już miała udać się w kierunku najbliższego wyjścia, kiedy poczuła, że ktoś chwycił ją za ramię.
- Ty nie – zobaczyła kobietę, która przywitała je tutaj
- O co chodzi?
- Można powiedzieć, że masz specjalne zlecenie, nie bój się
Minęła ją Kaśka uśmiechając się niewinnie i wzruszając ramionami, próbowała zapytać ją o co chodzi, lecz usłyszała tylko, że będzie przyjemnie i zniknęła w drzwiach razem z większością dziewcząt. Poza nią została długonoga blondyna o dużych, kształtnych piersiach, ten niewysoki rudzielec o rozczochranych włosach i filigranowa brunetka o małych piersiach i infantylnym typie urody.
- O co chodzi? – zapytała Marta
- Nowa? – pytaniem odpowiedziała Blondyna
- Tak
- W takim razie szczęściara z Ciebie – pierwszy raz i już zostajesz na nadgodziny...
- Na co?
- Nie bój się słonko, zarobisz więcej niż się spodziewałaś, a zerżną cię tak, że nie zapomnisz do końca życia. Ja mogłabym to robić nawet za darmo – powiedziała Blondyna uśmiechając się tajemniczo. Pod Martą aż ugięły się nogi. Zaczęła się zastanawiać czy Kaśka też kiedyś została „po godzinach”. Dlaczego jej o tym nie powiedziała?
- Nie musisz się o nic martwić, krzywda Ci się nie stanie, choć czekają Cię naprawdę ekstremalne doznania – Ruda uśmiechnęła się kładąc jej rękę na ramieniu – będzie fajnie, zobaczysz – dodała po chwili.
- Byłabym wdzięczna, gdybyście powiedziały coś więcej – w głosie Marty wyraźnie dało się usłyszeć niepokój...
- Sama zobaczysz Słoneczko, powiem Ci tyle, że za chwilę wrócą panowie i my cztery musimy im wystarczyć. Bądź pewna, że każdy Cię wypróbuje – szyderczym tonem powiedziała blondyna.

Rozmowę przerwała kobieta, która jak się wydawało wszystkim tym zarządzała.
- Macie godzinkę, odpocznijcie chwilę i umyjcie się – powiedziała, po czym wyszła, wyraźnie dało się słyszeć odgłos przekręcanego klucza. Marta poczuła niepokój.
Zaraz potem dziewczyny skierowały się w stronę innych drzwi – jak się okazało była to łazienka. Wzięły szybki prysznic, potem chwilę poleżały w jacuzzi, napiły się szampana, który pomógł nieco rozładować stres. Chociaż pytała cały czas o szczegóły, dziewczyny nabrały wody w usta, najwyraźniej cieszyło je drażnienie „nowej”, która nie widziała co ją czeka za piętnaście minut...


Drzwi otworzyły się i do środka weszła ta sama kobieta koła czterdziestki, która je opuściła dokładnie godzinę temu. Teraz nie miała jednak na sobie już eleganckiej sukni, lecz specyficzny, skórzany strój noszony czasem przez aktorki na filmach porno. Składał się z wysokich butów na obcasie, które sięgały nad kolana, czegoś co miało udawać spódniczkę, a było tak naprawdę dwoma paskami skóry o szerokości około 15 cm po bokach połączonymi klamrami. „Stanik” natomiast składał się ze skórzanych pasków, do których przyczepione były łańcuszki opadające wzdłuż piersi. W dłoni dzierżyła coś w rodzaju pejcza – drewniana rączka z której jednego końca zwisały luźno rzemyczki. Co prawda nie mogło to zadać zbyt wielkiego bólu czy tym bardziej ran, lecz mimo wszystko wyglądał groźnie, lecz jednocześnie bardzo ponętnie. Miała piękne ciało, nie tylko jak na swój wiek, ale także ogólnie.
Wyłazić dziwki! – wydała zdecydowany rozkaz. Użyte słownictwo i ton jej wypowiedzi wyraźni zdziwił Martę, wcześniej była przecież bardzo miła. Reszta dziewczyn nie wydawała się być tym zszokowana i posłusznie, gęsiego opuściły pomieszczenie. Marta ruszyła tuż za nimi. Gdy przechodziła obok kobiety poczuła lekkie uderzenie rzemyków w pupę.
- Bądź grzeczna nowa – usłyszała.
Przeprowadziła je korytarzem kilkanaście metrów, po czym kazała się zatrzymać. Otworzyła najbliższe drzwi, ze środka wydobywało się czerwone światło. Dziewczyny pojedynczo zaczęły wchodzić do środka. Na końcu weszła za nimi kobieta i zamknęła drzwi, które nie miały klamki z tej strony. Po przeciwległej stronie również znajdowały się drzwi.
Pomieszczenie nie było duże, sporo miejsca zajmował dziwny mebel znajdujący się na samym środku. Wyglądał jak dosyć duża, drewniana ławka pomalowana na czarno z serią okrągłych otworów w oparciu. Jeden duży otoczony przez dwa małe. Marta przez chwilę spoglądała na tą dziwną ławkę, po czym z przerażeniem uświadomiła sobie co to jest – dyby! Nogi się pod nią ugięły, tętno podskoczyło, instynkt nakazywał ucieczkę. Niby wiedziała, że jest tutaj spełniać czyjeś zachcianki, lecz przerażał ją nie tyle fakt, że za chwile stanie się przedmiotem perwersyjnego seksu, co świadomość, że straci wolność – dosłownie, nie będzie mogła się ruszyć.
Kobieta podeszła do „ławki” i wcisnęła jakiś przycisk. Górna deska „oparcia” uniosła się do góry. Blondyna od razu klękła wsuwając głowę i nadgarstki w przygotowane dla nich miejsca. Nie czekała nawet na rozkaz kobiety. Zaraz za nią zrobiły to samo Ruda i Brunetka, Marta ociągała się przez chwilę, o chwilę za długo. Poczuła siarczyste uderzenie w pupę.
- Potrzebujesz specjalnego zaproszenia? – Zaszydziła kobieta?
Marta poczuła znajomy ucisk w żołądku powodowany strachem i niepewnością. Usiadła Klękła na „ławce” umieszczając głowę i ręce w dybach i wypinając pupę. Po ponownym naciśnięciu przycisku deska zaczęła opadać uniemożliwiając dziewczynom wyswobodzenie się w jakikolwiek sposób. To jednak nie wszystko. Marta poczuła jak kobieta mocno obejmuje jej nogę w kostce i przesuwa nieco, po czym coś mocno się wokół niej zaciska, zaraz potem to samo z drugą – skórzane paski, których najwyraźniej nie zauważyła. Pozostałe dziewczyny zostały unieruchomione w ten sam sposób. Klęczały na ławce z wypiętymi pupami i szeroko rozłożonymi udami, ktokolwiek chciał mógł teraz je dotykać a nawet uprawiać seks jak mu się żywnie podobało. Marty jednak już tak bardzo to nie przerażała, przyszła tu z własnej woli godząc się na wszystko i wiedząc, że krzywda jej się tu nie stanie, choć zachcianki panów mogą być wyszukane. Kiedy już przyzwyczaiła się do zaistniałej sytuacji, strach nieco ustąpił podnieceniu i poczuła przyjemne ciepło własnych soków spływających po udach.
Kobieta przez kilka minut chodziła od jednej do drugiej smagając lekko ich pupy rzemykami, pieszcząc wyeksponowane muszelki i co jakiś czas częstując delikatnymi uderzeniami w bezbronne pośladki.
Rozległo się elektryczne brzęczenie, Marta tak bardzo, jak tylko było to możliwe odwróciła głowę w bok w stronę, z którego dochodziło – drzwi. Obok niej klęczała Ruda.
- Zaczęło się – powiedziała cicho, po czym w pomieszczeniu rozległo się głośne klaśnięcie pejcza o jej pupę, a z ust wydobył się jęk – trudno powiedzieć czy bólu czy rozkoszy.
- Cicho! – krzyknęła kobieta
Drzwi otworzyły się i do środka zaczęli wchodzić panowie. Na twarzach mieli czarne maski, poza nimi nie byli już w nic ubrani. Szybko utworzyli „kółeczko” wokół unieruchomionych dziewczyn. Marta miała tuż przed oczyma naprężonego penisa, którego właściciel co chwilę masował delikatnie ręką, jak na razie żaden z panów nie próbował nawet dotknąć dziewczyny. Kobieta podeszła do ściany znajdującej się w polu widzenia dziewczyn i wyjęła coś z wmurowanej w nią szafki. Podeszła do dziewczyn i przez chwilę pomachała tym każdej przed oczyma. Niewielki gumowy stożek z czymś w rodzaju podstawki – dziewczyna poznała tak zwaną „zatyczkę analną” i natychmiast zrobiło jej się gorąco, poczuła niepokój gdy kobieta zniknęła jej z pola widzenia.
- Proszę, delikatnie – wyrwało jej się, to był błąd bo za chwilę poczuła siarczyste uderzenie w pupę. Jęknęła z bólu zdając sobie sprawę, że to nie od niej zależy czy będzie delikatnie, czy też nie. Minął moment, a poczuła jak coś zaczyna napierać na jej pupę, gumowy przedmiot zaczął wciskać się do środka, im dalej wchodził, tym bardziej napierał, ponieważ jego średnica była coraz większa. Dziewczyna oddychała głęboko i lekko pojękiwała mając nadzieję, że nie zaboli. Nagle przedmiot szybko wskoczył na swoje miejsce. Czuła jak mocno napiera na nią od środka. Kobieta przesunęła rzemyczkami po jej muszelce.
- Nie było tak źle, prawda? – zapytała, a raczej stwierdziła fakt.
Potem przyszła kolej na Rudzielca, Brunetkę i Blondynę. Na kilkanaście sekund zapanowała kompletna cisza, po czym zabrzmiała muzyka – jakieś elektroniczne, lekko psychodeliczne rytmy. Panowie zaczęli powoli krążyć dookoła dziewczyn, jak podczas jakiejś ludowej zabawy. Marta widziała jak przed jej twarzą powoli przesuwają się nabrzmiałe męskości. Panowie zaczęli już z rzadka, jakby nieśmiało dotykać dziewczyn.
-Gdy muzyka przestanie grać, zabierają się za nas – wyszeptała Ruda, tym razem najwyraźniej kobieta jej nie usłyszała. Muzyka grała jeszcze przez chwilę, po czym zapanowała cisza. Przez sekundę nic się nie działo, po czym Marta poczuła jak coś twardego i gorącego wbija się do jej szparki. Jęknęła kompletnie na to nieprzygotowana – mężczyzna rozpychał się w niej wchodząc i wychodząc, robił to mocno a ponieważ jej pupa była już wypełniona nie było tam dużo miejsca. Dziewczyna otwarła usta jęcząc i wtedy wepchnął się do nich ten, który stał najbliżej. Z początku nie widziała do końca co ma robić – zastanawiała się o moment za długo.
- Ssij! – krzyknęła kobieta stojąca za nią wymierzając jej solidny raz pejczem. Zaczęła poruszać głową do przodu i do tyłu, jej język wiercił się w ustach. Dwaj panowie którzy stali najbliżej ustawili się tak, żeby mogła pieścić ich dłońmi, które miały na tyle luzu. Trwało to chwilę, mężczyzna za nią cały czas mocno atakował. Nagle muzyka znów zagrała. Panowie gwałtownie się wycofali i znów zaczęli krążyć w nadziei, że zaraz znów zapadnie cisza. I stało się. Któryś z nich delikatnie położył dłonie na pupie, po czym lekko wsunął się w miejsce pozostawione przez poprzednika. W przeciwieństwie do niego był delikatny, poruszał się lekko i płynnie, przyśpieszając co prawda tempa, ale niegwałtownie. Przełożył dłoń pod brzuszek i zaczął pieścić dodatkowo łechtaczkę – Marcie zrobiło się teraz naprawdę przyjemnie. Nie miała jednak dużo czasu na rozkoszowanie się tą chwilą, bo już następny zaczął domagać się, by pieściła go ustami, a dwójka już znajdywała się w jej dłoniach. Ssała mocno i zdecydowanie. Zapomniała o strachu i niepewności, wczuła się w sytuację już całkowicie.
Po kilku kolejnych zmianach przestała być już przestraszoną studentką zakutą w dyby na dzikiej orgii. Teraz rozumiała dlaczego Blondyna tak lubi te „nadgodziny”. Przeżywała orgazm za orgazmem, jej ciało co chwilę zwijało się i prężyło z rozkoszy, mięśnie podbrzusza pulsowały jak szalone. Co więcej – sama czuła teraz prawdziwy zawód, gdy muzyka zaczynała grać i panowie się wycofywali, sama chciała, aby ucichła jak najszybciej. Kilku już eksplodowało w niej, czuła stróżkę jej oraz ich soków spływającą po wewnętrznej stronie ud. Podobne stróżki powoli spływały z jej twarzy, dłoni, wypływały z ust. Panów było teraz mniej, niektórzy zmęczeni musieli na chwilę odpocząć i przystawali z boku, inni tylko wyciągali ręce i lubieżnie dotykali ciał dziewczyn. Gdy chwilę odpoczęli znów włączali się do zabawy i zaczynali krążyć gdy zagrała muzyka. Któryś z nich rzucił na podłogę kobietę, która ich tutaj przyprowadziła, zerwał skórzany pasek opinający jej biodra – chociaż w stosunku do dziewczyn była taka twarda nie oponowała, nie wypowiedziała ani słowa sprzeciwu, szeroko rozłożyła nogi i uniosła je do góry. Facet położył się na ziemi podpierając się rękami, ona chwyciła jego męskość kierując ją właściwie, po czym mocno opuszczając biodra wbił się w nią. Skrzyżował nogi w wysokich butach na jego plecach, objęła go dłońmi, a on pulsował w niej, krzyczała bezwstydnie. Kaśka obserwowała tę scenę, nie wiedziała jak długo to trwało, nie widziała ile razy przez ten czas zagrała muzyka. W końcu zamiast serii płynnych ruchów wykonał trzy mocne pchnięcia, po czym wycofał się i zmęczony położył wsparty o ścianę. Kaśka widziała, jak jego męskość jeszcze lekko podryguje.
Kobieta wsparła się na dłoniach, przykucnęła próbując stać, lecz właśnie wtedy zbliżyło się do niej trzech panów, jeden bezceremonialnie wsunął się jej w usta, dwóch zarządzało pieszczot dłońmi. Spełniła ich prośby bez słowa.
Panowie powoli zaczęli opadać z sił, coraz mniej krążyło ich dookoła, niektórzy zwyczajnie już wyszli. Przy kolejnej zmianie nikt już nie podszedł do Marty od tyłu, przez kilka minut pieściła jednego oralnie, po czym eksplodował ostatnią, gorącą salwą jej twarz i bez słowa wyszedł z pokoju. To sami zrobili ostatni zajmujący się innymi dziewczynami. Na podłodze leżała zmęczona kobieta, minęło kilka minut zanim podniosła się i zaczęła rozpinać klamry spinające paski krępujące stopy dziewcząt. Nacisnęła przycisk i górna deska uniosła się uwalniając je.
Zmęczone, lekko obolałe dziewczyny stanęły na nogach. Marta dopiero wtedy zobaczyła jak wyglądają jej „koleżanki z pracy” – ich twarze były skryte grubą warstwą białej, lepkiej substancji, która stróżkami ściekała na piersi i brzuchy, było jej pełno we włosach, po wewnętrznej stronie ud i na pupach. Kobieta podeszła jeszcze raz do szafki i wyjęła z niej jakieś pudełeczko. Marta przetarła oczy i zauważyła aparat fotograficzny. W pierwszym momencie chciała zasłonić twarz, gdy błysną flesz, jednak poczuła pod palcami maskę.
- Nie martw się – powiedziała Blondyna – to na pamiątkę
Dziewczyny zbliżyły się do siebie i objęły, chociaż zdawały sobie sprawę, że wyglądają naprawdę strasznie, ale w końcu to nie były zdjęcia do pokazywania. Kobieta położyła aparat na szafce, włączyła autowyzwalacz i podeszła do nich. Flesz błysnął jeszcze raz. Powiedziała, że mają czas aby się umyć, coś zjeść itp. Tak też zrobiły, po czym skierowały się do szatni, gdzie zwrócono im bieliznę i sukienki.
- Poczekajcie, zaraz przyniosę waszą zapłatę – powiedziała kobieta zostawiając je same.
Wróciła po chwili wręczając każdej z nich dosyć gruby pliczek dwustuzłotówek.
-Jest coś jeszcze – powiedziała podając każdej z nich płytę DVD
- Zdjęcia i film – powiedziała Ruda
- Nagrywali to?
- Nie masz się czego obawiać, w końcu nie widać twarzy, a ludziom którzy tu przychodzą na utrzymaniu tajemnicy zależy bardziej niż nam.

Na zewnątrz czekała na nią Kaśka.
- I jak Ci się podobały nadgodziny?
- Ty dziwko! Dlaczego mi nie powiedziałaś!?
- Nie mów, że Ci się nie podobało?
- Mogłabym to robić za darmo... – powiedziała urywając nagle i przypominając sobie słowa Blondyny...
Wiedziała, że jeszcze tu wróci, nie koniecznie gdy będzie brakowało jej pieniędzy.

Jen, królowa porno

Zbliżała się nasza rocznica i myślałam jaką przygotować niespodziankę, chciałam, żeby było to coś niezwykłego. Kiedyś oglądaliśmy parę pornosów i on zaproponował, żebyśmy sami nakręcili takiego, ale nie byliśmy z niego zadowolen. Potem jeszcze proponował, żeby zaprosić kogoś, kto by nas filmował, a może nawet się przyłączył. Powiedziałam, zdecydowanie nie i temat się skończył. Ale ostatnimi czasy zaczynam myśleć, że to może wcale nie być taki zły pomysł. Po głębszym namyśle postanowił nakręcić filmik z kilkoma facetami.
Znalazłam fotografa, robiącego zdjęcia do świerszczyków, który zgodził się, to zrobić a nawet załatwić mi partnerów. Zgodziłam się na jego cenę (choć pomyślałam sobie, że zazwyczaj płaci się kobietom za „grę” w takim filmie, a nie kobieta płaci za to) i ustaliliśmy dzień. Nadszedł dzień, więc ubrałam się ostro: krótka czarna spódniczka, czarny dopasowany top bez rękawów, bez stanika, i czarne stringi Nie założyłam rajstop, a paznokcie pomalowałam na czerwono. Zrobiłam makijaż, spojrzałam w lustro: tak było dość ostro. Zamówiłam taksówkę, przez całą drogę widziałam, że kierowca gapi się na mnie. Poprawiłam, się, żeby mógł mnie lepiej widzieć. Przez bluzkę przebijały moje sutki. Cały czas musiałam uważać na moją krótką spódniczkę, żeby nie było widać więcej niż powinno, pod koniec się poddałam, a co tam niech patrzy, byłam pewna, że teraz widzi moje stringi
Dotarliśmy na miejsce, czyli do niewielkiego magazynu, obejrzałam miejsce i zapłaciłam za taxi. „Dziękuję za pokazie” powiedział ze śmiechem kierowca i odjechał. Otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Zobaczyłam mojego fotografa
„Cześć Jenna” zawołał. Rozejrzałam się było trochę świateł i kilka kamer. Kilku facetów kręciło się między sprzętem. „Widzę, że wczułaś się w rolę”
”Tak… przynajmniej próbuję” odpowiedziałam uśmiechając się „Czy któryś z nich ma być ze mną?”
„Nie to tylko obsługa techniczna” odpowiedział. Kurde, ilu facetów będzie się patrzyło jak będę ruchana?
Akurat wtedy jeden z nich dał znać, że wszystko gotowe, więc fotograf, który miał na imię John, powiedział, żeby zdjęła ubranie z wyjątkiem szpilek i położyła się w łóżku. Zdjęłam top i spódniczkę. Wszyscy się na mnie gapili. Sięgnęłam do stringów i… je zdjęłam. Taras stałam całkiem naga przed tymi mężczyznami, moje piersi, pupa i wygolona cipka, była na widoku ich wszystkich.
„Dobrze, teraz idź do łóżka i zabaw się ze sobą” powiedział John
Weszłam do łóżka. Dwóch facetów zaczęło kręcić, powiedzieli żebym zaczynała. Zaczęłam od masowania swoich piersi, potem jedna dłoń poszła niże, między moje rozłożone nogi. Masowałam swoją mokrą cipkę i włożyłam w nią dwa palce, zaczęłam jęczeć z rozkoszy. Obok mnie na łóżku leżał duży czarny wibrator, wzięłam go i zaczęłam używać. Powoli wsuwałam w siebie, aż zanurzył się cały (20cm). Wsuwałam go i wysuwałam, zaczęłam rzucać się po łóżku, krzyczał z rozkoszy. Doprowadziłam się sztucznym kutasem do orgazmu
Wtedy właśnie zobaczyłam ośmiu nagich mężczyzn wchodzących do pokoju:
„Co u diabła się dzieje?” krzyknęłam. John odpowiedział:
„Nie powiedziałem, Ci że widziałem Twojego męża, i on mi powiedział, o zmianie planów i że teraz chcecie, żebyś została porządnie i naprawdę ostro zerżnięta” Chciałam coś powiedzieć, ale nadzy faceci stali teraz wokół mnie i jeden z nich powiedział
„Zamknij się dziwko” i włożył palce w moją cipkę. Zostałam przewrócona na łóżko. Reszta dołączyła. Jeden z nich powiedział
„Zabawimy się z tobą suko, ostro cię zerżniemy”
„Zostawcie mnie bydlaki” krzyknęłam Facet wyjął palce z mojej cipki i spoliczkował mnie:
„Powiedział Ci dziwko, żebyś się zamknęła, zerżniemy Cię wszyscy, czy tego chcesz czy nie. Powiedział, potem położył się na mnie wsadził we mnie kutas i zaczął mnie ostro pieprzyć. Wchodził we mnie cały. Krzyczałam, żeby przestał, ale dostał tylko kolejny policzek, ktoś mocno ścisnął moje sutki, krzyknęłam z bólu.
„Zamknij się. I weź to w te swoje czerwone usteczka” krzyknął któryś z nich i wepchnął mi kutasa do buzi, odciągnął mnie za włosy do tyłu i zaczął ruchać mnie w usta, jego jaja uderzały o moją brodę. Była zatkany tym wchodzącym wprost do gardła kutasem, starałam się ssać i lizać go jak lizaka.
„Dużo lepiej, widzę że się uczysz suko” powiedział i zaśmiał się. Po kilku chwilach, gdy każdy z nich gdy każdy już zaliczył moją cipkę i usta, odprężyłam się i zaczęło mi to sprawiać przyjemność, nie musieli już mnie trzymać ani zmuszać, leżałam tam i przyjmowałam ich wszystkich. Uwielbiałam ich twarde kutasy wbijające się we mnie, jęczałam i krzyczałam z rozkoszy, chciałam żeby tak jak powiedzieli, zerżnęli mnie jak zwykłą kurwe..
„Teraz podobają ci się chuje, co kurwo” zapytał jeden z nich, mimo zatkanych ust i jęków odpowiedziałam”
„O TAK” leżałam na łóżku z rozłożonymi nogami i pustą cipą, a oni spuszczali się na mnie. Większość była wystrzelona na moją twarz, ochlapali moje usta, policzki, oczy, część trafiła we włosy i na piersi. Cała obsługa techniczna była strasznie napalona, więc łącznie z Johnem spuścili się na mnie. Wszystko zostało uwiecznione na filmie.
Gdy skończyli, byłam cała pokryta spermą, ale to nie był koniec, zabronili mi się wytrzeć i przespacerować. Zezwolono mi założyć spódniczkę i top, ale nie springi. Wyszliśmy. Sperma wysychała na mojej twarzy, ale większe krople nie zdążyły. Kazali mi iść ulicą i wejść do sklepu z twarzą w spermie, byłam potwornie upokorzona, ale jednocześnie napalona. Wszyscy, których mijaliśmy drwili ze mnie, a jedna kobieta nazwała mnie suką. Faceci uśmiechali się, jakby chcieli powiedzieć, chyba miałaś niezłą zabawę, złotko. Ludzie w sklepie zachowywali się tak samo, nazywali mnie nieprzyzwoicie i kazali wyjść. Wszystko to było sfilmowane. Teraz skończyliśmy, Poszłam z taśmą do domu. Moja twarz wciąż była pokryta, a włosy posklejane zaschniętą i na wpół zaschniętą spermą, wszyscy na około wiedzieli dzięki temu co przed chwilą zrobiłam. W domu mąż uśmiał się z mojego wyglądu, potem nazwał mnie suką, zdarł ze mnie ubranie i przeleciał mnie przy odsłoniętych zasłonach. Kasetę obejrzeliśmy następnego dnia, podczas naszej rocznicy, bardzo się mojemu mężowi spodobała i większość dnia spędziliśmy na seksie
Przez najbliższy tydzień nie przestawałam myśleć o filmie. Oglądaliśmy, to wiele razy mój mąż powiedział, że jestem dobra w te klocki i że powinnam zrobić jeszcze jeden. Też tego chciałam i gdy mu to powiedziałam, zgodził się tylko tym razem chciał przyjść i oglądać, nie miałam nic przeciwko. Zadzwoniłam do Johna i powiedziałam, że chciałaby żeby teraz 40-50 facetów spuściło się na mnie. Powiedział, że dla niego to trochę za trudne, ale zna gość który to może zorganizować i że oddzwoni. Przez następne dni chodziłam strasznie nakręcona. Wreszcie John zadzwonił i powiedział, że przygotował wszystko na jutro, zgodziłam się.
Pojechaliśmy z mężem na miejsce
„Naprawdę chcesz to zrobić” spytał patrząc na tłum facetów
„UMMM tak” odpowiedziałam oblizując wargi
„nie wiedziałem, Jenna, że z Ciebie taka Piękna” powiedział z uśmiechem
„Uczysz się każdego dnia” opowiedziałam i spojrzałam na mężczyzn. Było tak jak prosiłam 40 czy 50, w każdym wieku od 19 latków, którzy mogliby być moimi synami do facetów po 50tce. Było tak też kilka kobiet, choć nigdy nie dowiedziałam się po co, Sądziłam że chcą zobaczyć kobietę obracaną prze tłum facetów (Truly gandbanged). Facet, który był reżyserem podszedł do mnie i powiedział:
„Cześć, to ty jesteś dzisiejszą gwiazdą?”
”Tak mam na imię Jenna:
”Świetnie, rozbieraj się szybko, mamy dużo do zrobienia.” Gdy otaczający mnie faceci to usłyszeli zaczęli się na mnie gapić. Rozebrałam się. Czułam na sobie ich spojrzenia i słyszałam komentarze co mi zrobią. Strasznie mnie to podniecało i nie mogłam się powstrzyma, włożyłam rękę między nogi zaczęłam głaskać się po cipie
„Już się nie możesz doczekać co Jenn” krzyknął reżyser z szyderczym uśmiechem
„Ok. więc zrobimy to w dwóch częściach. Najpierw cześć z was zerżnie suczkę, w scenie gang bang, będzie was 25, te osoby już wiedzą że to oni. Potem po scenie grupowej masturbacji wszyscy spuścicie się na te słodką nagą babkę, a potem na koniec specjalna scena masturbacji i lejeczek.
Ostatnie stwierdzenie wywołało śmiech. Byłam ciekawa co to znaczy.
„ Co to znaczy, lejek?” zapytałam.”
„Słuchaj skarbie musisz się trochę popierzyć, żeby mieć film, a lejek poczekaj a zobaczysz. Teraz suczko do łóżka.:
”Lepiej tak zrób Jenna” powiedział mój mąż uśmiechając się”
”Twoja żoneczka?”
”Tak i przyszedłem zobaczyć jak ci wszyscy faceci ją pieprzą”
Weszłam do łóżka. Otoczył mnie tłum moje ciało poruszało się gdy każdy chciał dotknąć jakiejkolwiek części mojego ciała. W pierwszej scenie doprowadziłam się do orgazmu sztucznym kutasem. Ale nie mogłam się doczekać tych prawdziwych. Nie musiałam czekać dług faceci podeszli i zaczęło się gigantyczne rżnięcie. Ich ręce byli wszedzie, wyjęli ze mnie wibrator i wsadzili palce. Prawdziwa ekstaza. Wiłam się, a ich ręce sprawiały mi rozkosz docierając do najintymniejszych miejsc, dotykali, ściskali i ugniatali. Wkrótce poczułam pierwsze kutasa. Ciężko westchnęłam, gdy wszedł we mnie
„Tak, Tak. O właśnie t AK, pieprz mnie ty bydlaku, wsadź mi swojego kutasa, spuść się, pieprze mnie mocniej. PIEEEEEEEEPRZ MNIEEEEEEEEEE” Krzyczałam na nich, gdy kolejne kutasy zmieniały się w mojej cipie. Jeden z nastolatków, który posuwał mnie na pieska, dał mi parę klapsów i ciągnął za włosy. Mówił jednocześnie jak lubi posuwać stare suki, takie jak ja, to tak jakby pieprzył własną matkę. Starsi uśmiali się. Poczułam się tania i poniżona.
Kilka razy wsadzili mi dwa kutasy w cipkę i dupę, a jednocześnie ssałam 2 kolejne.
„O tak kurwo. Ssij mojego fiuta, napełnie twoje usta spermą suko” powiedział jeden z nich. Złapał mnie za włosy i wepchnął kutasa do ust. Potem trzymał mie za włosy, odchylił moją głowę i wsadził mi całego fiuta aż do gardła. Posuwali mnie w każdej możliwej pozycji, klasyczne, na pieska, na boku… Leżałam tam i przyjmowałam ich, jęczałam i płakałam zawsze gdy miałam orgazm. Myślałam: leżę tutaj, mam 41 lat, jestem mężatką, jestem naga, 20 czy coś facetów w różnym wieku posuwa mnie na oczach publicznośc w tym mojego męża, wszystko jest nagrywane, a mnie się to podoba. Na koniec byłam cała pokryta spermą, wiele leżała przy moje porządnie przelecianej, cipie, jeszcze więcej miałam na brzuszku i piersiach, ale najwięcej miałam na twarzy i w posklejanych, potarganych włosach
Leżałam tam, sperma wyciekałą z mojej cipki, ściekała po piersiach i policzkach, wszyscy faceci stali wokół mnie, wszyscy zaczęli się masturbować. Wkrótce kolejne strumyki gorącej, lepkiej, kremowej spermy zaczęł pryskać na mnie. Moja twarz i włosy były głównym celem. Została ona cała zalana, była pokryta ich białym, półpłynnym sokiem, wszystko zaczęło spływać i utworzyło spore rozlewisko na moim brzuchu. Wtarli wszystko to we mnie. Gdy skończyli dali mi ubranie i powiedzieli żębym wróciła później na dokńczenie filmu itd. Nie było taksówki więc wracaliśmy autobusem. Słyszałam wiele komentarzy, bo byłam pokryta spermą, spódniczka z trudem zakrywała mi tyłek. Mąż szedł za mną i słyszał komentarze i niewybredne propozycje.
Mój maż był tak napalony, że zabrał się za mnie jak tylko weszliśmy do domu, nie zamknęliśmy nawet drzwi, i każdy przechodzący mógł na nas patrzeć. Mąż powiedział, że chce mnie przelecieć pokrytą spermą tamtych facetów. Czułam jego twardego fiuta wchodzącego we mnie, Nogą zatrzasnęłam drzwi, nie chciałąm by sąsiedzi patrzyli jak rżniemy się na progu. Przynajmniej nie teraz. Po chwili sperma męża dołączyła do tej którą już miałam na sobie, a ja wylizałam go do czysta. Po umyciu się przygotowałam się do kolejnej części filmu, przekąsiłam coś. Choć byłam syta od ogromu spermy jaką dziś spiłam. Pojechaliśmy z powrotem. Wszyscy już czekali.
„Dobrze że jesteś Jenna. Rozbieraj się”
W miejscu łóżka stało coś co przypominało stary stół operacyjny. Kazali mi się położyć związali mi ręce za głową, nogi też miałam związane, na drugim szerszym końcu stołu, więc były szeroko rozłożone. Całość została przekręcona, moja głowa znalazła się przy podłodze, cipka wysoko wyeksponowana
Wszyscy zebrali się i wtedy zobaczyłma, że niosą wielki lejek, wąską część włożyli w moją cipkę.
„Zatankujemy cię spermą do pełna, skarbie” powiedział jeden z facetów i kamera została włączona. Połowa facetów stanęła w koło i powoli zaczęli wypełniać moją cipę. Gdy połowa skończyła, wyjęli lejek i kazali mi otworzyć usta, włożyli go tam. Smakował moimi sokami, ale nie był zły. Reszta facetów stanęła w koło i zaczęli napełniać moje usta. Nie mogłąm połykać nim wszyscy nie skonczą, ale część spływała do mojego gardła, a część wypływałą z ust na policzki, włosy i oczy. Wreszcie skończyli. Kamerzysta zrobił zbliżenie na moją cipę i usta nim połknę. Wreszcie połknęłam, ogromną ilość spermy jaką miałam w ustach. Na koniec zostałam rozwiązana. Miałam zebrać spermę wyciekającą z mojej cipki i wetrzeć w siebie. Podobało mi się, Gdy cipka był już pusta ja byłam pokryta cienką warstwą spermy. Oblizałam palce.
Gdy wszyscy poszli reżyser powiedział, że potrzebuj kilku dni na montaż i że potem da mi kopie. Ubrałam się nie przejmując się pokrywającą mnie spermą, która przesiąkła przez materiał
„Hej Jenna jesteś w tym dobra i naturalna, powinnaś nagrać jeszcze kilka filmów, może o trochę innej tematyce.” Powiedziałam, że może tak. Dziś jestem przed zrobieniem kilku filmów w tym jednym BDSM, gdzie jestem poniżana i wykorzystywana, wiem że mój mąż już chce to zobaczyć.

---------------------------------
znalezione w sieci, tłumaczenie: zzxsa


Góra
 

 Tytuł: Re: Reklama
PostNapisane: 23 sekundy temu 
Online
Seks Fotki Polek i Polaków
Avatar użytkownika
Wyślij prywatną wiadomość  Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
20 lis 2005 12:54

Posty: tylko jeden
Porno HD
_________________
Zgłoś ten post
Góra
Odpowiedz z cytatem  

 Tytuł: Re: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 02:08 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Gang bang w domu bractwa

Był piątkowy wieczór. Czas imprez w bractwach w całym kampusie. Moja współlokatorka Shauna i ja byłyśmy nowe (koty) i często uczestniczyłyśmy w takich imprezach żeby mieć co robić. Ale prawie zawsze wychodziłyśmy wcześnie, gdyż miałyśmy dość zabawa pijanych członków bractw. W ten piątek zaczęłam i skończyłam inaczej.
Kiedy dotarłyśmy do bractwa impreza trwała w najlepsze, większość uczestników było z wyższych klas. Była to naprawdę szalona impreza, ale bez głupich zachowań młodych chłopaków. Shauna i ja bawiłyśmy się, tańczyłyśmy, kręciłyśmy się, jadłyśmy i piłyśmy piwo. I znów tańczyłyśmy i znów piłyśmy piwo.
Tańczyłam wolne kawałki z kilkoma młodymi i jednym starszym. Podobałam im się, ich erekcje mówiły to za nich. W czasie przerwy siedziałam z jednym z chłopaków na kanapie. Zajął się mną bardzo dobrze i gdy wróciliśmy na parkiet miałam mokro w majtkach.
Wkrótce zauważyłam, że impreza ma się ku końcowi, zdałam sobie sprawę, że jest już 2 rano. Muzyka była już dużo ciszej i w ogóle robiło się coraz spokojniej. Mój „chłopak”, wydaje mi się, że miał na imię Paul, spytał czy nie chciałabym zwiedzić jego pokoju na górze. Wiedziałam o co mu naprawdę chodzi, ale również go chciałam więc odpowiedziałam TAK. Zaprowadził mnie do swojego pokoju na drugim piętrze, po drodze widziała paru innych członków bractwa pokazujących my „V” (zwycięstwo)
W jego pokoju rzuciliśmy się na łóżko i zaczęliśmy całować. Był w tym naprawdę świetny, robiłam się gorąca. Od całowania przeszedł do macania, jego ręce powędrowały pod moją bluzeczkę i zaczął masować moje piersi. Zdjął moją bluzeczkę i zaczął całować i ssać moje cycki i sutki. To było niesamowite. Dotarło do mnie, że jestem w pokoju obcego chłopaka, który masuje i całuje moje gołe cycki. Co ja tu cholera robię? Spytałam samą siebie, ale odpowiedzieć przestała być ważna, gdy jego ręka powędrowała w dół i zaczęła masować przez spodnie moją cipkę.
Jego zabiegi szybko sprawił, że z lekko pobudzonej stałam się rozpalona. Jego usta ciągle pieściły moje sutki, ssał i gryzł. Jego ręce w tym czasie rozpinały moje spodnie, trochę się musiał namęczyć, Słyszałam samą siebie jęczącą z rozkoszy jaką dawał mi ustami. Uniosłam biodra, a on zdjął moje spodnie. Teraz całkiem przemoczone majteczki, zawisły na mojej lewej stopie i dyndały tam, ale żadne z nas nie przywiązywało do tego uwagi..
Paul pochylił się nade mną i patrzył na moje nagie ciało jak zahipnotyzowany. Potem, otrząsnął się, spojrzał mi w oczy. „Suzana jesteś tak piękna, niesamowicie piękna. I mam potworną ochotę cię przelecieć.”
Nie była to mowa miłości, ale rozpaliło mnie. Popchnęłam do na łóżko i zaczęłam odpinać jego pasek. Trochę nam to zajęło. Potem wstał i zaczął zrzucać zbędne ubrania, spodnie, bokserki, koszule. Stał przede mną całkiem nagi. Szczupły, wysoki i umięśniony. Jego sterczący fiut pulsował w półmroku. Szybko wskoczył na łóżko, nade mnie, rozłożyłam szeroko nogi, ułożył się między nimi. Nie było, gry wstępnej. Wziął kutasa w ręki i naprowadził go na moją norkę. Wsunął główkę między moje płatki i po chwili wszedł we mnie cały. Boże, to było naprawdę cudowne.
Jęczałam wprost w jego ucho, za każdym razem gdy wbijał się we mnie. To nie było kochanie się, to było ostre rżnięcie. Ale nie miałam nic przeciwko, podobło mi się. Jego kutas wpychał się w moje mokre wnętrze, wyciskając z niego, soki za każdym uderzeniem. Moja cipka wydawała podniecające odgłosy. Czułam, że błyskawicznie zbliża się mój orgazm. Pragnęłam go… mięśnie mojej cipki były naprężone, moje nogi oplatały biodra Paula. Krzyczałam:
”Rżnij mnie Paul. Rżnij mnie jeszcze mocniej skarbie. Rżnij mnie. Rżnij mnie. Jestem blisko”
Mój głos tał się wyższy, kiedy Paul mnie posuwał, a ja poczułam, że szczytuje. Nie przestawał mnie ruchać, gdy orgazm przeszył całe moje ciało. Nagle, Paul krzyknął i zamarł w bez ruchu z kutasem głęboko we mnie. Czułam, że zaczął drżeć i pompować we mnie swoją spermę.
Paul opadł na mnie, oboje próbowaliśmy złapać oddech. Nagle zdałam sobie sprawę, że nie byliśmy sami. Nad jego ramieniem zobaczyłam dwóch chłopaków;
„Ej Paul. Piękna lala, podzielisz się?” zapytał jeden z nich.
Paul zszedł ze mnie zaśmiał się i odpowiedział
„Jasne Harry. Harry, to Susana. To, naprawdę gorąca kocica. Susan, to mój przyjacie, Harry, a to Johnnie.”
Leżałam tam naga ze spermą Paula, wyciekającą z mojej cipki, a ta dwójka zbliżała się do łóżka. Byłam oszołomiona od piwa i pieprzenia, ale denerwowałam się. Co tu się dzieje? Pomyślałam. Po chwili odpowiedź stała się jasna.
Harry i Johnnie zaczęli się rozbierać. Gdy Paul pieścił mój brzuszek, obaj dołączyli do nas w łóżku. Harry zajął się moimi cyckami, głaskał je i ugniatał Johnnie zajął miejsce między moimi nogami i zaczął pieścić moją cipkę. Obu fiuty stały już na baczność. Spróbowałam się podnieść, ale nie pozwolili mi na to. Harry zaczął całować moje piersi. Johnnie ocierał kutasa o moją cipkę, a Paul trzymał moje ramiona i całował mnie.
„Spokojnie Susan, to tylko inicjacja do naszego bractwa. Wszystkie wyjątkowo dziewczyny przechodzą to by otrzymać tytuł honorowej członkini naszego bractwa.”
Nie wiedziałam co zrobić, ale pieszczoty znowu mnie rozpaliły. Nagle twardy kutas Johnniego wśliznął się we mnie, wszedł łatwo, bo moja c**a była mokra i rozciągnięta przez pałę Paula, który korzystał z niej poprzednio. Znowu czułam się wypełniona. Johnnie wchodził i wychodził we mnie. Było mi naprawdę dobrze. Harry zajął miejsce Paula, jego stercząca fujara była tuż przy mojej twarzy. Gdy tylko dotknął nią moich ust instynktownie otworzyłam je i wpuściłam go do środka. Zaczęłam, mu obciągać. W jego oczach widać było rządze. Zaczął delikatnie posuwać mnie w usta. Johnnie nadal ruchał mnie w cipkę. Miała kutasa w cipce i ustach jednocześnie, to była dla mnie nowość. Byłam zmieszana ale i podniecona. Moje ręce poruszały się bezwiednie, jedną pieściłam cipkę, a drugą wpychałam sobie fiuta do buzi
Gdy tak byłam pieprzona przez dwóch Członków Bractwa, zdałam sobie sprawę, że do pokoju wchodzą kolejni faceci, mały tłum otoczył łóżko, na którym leżałam. Wszyscy patrzyli jak jestem posuwana w cipę i usta. Z jakiegoś powodu nie bałam się już. Byłam strasznie podniecona. Fiut Johhniego ostro wpychał się we mnie. Byłam zakneblowana kutasem Harryego, który był teraz głęboko w moim gardle. Dla Johnniego to było dość, głośno jęknął i zaczął pompować swój ładunek spermy w moją już wypełnioną cipę. Johnnie zszedł ze mnie, a miejsce w mojej cipie zajął kolejny facet. Wkrótce Harry wystrzelił w moje usta, wypełnił je. Próbowałam połknąć jego gorącą spermę, ale dużo wyciekło i rozlało się na moją szyję i piersi. Czułam jak spływała po mojej twarzy, ściekała mi do uszu. Pamiętam, ze pomyślałam, że to łaskocze. Wkrótce przestałam się orientować kto i co ze mną robi. Miałam jeden orgazm za drugim. Faceci też zaczęli dochodzić. Zaczęli się spuszczać na mnie. Gorąca sperma lądowała na mojej twarzy i piersiach, i brzuchu i cipce. Cała byłam oblepiona. Czułam jej zapach i strasznie mnie on podniecał. Chłopaki pieprzyli mnie w cipę i usta po kolei. Nagle jeden z nich powiedział
„Ej ona ma jeszcze jedną szparkę, z której nie korzystaliśmy”
Odwrócili mnie i podnieśli moją dupcię. Ktoś przyłożył kutasa do mojego odbytu. Trochę się przestraszyłam. Nie byłam analną dziewicą, ale wiedziałam że jestem tam strasznie ciasna. Na szczęście, chyba dzięki ogromnej ilości spermy wyciekającej z mojej cipki i ściekającej do mojego tyłeczka, byłam wystarczająco dobrze przygotowana. Facet z tyłu pchnął mocno i wszedł głęboko w mój tyłek. Myślałam, że wrzasnę, ale moje usta były zajęte przez kutasa Shortiego, który wtedy właśnie wystrzelił.
Chłopak, którego miała w tyłku uniósł mnie, przekręcił się i położył na plecach, nie wychodząc ze mnie. Teraz moja rozwarta c**a była dobrze widoczna i dostępna dla reszty. Któryś z facetów podszedł i wepchnął fiuta we mnie. Kolejny wsadził kutasa w moje chwilowo puste usta. Byłam rżnięta we wszystkie trzy szpary jednocześnie. Kolejny pierwszy raz. Byłam skołowana ze zmęczenia i pożądania. Gdy tylko jeden schodził, kolejny zajmował jego miejsce, bez różnicy, która szparka była akurat wolna. Gdy ostatnia grupka kończyła pierwsi zdążyli już zregenerować siły i wzięli się za mnie znowu. W czasie tego szalonego rżnięcia, moje ciało przeszywał jeden orgazn za drugim, moje ciało drżało raz za razem, cała byłam mokra od potu. Gdy moje usta były puste płakałam z bólu i rozkoszy. Byłam całkowicie skołowana, sytuacja zmieniała się co chwilę. Faceci wchodzili na mnie i posuwali mnie w każdą możliwą szparę, i schodzili jak tylko doszli, co chwila wystrzeliwała nowa fontana spermy. Nie wiedziałam co się wokół mnie dzieje. Wiedziałam tylko że każdy z nich miał mnie co najmniej 2 razy, a niektórzy więcej. Kiedy żadna z moich szparek nie była wolna, część z facetów trzepało sobie, woleli to od czekania. Później dowiedziałam się, że w tym tygodni w grupie inicjacyjnej było ich 12. Gdy wreszcie skończyli ze mną, a żaden kutas już nie stał zostawili mnie. Leżałam z rozłożonymi nogami i rękoma, byłam mokra od potu, pokrywała mnie zasychająca sperma. Moja cipka i pupa były obtarte, a buzia strasznie bolał. Byłam kompletnie bezwładna nie miałam siły się ruszyć. Czułam się kompletnie zużyta. Wszyscy usiedli wokół mnie i podziwiali moje nagie dokładnie zerżnięte ciało. Jeden z nich zaczął klaskać inni dołączyli. Cały tłum wiwatował, chciałam się dołączyć, ale nie miałam siły więc tylko się uśmiechnęłam. Paul podszedł do mnie i zapytał
„Wszystko w porządku Susana?” uśmiechnęłam się i pokiwałam głową.
Położyli mnie na łóżku. Rano, dwóch z nich pomogło mi się ubrać. Nalegałam, żeby zostawili na mnie swoją zaschniętą spermę. Chciałam ją pokazać swoje współlokatorce, inaczej nie uwierzyłaby w mój historię. Odwieźli mnie do domu. Z samochodu do domu z wysoko uniesioną głową, moje włosy były posklejane zaschniętą spermą. Shaune spotkałam w drzwiach. Patrzyła na mnie zszokowan.
„Boże, co Ci się stało?”
Opowiedziałam jej wszystko. Wzięłam gorącą kapiel. Shauna miała niezły ubaw pomagając mi to zmyć.

-----------------------------
znalezione w sieci, tłumaczenie: zzxsa


Wiejska niewolnica

Lato było naprawdę paskudne, przez parę miesięcy próbowaliśmy wyrwać się gdzieś na weekend, ale pogoda nigdy nie pozwalała. Wreszcie prognoza pogody była na tyle dobra, że zamówiliśmy domek w niewielkiej wsi na wybrzeżu.
Piątek spędziliśmy na opalaniu się na plaży. Postanowiłam, trochę poopalać się nago, więc zdjęłam ciuszki i położyłam się na ręczniku. Po około godzinie Chas poszedł powspinać się po skałkach, a ja zauważyłam dwóch młodych, około 19 letnich chłopaków przyglądających się mi zza skał. Postanowiłam dać im pokaz zaczęłam głaskać moje cycuszki i szczypać sutki, tak by stały się duże. Jedna ręka powędrowała w dół, zaczęłam głaskać się po gładko ogolonej cipce, włożyłam w nią dwa palce, i zaczęłam się pieścić jęcząc głośno. Dwóch młodzieńców, wyjęło kutasy i zaczęło sobie walić, zawołałam więc, żeby przyszli tu i pozwolili mi się tym zajęć, po chwili byli już przy mnie. Złapałam ich twarde kutasy w ręce i zaczęłam, poruszać dłońmi w górę i w dół. Jeden z nich złapał moją pierś i zaczął ją ugniatać i szczypać mój sutek. Drugi też spróbował szczęścia i sięgnął do mojej piczki i włożył w nią palce. Zapytałam, czy nie wolałby włożyć kutasa w moją gorącą cipę, już po chwili leżał na mnie, a jego fiut penetrował mnie. Krzyczałam, żeby posuwał mnie mocniej. Cały czas masowałam kutasa drugiemu, który mówił do kumpla żeby się pospieszył, bo on też chce, wydymać suczkę. Wkrótce spuścił się, jeden potężny strzał we mnie, a reszta na mój brzuszek. Ja oblizywałam go do czysta, a jego miejsce zajął kumpel, posuwał mnie szybko i ostro, szybko wystrzelił, jego też oblizałam z resztek spermy. Ubrali się, pożegnali i odeszli. Wtedy wrócił Chas. Powiedział, że widział wszystko i że strasznie go to podnieciło, a potem porządnie zerżnął mnie w dupę, co uwielbiam.
Zjedliśmy obiad w drodze do hotelu, Chas głaskał mnie po cipce (nigdy nie noszę bielizny, bo on to lubi). Jedzenie też było całkiem niezłe. Musiałam zagryzać wargi, żeby powstrzymać jęczenie za każdym razem gdy dochodziłam. Zrobiło się późno nim zaczęliśmy wracać do hotelu. W małej wiosce na drodze silnik wydał dziwny odgłos i przestał pracować. Cała wieś była ciemna z wyjątkiem pubu. Chas wszedł do środka i wyszedł chwilę później z szczupłym przystojnym, około 30 letnim facetem. Otworzyli maskę i zajrzeli do środka. Po chwili wymienili kilka słów i facet odszedł. Dowiedziałam się, że jest trochę pracy przy tym, a on nie może czy nie chce zrobić tego przed poniedziałkiem Nic nie dało tłumaczenie, że przed poniedziałkiem musimy być w domu. Na dodatek, nie było gdzie się zatrzymać w tej zabitej dechami dziurze.
Poszliśmy jeszcze raz do pubu. Było to naprawdę obskurne miejsce, pełne dymu, W środku było 10 czy 11 mężczyzn w wieku 19 do 50 lat. Wszyscy patrzyli na mnie i wymieniali sprośne uwagi na temat mojego stroju: czarna, krótka sukienka, czarne podwiązki i wysokie szpilki. Chas poprosił jeszcze raz o pomoc. „OK. słuchaj lubię gry, więc zrobimy tak. Rzut monetą, wygrywasz: rano robię twój samochód za darmo, ja wygrywam, biorę twoją kobietę na weekend” Chas powiedział nie, więc mechanik wzruszył ramionami. Wtedy ja wkroczyłam i powiedziałam, że zgodzimy się ale pod warunkiem, że nawet jak przegramy to w niedzielę po południu zrobi nam samochód za darmo. Pomyślał chwilę i się zgodził. Chas powiedział, że nie jest pewien, ale powiedziałam mu, że nie mam zamiaru spać tyle dni w samochodzie, a poza tym tak czy inaczej naprawią nam samochód za darmo. Chas zapytał, czy wiem że jeżeli przegramy czeka mnie ostre bzykanie przez te dni. Powiedziałam mu, że ja to przecież uwielbiam. Rzut monetą i mój maż dostał klucze do pokoju na górze. Gdzie miał spędzić czas do niedzieli. Mechanik krzyknął za nim, że w niedzielę jest impreza w pubie i może wpaść. Ja powiedziałam do niego, że jest ok., zakład to zakład.
Kiedy wyszedł facet powiedział do mnie, że teraz jestem jego niewolnicą i będę robiła co mi każe i kiedy każe. Potem kazał mi się rozebrać. Wszyscy śmiali się gdy zdejmowałam sukienkę. Kiedy opadła na podłogę stałam przed nimi w samych podwiązkach i szpilkach, a moje cycki, pupa i wygolona cipka były na widoku. Mechanik powiedział, że lubi dziwki, które nie noszą bielizny, żeby być zawsze gotowe do zerżnięcia. Wziął moją sukienkę i rzucił do barmana, powiedział, żeby trzymał ja pod barem bo nie będzie mi potrzebna, bo zostanę tak jak teraz i tak będę wszędzie za nim chodziła, żeby pokazać jaka ze mnie Piękna. Chciałam się sprzeciwić. Dostałam dość bolesnego klapsa i kazał mi się zamknąć. Powiedziałam tak, dostałam kolejnego klapsa, kazał zwracać się do siebie z szacunkiem, powiedziałam tak Panie. Wszyscy zaczęli się śmiać, a moja twarz zrobiła się tak czerwona jak pupa.
„dobrze teraz, połóż się na tamtym stole i rozłóż szeroko nogi.” Przeszłam przez pomieszczenie, moje cycki podskakiwały, położyłam się na plecach na stole i szeroko rozłożyłam nogi, odsłaniając wnętrze mojej gładko ogolonej cipki. Podszedł do mnie pogłaskał mnie po cipce, potem włożył w nią palec, dwa, trzy, wreszcie cztery. Drugą ręką zgniatał moje cycki, bawiło go sprawianie mi bólu.
„Jaka rezepchana pizda, potrzebujesz wielu kutasów, żeby zrobić ci dobrze.”
„Tak panie, to jest to co uwielbiam” powiedziałam miedzy jękami.
Doprowadził mnie do orgazmu. Potem zajął miejsce między moimi nogami i zaczął lizać moją cipkę. Wszyscy śmiali się i wiwatowali. Znowu miałam orgazm, moje soki trysnęły na jego twarz.
„Teraz zerżnę cię pierwszy raz z wielu w ten weekend.” Powiedział i brutalnie wepchnął wielkiego fiuta w moją cipkę.
„Zostaniesz porządnie wykorzystana, dziwko jak ja skończę poużywają ciebie moi kumple.”
„tak panie” odpowiedziałam
Przez najbliższe 4 godziny, albo i więcej. Byłam nieprzerwanie pieprzona we wszystkie dziurki. Kutasy penetrowały moją cipę, dupcię i usta, czasami wszystkie trzy dziury na raz. Sperma tryskała na mnie i we mnie. Przenieśli mnie ze stołu na maskę samochodu, a potem na tył pikupa. Pod koniec byłam oblepiona mieszaniną spermy, piwa i brudu. Miałam na sobie malinki, zadrapania i inne ślady, a dupcia i cipka bolały mnie.
W sobotę rano wstałam z podłogi na której spałam, podałam mechanikowi śniadanie, potem obciągnęłam mu, zostałam przeleciana i zabrał mnie do pracy. Wciąż byłam nago. Cały dzień paradowałam goła po mieście. Paru facetów mogło wykorzystać tę sytuację i wydymać mnie, lub obciągałam im. Kobiet nazywały mnie: szmatą, dziwką, kurwą, że taki dupodajki nadają się tylko do dawania każdemu facetowi, gdzie i kiedy chce. Mogłam tylko odpowiedzieć. „Tak, jestem suką i potrafię tylko dawać dupy.” Tego popołudnia zostałam przywiązana na rynku, a na mojej szyi zawisła tabliczka „Jestem suką. Zerżnij mnie.” Pozostałam tak przez kilka godzin, a faceci korzystali z okazji i dymali moje wypięte dupę i cipę, czasami przy wiwatującej publiczności, ugniatali moje cycki i boleśnie zgniatali sutki. Kobiety biły mnie po dupie zostawiając czerwone ślady. Nawet nastolatki molestowali mnie wkładając palce w cipkę i wyzywając. Najbardziej upokorzyła mnie dwójka nastolatków, którzy prawdopodobnie nigdy nie widzieli nagiej kobiety, on stał za mną i mówił do mnie jak do zwykłej kurwy, on stała z przodu śmiała się i podpuszczała go.
Przyszedł też mój mąż
„Czy nadal uważasz, że ta gra była dobrym pomysłem.”
”Założe się, że podoba Ci się oglądanie mnie w tej poniżającej sytuacji, ty draniu.:
”A ja założe się, że tobie podoba się ta sytuacja”
„Być może…”
Zostawił mnie. Wszyscy w wsi, poniżali mnie i obsypywali obelgami, bawili się moim ciałem, penetrowali moją cipę i bili mnie. Gdy wreszcie mnie uwolniono mogłam się umyć, mogłam założyć tylko szpilki i obrożę, którą dostałam. Kiedy to założyłam, przypiął smycz i zabrał mnie do pubu. Powiedział wszystkim, że jestem niewolnicą i będę atrakcją wieczoru, i każdy może mnie używać jak tylko chce. Wkrótce podeszła grupka młodych ludzi, zabrali mnie do swojego stolik i zerżnęli we wszystkie dziury. Potem podszedł do mnie facet z ogromny kutasem, prawie 30 cm i gruby jak moja ręka, żadna inna kobieta nie chciała mu dać bo był tak wielki. Zachęcany przez inny wepchnął to coś w moją wypełnioną spermą cipkę, rozciągnęła się do granic wytrzymałości. Dyszałam i płakałam, kiedy wpychał to we mnie, jego jaj uderzały o moją dupę, a on ugniatał moje cycki. Przez resztę wieczoru, była penetrowana przez różne kutasy, często we wszystkie dziury, a jednocześnie masowałam kolejne kutasy. Kobiety wyzywały mnie. Kazano mi masturbować się, a jednocześnie musiałam lizać cipki kobiet i odbyty facetów
Kiedy wszyscy zerżnęli mnie w jedną lub kilka dziur. Mój pan zabrał mnie na zewnątrz i powiedział że musi się wyszczać, kazał mi się położyć, wyjął swojego kutas i oblał moje nagie ciało gorącym złocistym płynem, zmieszał się on na mnie ze spermą, piwem i brudem. Kilku innych postanowiło zrobić to samo, stanęli wokół mnie i oblali moje cycki, brzuch i cipkę z której wyciekała sperma. Jeden złapał mnie za włosy odchylił głowę i kazał otworzyć usta. Inni zaczęli sikać na moją twarz i włosy. Potem on wsadził kutasa w moje usta i zaczął sikać. Moje usta zapełniły się i zaczęło spływać po moich policzkach, nie nadążałam połykać jego gorącego moczu. Gdy skończyli przywiązali mnie do drzew, rozciągnęli mnie, ręce miałam nad głową. Moje nogi zostały przymocowane do ziemi przez kute kołki
Zostawili mnie pokrytą spermą i moczem wysychającymi na mnie.
Chas był tam cały czas, przyglądał się na grupowe akcje i na wykorzystywanie mnie, ale nie przeszkadzał i muszę przyznać że robienie tego przy nim działało na mnie. Przez resztę wieczoru pozostałam tam, faceci i kobiety przychodzili skorzystać z mojej cipki, a częściej dupci lub żeby opróżnić na mnie pęcherz. Kobiety bawiły się doprowadzając mnie do orgazmu palcami, butelkami, wibratorami i czymkolwiek co postanowiły wsadzić w moją cipkę lub pupę. Biły mnie także po pupie, cyckach i cipie pasem, który zostawiał na mnie ślady.
Niedzielnym rankiem zostałam uwolniona moje ciało całe było pokryte spermą, moczem, błotem i piwem, zadrapaniami i śladami po zębach i pasku. Wzięłam prysznic i odpoczęłam. Samochód był naprawiony, mechanik powiedział, że zarobiłem na to. Zapytał czy podobało mi się bycie niewolnicą wioski przez weekend i bycie używaną tyle razy i traktowanie jak dziwkę, przez wszystkich łącznie z kobietami. Powiedziałam że zawsze to uwielbiam, a kobiety były tylko były zazdrosne o ubaw jaki miałam o one nigdy nie będą go miały.
Kiedy odjeżdżaliśmy powiedział
„jednak z ciebie nieziemska Piękna, nie wpadniesz czasami, zapewnimy Ci więcej zabawy” Śmiejąc się powiedziałam, że kiedy samochodem znowu będzie trzeba się zająć zrobi to za darmo po tym jak ja się nim zajmę. Odpowiedział, że umowa stoi. W drodze do domu Chas powiedział, że robię się coraz gorsza, odpowiedziałam mu że lubię doświadczenia seksualne, a to było naprawdę świetne, a cipka i dupcia będą bolały przez tydzień.

Bobbi

Poniedziałek, 13 Lipca

Cześć wszystkim!

Cóż, jest poniedziałek, a weekend minął mi jak pobyt w piekle!
Jeśli śledziliPcie moje listy, wiecie że w sobote miałam spotkać sie z Danem i jego przyjaciółmi (rowerzysta z którym spotkałam sie przedtem) by sie troche zabawić.

Sobota była naprawde pieknym dniem - słonce świeciło już od samego rana. Powiedziałam me?u że jade troche pobiegać. Powiedziałam że nie bedzie mnie z 3-4 godziny.

Miałam na sobie moje ciuchy do biegania, które jak myśle już bardzo dobrze znacie, oraz majtki. Nie miałam ich jednak na sobie zbyt długo. Gdy tylko dojechałam do pierwszego znaku STOP, zdjełam je. Po czym pojechałam dalej by spotkać moich nowych znajomych. (byłam już cała mokra - wystarczyło że myślałam o nich)

Byłam troche wczePnie, wiec bez poPpiechu zaśarkowałam samochód na parkingu mojej firmy, po czym pobiegłam na szlak. Nigdy nie zrobiłabym tego w weekend (pamietajcie że nie miałam na sobie majtek), ale w weekendy nikt u nas nie pracuje, wiec nikt nie mógłby mnie zobaczyć. Gdy tak sobie biegłam, czułam jak wiatr podwiewa moje spodenki. Nawet sobie nie wyobra?acie jak bardzo mnie to rozgrzało!

Gdy dobiegłam do wyznaczonej PCieżki, zaczełam sie zastanawiać co począć z ubraniem. Czy zdjąć je już teraz, czy dopiero później. Ostatecznie zdecydowałam że pomyśle o tym jak spotkam moich nowych znajomych. Po czym pobiegałam na miejsce spotkania.

Nie zajeło mi to wiele. Gdy tylko zobaczyłam zbliżającą sie grupke rowerzystów, zaczełam stawać sie coraz bardziej podniecona oraz zdenerwowana. Obiecałam już Danowi loda, co zaśewne odbedzie sie na oczach jego kolegów, ale nie zdecydowałam jeszcze co zrobie dla nich. Początkowo mój plan polegał na tym, że pozwole im spuścić sie na mnie. W miedzyczasie gdy tak rozmyślałam, dotarłam do nich. Przywitałam Dan'a uśmiechem, a on przedstawił mnie swojej 5 przyjaciół. Teraz naprawde czułam sie jak niegrzeczna dziewczynka! Rozumiecie mnie - jestem tutaj z 6 facetami, by masturbować sie przed nimi i pozwolić im spuścić sie na moją twarz! Brzmi nieźle, nie?! Dan spytał mnie gdzie chce to zrobić, a ja odpowiedziałam by jechali za mną. Po czym zaczełam biec. (cały czas próbując przekonać samą siebie do tego co chce zrobić)

Co prawda mogliśmy to zrobić tutaj i w tej chwili, ale miałam ochote by oglądali mnie jak biegne. Wiedziałam że patrzyli sie na moją gołą pupe. Wtedy zatrzymałam sie, powiedziałam że jest za gorąco i zdjełam biustonosz przez głowe. Po chwili moje spodenki znalazły sie na kostkach, ale zbyt długo tam nie zostały.

I gdy oni tak siedzieli z otwartymi ustami na rowerach, schowałam ubrania w jakiś krzakach przy trasie. To już praktycznie stało sie moim rytuałem - uwielbiam uczucie, że nie moge od tak nagle nic na siebie włożyć. Chyba po prostu lubie Pwiadomość bycia cały czas dostepną. I tak bedąc w samych butach i skarpetkach pobiegłam z kilometr dalej, po czym zdecydowałam że to już wystarczy.

Stanełam, dysząc od słonca, i spytałam sie Dan'a czy pamieta co mi obiecał na 1 spotkaniu. (poprosiłam go wtedy o wiekszą rame do masturbacji) Pytałam go ponieważ zauważyłam że miał ten sam rower, co za 1 razem. Spytałam wiec gdzie jest to, o co prosiłam. On nie powiedział niczego, za to poprosił jednego ze swoich znajomych by podał mu plecak.

Dan wyciągnął z niego koc. Zszedł z roweru, po czym na środku szlaku rozłożył go. Jego przyjaciele także zsiedli z rowerów. Tymczasem Dan wyrzucił reszte rzeczy na koc. Każdy z nich sprawiłby mojej cipce problem z jego pomieszczeniem! Nie było żadnych wibratorów (zaśewne nie miał dostepu do żadnego), Było za to kilka butelek z długą szyjką, butelka coca-coli, oraz kilka ogórków.

Dan spytał sie mnie czy jestem już gotowa na moje przestawienie. Odpowiedziałam że tak i klekając na kocu poprosiłam ich by zebrali sie wokoło. Serce waliło mi jak młot, do tego stopnia że ledwie mogłam oddychać. Zdjełam spodenki Dan'a, ale tylko na tyle by uwolnić jego penisa. Chwile pobawiłam sie nim reką, po czym zrobiłam to samo jego koledze stojącemu obok. Chwile później zrobiłam już to każdemu, zataczając koło. Wtem wziełam jedną z butelek i włożyłam ją do cipki. Powiedziałam im by zaczeli walić konia, po czym zajełam sie moją butelką. Było naprawde super!

Miałam wszystkie ich penisy przed twarzą, w miedzyczasie odlatując na butelce. Twardo docisnełam butelke, czym przyprawiłam sie o orgazm. Robiłam naprawde mase hałasu, ale w koncu to przyjemność robić coś takiego dla takich przystojniaków jak oni.

Zaraz potem Dan przypomniał mi że obiecałam mu loda, zbliżając sie w tym czasie do moich ust. Tego mi było trzeba - już po chwili znajdował sie miedzy moimi wargami. Wiem jak robić deep-throat - kocham to uczucie jak penis wciska sie głeboko w moje gardło. Tymczasem on zaczął mnie popychać w usta, a ja grzecznie przyjmowałam go aż po same jądra. Kilku z nich dołączyło do mnie na kocu i zaczeło całować moje piersi i ssać sutki. Tego mi było trzeba!! Tymczasem dociskałam butelke jak tylko mogłam, ale i tak nie chciała wejść dalej. Była już po prostu za szeroka by pasować do mnie. Chciałam poczuć coś głebiej wiec wziełam jeden z ogórków. Chyba wziełam najwiekszy, ponieważ było trudno mi włożyć go. Jednak czego sie nie robi dla przyjemności - ustawiłam go na sztorc i na mus usiadłam na niego. Był naprawde wielki - chyba z 23 cm i całkiem gruby, wiec przyjecie go całego zajeło mi ponad 2 minuty.

Zaczełam podskakiwać na kocu. Gdy tylko podnosiłam sie, ogórek zaczynał sie wysuwać. Gdy opadałam - był na siłe dociskany. To doprowadziło mnie do szalenstwa. Zacisnełam dłonie na tyłku Dan'a i dosłownie docisnełam go do siebie, by wszedł tak głeboko jak to tylko możliwe. Kochałam to uczucie jak jego penis zagłebia sie w moim przełyku! Tymczasem on doszedł, wiec przytrzymałam go jeszcze mocniej gdy tak pompował sperme w moje gardło.

Gdy zaczął opadać, Dan wyjął go z moich ust. Jednocześnie poczułam że kilka rąk podnosi mnie z koca, a ogórek całkowicie przez to wypadł. Sądze że wyjeczałam coś że potrzebuje czegoś w mojej cipce. Nie wiem co we mnie wstąpiło - po prosu czułam sie jakby pusta! I zarazem tak napalona!! W każdym razie, chciałam butelke albo ogórka, ale nie to otrzymałam!

Jeden z kolesi usadowił sie za mną, i poczułam jak wchodzi we mnie! Widziałam że Dan stoi przede mną wiec powiedziałam mu że nie zgadzam sie na to by ktoś mnie pieprzył; tak jak on mi obiecał. Odparł że nie wierzy mi, w co moge uwierzyć. Stwierdziłam że mimowolnie pre w strone kolesia który tkwił we mnie. Sądze że moje ciało doskonale wiedziało czego mu potrzeba. Ponownie zaśrotestowałam mimochodem, ale oboje wiedzieliśmy że tak naprawde czego chce.

Skróce historie i powiem że po kolei przeleciałam ich wszystkich - 6. Zadziwiające że wszystko to zajeło zaledwie godzine!

Gdy Dan z przyjaciółmi opuPcili mnie, byłam w strasznym stanie. Byłam cała w pocie i spermie. Wiedziałam że lepiej sie wykąpie nim wróce do domu. Wróciłam tam, gdzie zostawiłam ubrania i założyłam je. W pracy wykąpałam sie. Po powrocie do domu powiedziałam Tomowi że jestem wykonczona biegiem i przez reszte dnia odpoczywałam.

Tej nocy prawie w ogóle nie spałam. Zdradziłam meża, ale wcale nie czułam sie winna! Wiedziałam także że znowu to zrobie.

Cóż, to tyle na razie. Jestem pewna że jeszcze o mnie usłyszycie, ale póki co musze troche poluzować. Dziekują za wasze wsparcie. Kocham Was.

Wasza,
Bobbi


Góra
 


 Tytuł: Re: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 02:09 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Moi studenci

Jak zwykle wkroczyłam na sale wykładową pewnym krokiem. Uczyłam już trzeci rok, wiec zdążyłam sie nauczyć, że przed studentami nie wolno okazywać tremy. A z tremą miałam problemy od dziecinstwa. Odkąd pamietam, bałam sie przed każdym publicznym wystąpieniem - począwszy od akademii szkolnych, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej, aż do teraz, kiedy to jako nauczyciel akademicki staje przed studentami jako wykładowca. Ró?nica polega jednak na tym, że wtedy byłam małą dziewczynką z warkoczykami, a teraz jestem dojrzałą kobietą, co niektórzy twierdzą, że bardzo atrakcyjną. Dlatego też, od momentu kiedy wyrosłam z warkoczyków i pluszowych misiów, odkryłam sposób na moją treme. Zawsze kiedy zmuszona jestem wystepować przed wiekszą grupą osób, staram sie ubierać wyzywająco. Być może podPwiadomie zdaje sobie sprawe z tego, że w przypadku meżczyzn (a z nimi mam najwiecej do czynienia), role sie odwracają. To moi słuchacze stają sie wtedy bardziej oniePmieleni, patrząc na moje ciało. Tym razem nie było inaczej. Ubrałam sie w obcisłą, białą bluzeczke, na szyi miałam czerwoną apaszke w groszki. Dolną cześć mojej garderoby stanowiła obcisła mini i czarne ponczochy. To właśnie one w połączeniu z moimi długimi nogami sprawiały, że meżczyźni nie potrafili czasami oderwać ode mnie wzroku. Bardzo czesto rezygnowałam wtedy z zakładania majtek, aby kształt mojej pupy mógł ładnie odbijać sie na spódniczce. Teraz także nie miałam niczego pod spodem, co znacznie dodawało mi animuszu, a wysokie szpilki na moich nogach powodowały, że patrzyłam na wszystko z nieco wiekszej wysokości.

Po wejPciu na sale rozłożyłam a biurku książki, napisałam na tablicy temat zajeć, po czym usiadłam na brzegu biurka i zaczełam objaśniać temat. Z każdą chwilą przybywało mi pewności siebie, w przeciwienstwie do moich słuchaczy, którzy próbowali ukryć, że wpatrują sie pomiedzy moje rozchylone nieznacznie nogi. Zachecona tym widokiem, poprawiłam sie nieznacznie, jeszcze bardziej odsłaniając górne cześci ud. Z satysfakcją zobaczyłam, że u niektórych studentów spodnie w okolicach kroku uległy znacznemu wybrzuszeniu. Kontynuowałam lekcje, coraz bardziej starając sie, niby to niechcący ukazać to, co mam pod spódniczką. W ten oto sposób mineło 45 minut lekcji, na której to moi studenci, szczególnie ci, siedzący w pierwszych rzedach, nie za bardzo mogli sie skupić. Na zakonczenie rzuciłam jeszcze, że zgodnie w wcześniejszymi ustaleniami, za tydzien odbedzie sie kolokwium i w związku z tym prosze, aby po zajeciach zgłosili sie do mnie przedstawiciele grup po materiały. Zebrałam książki z biurka, poprawiłam spódniczke i wyszłam z sali.

Siedziałam sama w swoim gabinecie, gdy rozległo sie pukanie do drzwi. Powiedziałam "prosze" i po chwili weszło do pokoju trzech studentów.
- Dzien dobry pani doktor, my po materiały na kolokwium.
- Dzien dobry, siądźcie sobie na chwile, zaraz ich poszukam w tych papierach.
Wstałam zza biurka i podeszłam do szafki. Pochyliłam sie, by wyciągnąć z najni?szej półki segregator z materiałami. Byłem do nich odwrócona tyłem, lecz instynktownie wiedziałam, że patrzą teraz na mój wypiety tyłeczek. Pochyliłam sie jeszcze bardziej, tak by bez trudu mogli zobaczyć, że pod tą obcisłą spódniczką nic nie mam. Stałam tak pochylona dłu?szą chwile, aby spotegować efekt, po czym wyciągnełam w koncu właściwy segregator. Odwróciłam sie do nich i zobaczyłam to, co spodziewałam sie zobaczyć - każdy z nich starał sie w jakiś sposób ukryć swoją erekcje. Udałam, że tego nie dostrzegam i wreczyłam pierwszemu z nich segregator.
- Prosze, oto te materiały.
- Dziekujemy - odrzekli, po czym zaczeli wycofywać sie niezdarnie w kierunku drzwi.
- Zaczekajcie, jest jeszcze coś - powiedziałam i podeszłam do drzwi. Przekreciłam klucz w zamku, aby przez przypadek nikt nie wszedł do pokoju po czym podeszłam do studentów - chyba nie zamierzacie sie pokazać na korytarzu z takimi wypchanymi spodniami.
Siegnełam reką do rozporka stojącego najbliżej chłopaka i rozsunełam go. Jego pre?ący sie penis wyskoczył natychmiast i zaprezentował sie w całej okazałości. To samo zrobiłam ze spodniami jego kolegi. Po chwili trzymałam w reku dwa wspaniałe kutasy i drażniłam je delikatnie dłonmi. Trzeci ze studentów nie czekał na zachete, tylko sam wyciągnął swojego kutasa. Uklekłam i wziełam go w usta. Po chwili trzy penisy były nabrzmiałe do granic możliwości. Uznałam, że wystarczy tej zabawy, wstałam, jednym ruchem zdjełam bluzke, po czym rozpiełam spódnice. Zsunełam ją i po chwili stałam przed nimi jedynie w staniczku i ponczochach. Zrzuciłam z biurka wszystkie książki na podłoge, i położyłam sie na nim na brzuchu, nogami stojąc na podłodze. Rozstawiłam szeroko nogi wypinając jednocześnie swój tyłeczek. Palcami rozwarłam moją cipke, dając w ten sposób do zrozumienia, czego oczekuje. Po chwili poczułam wypełniającego ją kutasa. Chłopak wziął sie ostro do roboty i posuwał mnie ostro, wsuwając i wysuwając penisa raz za razem. Dodatkowo podniecał mnie drażniąc palcami moją łechtaczke. W miedzyczasie pozostali dwaj studenci podeszli od drugiej strony biurka i podsuneli mi swoje kutasy pod twarz. Wziełam je w rece i brałam na przemian do ust masując je jednocześnie. Podczas gdy tak intensywnie pracowałam ustami i rekami, poczułam jak chłopak, który do tej pory mnie posuwał próbuje włożyć penisa w moją drugą dziurke.
- W szufladzie po lewej stronie jest żel - powiedziałam do niego.
Chłopak odsunął szuflade i wyjął tubke z żelem. Poczułam chłodną maź na mojej pupie, którą chłopak wycisnął wprost na moje kakaowe oczko. Jego paluszek wsunął sie do mojej pupki i chwile pieścił dziurke próbując przygotować ją na przyjecie swojego kutasa. Po chwili poczułam jak zamiast paluszka, do mojej pupki wciska sie coś wiekszego. To chłopak zaatakował mój niewielki otworek swoim wielkim przyrodzeniem. Wciskał go coraz głebiej, aż włożył go całego. Jeknełam z rozkoszy - jego kutas był naprawde imponujących rozmiarów, a ja dawno nie robiłam tego od tej strony. Chłopak wkładał i wyjmował go powoli i delikatnie, a ja jeczałam przy każdym jego ruchu. Jednocześnie starałam sie nie zaniedbywać pozostałych. Na przemian brałam do ust to jednemu, to drugiemu, ssąc i liżąc najmocniej jak mogłam. W pewnym momencie przerwałam i powiedziałam:
- Dobrze, a teraz chce, abyście wchodzili we mnie po kolei.
Przekreciłam sie na plecy i rozwarłam szeroko nogi, stopami opierając sie o kant biurka. Chłopcy ustawili sie w kolejce, po czym każdy z nich podchodził i posuwał mnie przez chwile. Z każdym sztosem czułam, że coraz bardziej zbli?a sie mój orgazm. W ostatniej chwili kazałam im przestać, po czym uklekłam przed nimi i powiedziałam:


- Chciałabym, abyście spuPcili sie wprost na mnie.
Wszyscy zaczeli sie brandzlować, kierując na mnie swoje fiuty, a ja klecząc włożyłam po jednym paluszku do każdej swojej dziurki. Zaczełam nimi intensywnie pracować i po chwili poczułam, że zbli?a sie moment szczytowania. Wygiełam sie w pałąk i jeknełam cicho, starając sie przeżyć orgazm w bezruchu. Poczułam, jak jednocześnie pierwszy strumien spermy obryzguje moje ciało. Za nim poleciał nastepny i jeszcze kolejny. Moje ciało ociekało spermą. Roztarłam ją sobie po całym ciele, zaś mokre od nasienia penisy włożyłam sobie po kolei do ust i wylizałam do sucha. Na konie wstałam i siegając do szuflady po chusteczki, aby zetrzeć z siebie sperme, powiedziałam:
- No dobrze, weźcie te materiały i idźcie na kolejne zajecia, bo już chyba jesteście spóźnieni.
Kiedy wyszli, wytarłam sie, ubrałam i posprzątałam na biurku. Usiadłam za biurkiem i zamyśliłam sie - ach ta moja wrodzona nieśmiałość...

Sandra Jacob

Sandra Jacob była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Jackson Valley. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkoPci piersi nieznacznie kołyszące sie podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać sie tak, aby podkrePlać swoją figure. Jej syn Aaron był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwage wszystkich jego kolegów. Była czestym obiektem w ich "mokrych marzeniach". Jej delikatna, jasna cera kontrastowała z ciemnoczerwonymi włosami, które spływały jej na ramiona i plecy gdzie siegały sprzączki stanika. Właśnie konczyła organizowanie uroczystego przyjecia z okazji zakonczenia roku szkolnego. Nauczyciele, uczniowie i rodzice spotykali sie, aby omówić miniony rok. Tradycyjnie nauczyciele i rodzice wychodzili po dwóch godzinach, a uczniowie bawili sie potem do późnej nocy. Wszystko działo sie w miejscowym klubie.
Sandra zastanawiała sie, co ubrać na uroczystość. Ponieważ był gorący letni dzien zdecydowała sie na białą, bawełnianą, bardzo krótką bluzke, która odsłaniała jej talie. Nie pomyślała, że może to być w jakiś sposób ryzykowne: ona odsłania tylko jej brzuch i jest wystarczająco długa, aby zasłonić to co trzeba. A jednak obcisła bluzka podkreślała jej seksowne kształty. Cóż - w koncu była kobietą. Jej stanik nie powinien chyba być widoczny pod tą bluzką. Na skąpe majtki założyła krótkie spodenki (bardzo krótkie) w kolorze khaki. Z meżem Rickiem czesto kochała sie w niespodziewanych sytuacjach i lubiła być przygotowana i ubrana seksownie. Kiedy ona wróci z przyjecia, Rick bedzie w domu. A ich syna jeszcze nie bedzie - bedzie wtedy na imprezie ... Podnieciła sie na samą myśl "Nie, nie moge teraz o tym myśleć, poczekajmy do wieczora" - pomyślała. Pomalowała jeszcze szminką swoje pełne usta, założyła białe buciki i wyszła do pokoju dziennego gdzie czekał na nią syn Aaron.
- "Mamo!" krzyknął. "Nie możesz tak iść!"
- "Jak, synku?" zaśytała.
- "Widać twoje, twoje - widać je wyraźnie!"
Obróciła sie i spojrzała w lustro. Jej sutki wyraźnie sterczały przez ubranie. Naprawde nie mogła z tym teraz nic zrobić, a wiedziała, że bedzie z tego powodu atrakcją dla chłopców podczas przyjecia.
- "Co chcesz abym zrobiła, Aaron? Mam założyć sweter? Na dworze jest 30 stopni! Idź do samochodu!"
- "Nie. Nie pójde z Tobą, gdy tak wyglądasz."
- "Dobrze, wiec rób co chcesz."
Wyszła do garażu i wsiadła do samochodu. Gdy przyjechała na miejsce, zauważyła, że przyjecie już sie zaczeło. Był gwar, uczniowie rozmawiali i Pmiali sie. Dostała jakiś napój, usiadła i zaczeła rozmowe z grupą nauczycieli. Jeden z przyjaciół Aarona zauważył jej przyjPcie i powiedział o tym innym. Wodzili wzrokiem po jej długich, smukłych nogach, zgrabnych biodrach i seksownych krągłościach powyżej. Zwrócili uwag na jej obcisłą bluzke. ?ałowali tylko, że nie była ubrana w spódniczke-mini. Może mogliby wtedy podpatrzeć co ma pod spodem. Jeden chłopak, Jeff, pomyślał, że może tej nocy zobaczy wszystko co nosi pod spodem.
Rodzice i uczniowie zaczeli sie rozchodzić. Sandra troche wypiła alkoholu, który był podawany w klubie tylko dorosłym i nie czuła sie najlepiej aby prowadzić. Tylko pare słabych drinków, ale i tak za dużo aby kierować samochodem. Gdy myślała co ma zrobić, Jeff wziął ją za ramie.
- "Pani Jacobs, rozmawiałem z innymi chłopakami i chcielibyśmy aby Pani jeszcze troche została. Nie mieliśmy okazji aby z Panią porozmawiać, a Pani już wychodzi."
Sandra pomyślała, że to dobry pomysł, aby troche odczekać, zanim pojedzie do domu. Uśmiechneła sie. Oczy Jeffa zaokrągliły sie gdy z bliska spojrzał na jej pełne usta i niżej na okrągłe piersi, sterczące sutki, które Jeff chciałby mieć w swoich ustach jeszcze dzisiejszej nocy. Poszła za nim z powrotem do stolika. KtoP podał jej drinka. MyPlała, że to czysty sok. Była jednak na tyle zamroczona alkoholem, że nie zauważyła, że to był sok z alkoholem. Jeff, Joe i Sean usiedli wokół niej. Siedziała miedzy Joe i Seanem, naprzeciw Jeffa. Joe zaczął coś do niej mówić. Aby lepiej słyszeć Sandra pochyliła głowe w jego kierunku. Wtedy Sean zbli?ył sie do niej z drugiej strony. Poczuł zaśach jej ciała i jego członek zaczął sztywnieć. Zaczął fantazjować, że sie z nią kocha, wchodzi w nią... Spojrzał na Jeffa, a ten zrozumiał to spojrzenie. Podał Sandrze nastepnego drinka. Wypiła go. Nie zauważyła, że podają jej coraz mocniejsze drinki. Teraz już na pewno nie mogła prowadzić. Zaczeła flirtować z tymi chłopcami. Chłopcy w tym wieku troche ją podniecali. Oni też zaczeli z nią flirtować. Opowiedziała dowcip i wszyscy sie rozePmiali. Wtedy Sean zbli?ył sie do niej jeszcze bardziej. Powoli, delikatnie objął ją jedną reką. Sandra nie zwróciła na to uwagi. Jeff pokazał Sandrze butelke rumu i spytał, czy nie chciałaby sie tego napić.
- "Rum? Nie powinniPcie pić takiego alkoholu."
- "Och, Pani Jacobs. Wszyscy to piją. Trzeba uczcić zakonczenie roku szkolnego."
- "No dobrze, ale tylko jeden kieliszek." Chłopcy spojrzeli po sobie zadowoleni. Wszyscy czuli miłe podniecenie.
- "Pani Jacobs, impreza przenosi sie na plaże, tu niedaleko. Jedźmy razem z innymi."
- "Naprawde nie moge. Mój mą? czeka w domu i na prawde musze już iść."
- "Jak chce Pani to zrobić. Nie może Pani prowadzić."
- "Masz racje. Wezme taksówke."
- "Jak to bedzie wyglądało, gdy nauczyciele sie dowiedzą, że upiła sie Pani na uczniowskim przyjeciu i zostawiła samochód pod klubem?"
- "To prawda" Spuściła wzrok zakłopotana. Miała prawdziwy problem.
- "Chodąmy tylko na 15 minut na plaże. Troche sie zabawimy z innymi, a potem odwieziemy Panią do domu, my przecież nie jesteśmy pijani. Joe pojedzie za nami Pani samochodem."
- "Dzieki Jeff. UratowałeP mnie." Objeła go ramieniem.
Uśmiechnął sie do swoich kolegów i poczuł erekcje, ocierał sie o jej noge. Poczuł jej ciepło i zaśach jej włosów. Wyobraził sobie ją jak ssie jego penisa, wsuwa go w usta aż po nasade. Podał jej jeszcze jedną porcje rumu. Protestowała, ale powiedział, że to ostatnia butelka i szkoda aby sie zmarnowało. Wiedziała że bedzie wkrótce w domu i pójdzie spać wiec wypiła. Alkohol jeszcze na dobre nie zaczął na nią działać, ale prowadzili ją do samochodu. Robiło sie już ciemno. Przyjechali na plaże, ale było tu pusto. Sean rozłożył koc na piasku. Sandra rozglądneła sie "Gdzie są wszyscy?" Miała już drobne problemy z mówieniem i chodzeniem. Joe pomógł jej dojść z samochodu na koc.
- "Przyjadą za chwile" Jeff skłamał.
Nie czekał już dłużej powiedział:
- "Sandra, wiesz jaka jesteś piekna?" spytał.
Odwróciła sie tak nagle, że upadła na koc. Chciała sie podnieść, ale było to zbyt trudne. Świat jej wirował w głowie. Gdy tak leżała, Jeff objął ją ramieniem i powiedział:
- "Za chwile poczujesz sie znacznie lepiej."
Pocałował ją mocno. Czuł ciepło jej cudownych warg i wsunął miedzy nie swój jezyk. Odsunął sie i spojrzał na nią. Była zaczerwieniona ale nic nie powiedziała. Sean uśmiechnął sie, zbli?ył sie, przykleknął obok niej i wtedy poczuła jego dłonie na swoich kolanach, wedrujące w góre po wewnetrznej stronie ud i powoli wsuwające sie w nogawki jej spodenek. Joe obrócił ją na plecy, chwile pieścił jej piersi przez ubranie po czym rozpiął guzik bluzki. Jeden, drugi, trzeci... odsłonił jej pełne piersi ubrane w biały, skąpy stanik zarezerwowany tylko dla jej meża. Jej ró?owe sutki lekko przePwitywały przez delikatną koronke. Tego sie po tych chłopcach nie spodziewała. Znaleźli zaśiecie stanika z przodu i rozpieli go. Jej piersi uwolniły sie ukazując duże sterczące już w erekcji sutki. Gdy Sean zajął sie jej spodenkami, Joe i Jeff zaczeli lizać i ssać każdy jedną pierś. Sandra nie wiedziała co sie dzieje. Ci trzej chłopcy brali ją, a ona nie mogła sie ruszyć. żałowała, że nie przerwała tego wcześniej, teraz to było nie możliwe. Co gorsza w miare jak chłopcy pieścili jej sutki, ona była coraz bardziej podniecona. Jej cipsko zaczeła pulsować. Została zdradzona przez własne ciało. Poczuła, że zsuwają z niej spodenki. Sean obiecał, że jeżeli obciągnie im ustami to jej nie wezmą. Nie była zabezpieczona i wiedziała, że oni nie mają prezerwatyw. Zgodziła sie. Musiała doprowadzić ich do wytrysku ustami aby nie przelecieli jej i nie spuPcili sie w nią. Obróciła sie na bok. Wzieła w reke penisa Seana, zamkneła oczy i wsuneła go w usta. Zaczeła go wolno ssać, nigdy tego nie robiła wcześniej. Jeff tymczasem zajął sie jej majtkami. Chwile pieścił jej cipke przez materiał. Zauważył, że zrobiła sie wilgotna. Wsunął dłon pod majtki i wszedł w nią jednym palcem, dwoma... Jekneła. Po chwili poczuła jak Jeff zsuwa jej majtki. Wiedziała, że Sean już dochodzi i nie przerywała aby sprawdzić co sie dzieje. Dalej ssała namietnie aż Sean zaczął jeczeć. Jeff zsunął jej majtki na kostki aż zdjął je w ogóle. Rozsunął lekko jej nogi. Znowu zaczął ją pieścić palcami. Jednym, dwoma, trzema... Była coraz bardziej wilgotna. Lekko jeczała. Nie protestowała gdyż chciała jak najszybciej doprowadzić Seana do wytrysku. Oddychał coraz cieżej, był coraz bliżej. Sandra ssała go jeszcze mocniej. I wtedy wystrzelił. W ostatniej chwili wyjeła go z ust. Opadła na plecy. Sperma wytrysneła jej na twarz, szyje, nagie piersi. Sean pocałował ją w usta, reką rozmasowując sperme na jej piersiach. Miała niesamowicie sztywne sutki. Musiała być bardzo podniecona. Jeff posuwający jej cipke palcami też to zauważył. Soki obficie zwilżyły jej szparke.
- "Ona tego chce, jest wilgotna!" oznajmił pozostałym.
Jednym ruchem zsunął swoje spodnie, rozwarł jej nogi. Jego członek sterczał niesamowicie wypreżony. Przykleknął nad nią na czworakach. Opuścił biodra, chwile ocierał ?ołedziem jej norke.
- "Nie, Jeff!" jekneła.
- Jednym ruchem wszedł w nią. Troche sie wysunął, po czym wszedł jeszcze głebiej, do samego konca. Sandra głeboko westchneła. R?nął ją rytmicznie i zdecydowanie. Wysuwając sie i wchodząc na całą głebokość. Jej ciało drżało w rytm jego ruchów. Całował ją mocno w usta. Lizał jej szyje, czuł zaśach jej ciała. Jego muskularny tors przyciskała ją do ziemi. Czuł pod sobą dwie wspaniale delikatne brzoskwinki ze sztywnymi, wypreżonymi sutkami. Jego oddech stał sie Cieżki. Wyszeptał jej do ucha:
- "Och, Sandy. Kocham tak do Ciebie mówić, słodka. Chce spuścić w Ciebie moją sperme. Jesteś gotowa?"
- "O Boże, prosze nie." ale właśnie poczuła jak członek 17-letniego Jeffa drga rytmicznie w jej cipce.
Ogromne ciepło rozlało sie w jej wnetrzu i wpompował jej swoje nasienie. Jeszcze przez chwile ją posuwał, już wolniej, delikatnie. Nie mogła sie bronić. Dobrze, że sama nie miała orgazmu, a była bardzo blisko. Nie chciała dać im tej satysfakcji. Jeff wstał i Joe zajął jego miejsce. Wypreżonym członkiem wsunął sie powoli, jednocześnie ssał jej jeden sutek. Jej podniecenie znowu wzrosło. Czuła, że zaraz bedzie szczytować, czy tego chce czy nie. Orgazm był blisko gdy Joe zaczął ją pieprzyć coraz mocniej. Zaczeła sie wyrywać. Nagle Joe odsunął sie. Próbowała wstać, lecz Joe na to właśnie liczył. W pewnej chwili obrócił ją i popchnął tak, że znalazła sie teraz na czworakach. Doskoczył do niej od tyłu. Wszedł w nią i zaczął ją r?nąć od tyłu. Dłonmi jednocześnie pieścił jej piersi. Taka pozycja stymulowała jej łechtaczke jeszcze bardziej niż poprzednio. Wiedziała, że nie oprze sie dłużej. Po krótkim czasie jekneła i spazmy orgazmu wstrząsneły je delikatnym ciałem. Joe czuł pulsowanie jej gorącej cipki. Kiedy to ustało, wysunął sie z niej i jeszcze troche posuwał ją palcami, czując jej soki.
- "Przytrzymajcie ją." polecił kolegom.
Jeff i Sean przytrzymali Sandre mocno. Nadal była w pozycji na czworakach. Joe rozsunął dłonmi jej pośladki odkrywając jej odbyt.
- "Nie" krzykneła.
Ale na nic sie to nie zdało. Jego członek, cały Pliski od jej soków zbli?ył sie do pupci. Najpierw wszedł tylko troche, po chwili jeszcze troche... głebiej w jej ciasną dziewiczą dziurke. Poczekał aż sie troche rozszerzy i dopasuje do jego członka, po czym wszedł w nią na całą głebokość. Pierwsze ruchy wykonywał powoli, patrząc jak jego penis znika w jej dziurce. Czuł że jest ciasna, gorąca i wiedział, że jej sie to spodoba. Zaczął posuwać ją nieco szybciej i gwałtowniej. Podniecenie znowu w niej wzrastało. Ciepło od pupy promieniowało na całe ciało. Znowu próbowała sie hamować. Sean zaczął pieścić palcami jej norke. Znowu zwilgotniała. Joe r?nął ją już mocno, a Sean posuwał ją dodatkowo palcami. Sandra powstrzymywała nadchodzący orgazm z całych sił. Nie chciała, aby oni poczuli, że znowu szczytuje, gdy tak r?ną ją tu na piasku. Wtedy jednak dołączył sie Jeff. Obrócił jej głowe w swoją strone i mocno pocałował w usta. Przywarł do niej i wsuną jezyk do jej ust. To było jak gorący pocałunek namietnych kochanków. Dodatkowo zaczął pieścić jej piersi. Sutki już dawno sterczały w zwodzie. To była kropla przepełniająca kielich jej rozkoszy. Mocne spazmy orgazmu wstrząsneły ponownie jej ciałem. Czuli to wszyscy. Prawie w tym samym momencie Joe wystrzelił do jej wnetrza gorący ładunek spermy, wypełnił ją całą, troche wyciekło na zewnątrz. Jeff odszedł na bok, ale pozostała dwójka jeszcze ją posuwała, powoli, delikatnie. Wtem oPlepił ją błysk flesza, potem drugi i trzeci. To Jeff wyjął Polaroida i robił im zdjecia.
- "Co robicie, przestancie." krzykneła.
Po chwili oglądała siebie na zdjeciach jak nago, na plaży jest rżnieta przez dwóch kolegów syna.
- "Nie martw sie, nikt nie zobaczy tych zdjeć." Jeff ją uspokajał.
- "Pod warunkiem, że bedziesz grzeczna i umówisz sie z nami na nastepną randke..."

Bohaterowie tej historii są fikcyjni i wszelkie podobienstwo do osób rzeczywistych jest całkowicie przypadkowe.

autor:La-Venda


Góra
 


 Tytuł: Re: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 02:10 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Gwiazdka filmowa

Zuzia stała zziębnięta w siąpiącym wiosennym deszczyku na poboczu dwupasmówki nieopodal Piotrkowa. Wysadził ją tu ponad godzinę temu kierowca ciężarówki, który zabrał ją z Tomaszowa. Zuzanna miała prawie dziewiętnaście lat. W zeszłym roku skończyła zawodówkę, gdzie wyuczyła się na fryzjerkę. Nie przykładała się zbytnio do nauki, a największym jej marzeniem było wyrwać się z domu rodzinnego od wiecznie zrzędzącej matki i rozwrzeszczanego młodszego rodzeństwa, dla którego nie zamierzała wiecznie być niańką. Kiedy więc tylko skończyła szkołę jeszcze tego samego dnia spakowała się i wyniosła do poznanego dwa miesiące wcześniej chłopaka. Rodzice nie byli zachwyceni jej decyzją, a rozwścieczona matka na odchodne wykrzyczała, że ma się jej więcej na oczy nie pokazywać.

Zamieszkali w wynajmowanym przez niego pokoju w Tomaszowie. Z początku było całkiem fajnie. Przez pierwsze kilka dni prawie nie wychodzili z łóżka. Adrian pracował w warsztacie blacharskim, a ona próbowała znaleźć pracę, najpierw jako fryzjerka, potem jakąkolwiek. Dostała się na barmankę w pijalni piwa, ale popracowała tylko miesiąc, bo Adrian był bardzo zazdrosny i zrobił straszną awanturę widząc, jak jakiś podchmielony facet składał jej niedwuznaczne propozycje. Gość miał obitą gębę, a ją właściciel wyrzucił z roboty. Zresztą jaka to była robota. Dwanaście godzin dziennie, bez umowy, w zadymionym barze wśród podrywających ją pijaków. Za siedemset złotych miesięcznie. Nie było czego żałować.

Sielanka nie trwała długo, sama w obcym mieście, Adrianowi nawet na myśl nie przychodziło aby zalegalizować ich związek, ciągłe wyrzuty, że musi na nią robić, a on tylko siedzi w domu i nawet porządnego obiadu nie umie ugotować. Ale przecież kochała go, więc jakoś to znosiła, lecz pewnego dnia do ich pokoju zapukała żona właściciela warsztatu, w którym pracował Adrian. Oświadczyła, że Adrian zrobił dzieciaka jej córce i teraz będzie musiał się z nią ożenić, a ona ma się natychmiast stąd wynosić. Skurwiel nie miał nawet odwagi sam jej to powiedzieć. Ze łzami w oczach spakowała swój skromny dobytek i zastanawiała się co teraz z sobą pocznie. Do domu nie mogła wrócić, zresztą nawet nie chciała. Musiała by pokajać się przed matką i wysłuchiwać jak ją ostrzegała, że to tak się skończy. Jedyną osobą, która jej przychodziła na myśl, była jej starsza siostra Agnieszka., ale ona studiowała w Katowicach, a to kawał świata stąd, a Zuzia miała tylko kilka złotych w kieszeni. Pozostawała tylko jazda okazją.

- No wreszcie ktoś się nade mną zlitował. – pomyślała dziewczyna widząc jak nadjeżdżający samochód włączył kierunkowskaz i zatrzymał się obok niej.
- Dokąd to się dziecko wybierasz w taką pogodę ? – zapytał starszy mężczyzna przez otwierającą się prawą szybę.
- Do Katowic.
- Wsiadaj.
Wrzuciła torbę na tylne siedzenie, wsiadła i pojechali. Samochód był bardzo elegancki, ze skórzanymi jasnymi fotelami, kierowca całkiem miły, a ona przecież musiała się przed kimś wygadać. Opowiedziała mu więc całą swoją historię. Od początku do końca. Powiedziała też, że jest bez grosza i musi sobie znaleźć jakąś pracę, że dzisiaj jeszcze nic nie jadła.

- Zrób mi loda to postawię ci obiad i jeszcze dorzucę pięć dych. – powiedział kierowca.
Kompletnie zaskoczona tą propozycją dziewczyna zaczerwieniła się, ale po chwili skinęła głową, że się zgadza. Zjechali z drogi wjeżdżając w leśną dróżkę i samochód zatrzymał się.
Na jego prośbę rozpięła bluzkę i wyswobodziła piersi ze stanika. Starając się nie napotkać jego wzroku opuściła głowę i powoli rozpinając rozporek, wydostała jego lekko już nabrzmiałego kutasa. Pochyliła się nad nim i zaczęła go delikatnie muskać wargami. Nie była to dla niej zupełna nowość, bo miała Adrianowego kutasa już nieraz w buzi i wiedziała jak to się robi, przecież oglądała z koleżankami na wieczorze panieńskim film porno, z którego wyniosła większość swej wiedzy o seksie. Dziewicą przestała być już w piętnastym roku życia, a przed Adrianem zdążyła już zaliczyć kilkunastu chłopaków. No, ale mieć w ustach fujarę faceta, który z powodzeniem mógłby być jej ojcem .... i to jeszcze nie pierwszej świeżości ! Robiła mu dobrze, a on macał jej cycki i głaskał długie kruczoczarne włosy. Co jak co ale pałę to miał niezgorszą, z trudem obejmowała ją ustami.

- Miło byłoby ją mieć w pitce, to nie ptaszek Adriana ...- myślała Zuzia nie przerywając oralnych pieszczot.
- Tylko uważaj żeby nie pobrudzić tapicerki ! – usłyszała na ułamek sekundy przed tym jak poczuła, że usta wypełniają jej się spermą.

Pomna tego, co usłyszała zacisnęła mocno wargi wokół jego kutasa, odczekała chwilę aż spuści się do końca i delikatnie podniosła się tak, aby nie uronić ani kropli. Czuła obrzydzenie mając usta pełne tej wstrętnej mazi. Uchyliła drzwi auta i pochyliła się nisko, aby wypluć ich zawartość. Strużka gęstej cieczy powoli spływała na trawę nie mogąc się odkleić od ust dziewczyny.

- Mówiłaś, że jesteś głodna, a gardzisz wysokokalorycznym pokarmem. Masz tu chusteczkę, wytrzyj buźkę i jedziemy. – zażartował odprężony kierowca.
Po kwadransie jazdy zatrzymali się na stacji benzynowej z McDonald’em. Zuzia pochłonęła zestaw XXL, dwa ciastka i ... lody, ale takie zwyczajne z czekoladową polewą. Facet popijając kawę przyglądał się swojej zdobyczy.

- Będzie ciąg dalszy. – pomyślała z nadzieją widząc jak po zatankowaniu paliwa wsiadał do auta usiłując ukryć w dłoni paczkę prezerwatyw.
- Masz tu to co obiecałem. – powiedział rzucając w jej stronę niebieski banknot. – Jak byś chciała jeszcze dostać stówkę, to możesz u mnie dzisiaj przenocować w Katowicach, ale wtedy musisz mi się oddać całkowicie. Zastanów się.
- OK. Może być. – odpowiedziała bez namysłu mając jeszcze w pamięci jego wielkiego chuja. Odegra się na Adrianie za wszystkie czasy, będzie dawała dupy komu popadnie. A co tam ... może być i kurwą. Zajęcie jak każde inne. Jeszcze podjedzie kiedyś pod ten pieprzony warsztat i pokaże mu co stracił, bo córka szefa to prawdziwy pasztet, a jak urodzi dziecko to będzie gruba jak matka. Jeszcze pożałuje kutas pierdolony ...

Gdy dojechali do Katowic było już ciemno. Zaparkowali samochód przed olbrzymim wieżowcem i wjechali windą na ósme piętro. Grzegorz, tak się przynajmniej przedstawił,. mieszkał pod Łodzią, ale pracował w Katowicach i wynajmował tu kawalerkę.
- Rozbieraj się dalej moja droga, niech zobaczę czy warto wydać na ciebie kasę. – powiedział gdy zdjęła z siebie kurtkę i buty.
Zdjęła spodnie, bluzkę i rajstopy. Jako, że wcześniej widział już jej cycki, bez oporów pozbyła się stanika.
- No dalej, pokaż swoją pitkę, zdejmuj majtki i podejdź bliżej. – zachęcał onieśmieloną dziewczynę.
To ją już trochę przerosło. Przełamując narastające z każdą sekundą uczucie wstydu drżącymi rękoma powoli zdjęła majtki i stanęła przed nim całkiem naga.
- Obróć się kilka razy, niech ci się przyjrzę. O tak. Nachyl się i wypnij ten śliczny tyłeczek. Śliczna jesteś.
- Dziękuję. – powiedziała jeszcze bardziej się czerwieniąc.
- Nie będziesz chyba miała nic przeciwko, abym sobie zrobił kilka fotek na pamiątkę

Nie odmówiła i obfotografował ją aparatem w telefonie komórkowym ze wszystkich stron i w różnych pozach, nawet z rozwartą palcami pitkę.
Sesja zdjęciowa rozluźniła ją i rozbawiła, tak że nie czuła się już skrępowana i bez najmniejszych oporów dała mu się przelecieć. Potem zjedli kolację i zabawa rozpoczęła się od nowa, tyle że trwała znacznie dłużej i nie oszczędziła jej pupy, co nie było najmilszym przeżyciem. Tym razem i ona coś z tego miała.
- Mogę ci załatwić na jutro robotę. Mój kolega kręci filmy erotyczne i za dzień mogła byś dostać nawet pięć stówek. Posłałem mu kilka twoich fotek i jest zainteresowany. Mogę cię jutro rano do niego zawieźć. Co ty na to ? Będziesz miała trochę kasy na początek w nowym mieście.
- A jakie to są filmy ?
- Pokazujesz swoje śliczne ciałko.
- I tak nie mam nic innego do roboty. Mogę od tego zacząć. Pięć stów ? Zgoda.
Rano obudził ją o szóstej, jeszcze raz przeleciał, a potem zrobiła im śniadanie, wzięła prysznic i pojechali.

„Studio nagraniowe” mieściło się w starej obskurnej kamienicy. Grzegorz przywitał się ze swoim kolegą, przedstawił mu dziewczynę i zostawił ich samych. Producent wprowadził ją do pustej jeszcze garderoby, gdzie kazał jej się rozebrać. Teraz to dopiero się wstydziła, ale przecież przyszła do pracy ... Rozebrała się więc szybciutko, a on obejrzał ją ze wszystkich stron, sprawdził jędrność cycków i pośladków, zajrzał do nawet do pitki, no i włożył palec głęboko do tyłka. Zachowywał się tak, jakby miał ją kupić, a nie filmować. Potem zawołał jakąś starszą kobietę, jak się później okazało charakteryzatorkę, która wygoliła jej dokładnie pitkę, uczesała i umalowała. Ubrała majtki i podaną przez kobietę białą bluzkę i czarną krótką spódniczkę.

Szef dał jej do podpisania jakąś umowę, w której oświadczała, że jest zdrowa i zabezpieczona przed ciążą, że nie może wycofać się po rozpoczęciu kręcenia filmu, ale było też zapisane obiecane pięćset złotych za dzień zdjęciowy. Nie wiedziała tylko jeszcze jaki to ciężki kawałek chleba ...

Kręcenie półgodzinnego filmu trwało godzin dziesięć. Szef pokrótce objaśnił jej scenariusz. Miała być urzędniczką w biurze jakiegoś urzędu, do której zaczną dobierać się petenci z kolejki, reszty dowie się na bieżąco. Wprowadził ją do studia, w którym stało biurko z jakimiś formularzami i pieczątkami, a za nim szafka na dokumenty. Usiadła za biurkiem w głęboko rozpiętej bluzce i do „biura” zaczęli wchodzić „petenci”. Było ich dziesięciu. Sami faceci, starzy i młodzi, grubi i chudzi, wysocy i niscy. Niezbyt pociągający, a kilku nawet odpychających, zwłaszcza jeden z wielkim brzuchem i kilkoma pasemkami tłustych włosów na prawie wyłysiałej głowie. Ustawili się w kolejce, a ona zupełnie nie zwracając na nich uwagi przekładała papiery, przybijając na nich pieczątki. Wstała, podeszła do szafki, nachyliła się, otwarła dolną szufladę i czegoś w niej zaczęła szukać. Nachyliła się tak, aby króciutka spódniczka odsłoniła jej odziany w stringi tyłeczek.

Majteczki miała tak ubrane, że zsunęły się z jednej z warg sromowych. Gdy tak kręcąc przed ich oczami tyłkiem grzebała w szufladzie, podszedł do niej jeden z facetów z kolejki, zsunął jej do kolan majteczki i zaczął lizać po cipie. Ona nie przerywając pracy zaczęła jęczeć i kręcić pupcią. W następnej scenie faceci wyciągnęli ją zza biurka i otoczyli kółeczkiem. Stała tak w całkowicie rozpiętej bluzeczce, a oni bardzo nachalnie obmacywali ją ze wszystkich stron. Nie pozostawała im dłużna rozpinając im rozporki i wyciągając ich kutasy. Gdy już wszystkie miała na wierzchu, przykucnęła i wzięła pierwszego z brzegu do ust. Po chwili był już na tyle sztywny, że mogła go pieścić bez przytrzymywania i jej ręce powędrowały do dwóch sąsiednich ptaszków. Gdy kutas w buzi był już w pełnej okazałości przesuwała się do następnego.

Po przejściu pełnego kółka podeszła do biurka, zrzuciła z niego papiery i oparła się na nim w taki sposób aby mogli dupczyć ją od tyłu, a jednocześnie mieli dostęp do jej buźki. I zaczęło się. Krztusiła się wpychanymi aż do samego gardła kutasami nie widząc nawet kto ją rżnie od tyłu. Czuła jak różnej wielkości kutasy penetrowały jej cipę i dupę. Starała się rękoma pieścić jedną lub nawet dwie pały. Któryś nawet spuścił się w jej łapce. Tę scenę musieli kręcić dwa razy, bo faceci nie wytrzymywali i spuszczali się, zrobiono więc przerwę. Całe szczęście, bo była już mocno zmęczona, a to jeszcze nawet nie była połowa filmu. Zuzia nie miała ze sobą nic do jedzenia, ale jeden z „aktorów” poczęstował ją kanapką. Dowiedziała się od niego, że jest bezrobotnym i dostaje za tę robotę tylko pięćdziesiąt złotych dziennie, ale te fuchy zdarzają mu się tylko kilka razy w miesiącu.

Po drugim kręceniu sceny na biurku przenieśli się na podłogę. Gość od kanapki położył się na plecach , a ona nadziała się na jego chuja. Pochyliła się do przodu by dosięgnąć ustami drugiego, poczuła jak delikatnie liże ją po sutkach i próbuje je łapać wargami. Sprawiało jej to wielką przyjemność, lecz idyllę przerwało to jak ktoś wpakował jej wielkiego kutasa do dupy. Pieprzyli ją teraz przez trzy dziury równocześnie. Faceci zmieniali się co kilka minut, mogła więc złapać oddech pomiędzy poszczególnymi ujęciami. Za drugim razem było jej nawet tak dobrze, że nieomal odleciała.

W finałowej scenie leżała wzdłuż biurka z podłożonymi pod pupę stopami, tak aby mieli dostęp do jej dziurek pomiędzy szeroko rozłożonymi nóżkami. Pieprzyli ją to przez jeden to przez drugi otworek, a potem podchodzili do przeciwległej krawędzi biurka, zdejmowali gumy i kolejno spuszczali się na jej buźkę. Ta scena miała chyba duże znaczenie, bo kręcili ją ponad godzinę. Leżała tak z zamkniętymi oczami i zaciśniętymi wargami czując ciepło spermy. Strużki spływały po jej czole, policzkach, szyi i cyckach po chwili zmieniając się w zasychającą lepką maź.

Kiedy już wszyscy skończyli usiadła i zaczęła wycierać twarz podanym jej ręcznikiem. Z trudem udało jej się otworzyć posklejane zaschłym nasieniem powieki. Obdarzyła uśmiechem otaczających ją facetów i pociągnęła dwóch najbliższych za obwisłe kutasy. Zaczęli bić jej brawo, a ona podchodziła do nich po kolei i ucałowała ich kutasy.
- Wspaniale się spisałaś ! – powiedział szef – A teraz idź do łazienki i jak doprowadzisz się do ładu, przyjdź do mnie do biura.
- Pa chłopaki ! – rzuciła wychodząc ze studia.

Wyjęła ze swojej torby ręcznik i weszła pod prysznic. Szybko zmyła wszystko z siebie, trochę czasu zajęło jej rozczesanie i wysuszenie włosów, tak więc po niespełna pół godzinie zastukała do biura szefa. Był już wieczór, wszystko ją bolało i w takim stanie nie mogła się chyba pokazać starszej siostrze. Odebrała od szefa honorarium i zapytała go o jakiś niedrogi nocleg w pobliżu. Powiedział, że mieszkająca na parterze dozorczyni ma chyba pokój do wynajęcia i dobrze by było jakby tam się zatrzymała, bo może znowu by coś dla niej miał, najlepiej niech przyjdzie do niego jutro o dziewiątej to pogadają o przyszłości.

- Tak mam pokój do wynajęcia, często u mnie mieszkają takie kurwy, ale mnie tam nie interesuje co ty robisz. Sto złotych tygodniowo, płatne z góry, ale pościel musisz mieć swoją, ubikacja jest na półpiętrze, w pokoju jest tylko umywalka. – powiedziała dozorczyni i zaprowadziła ją do oficyny pokazać pokój.

Pokój nie był imponujący. Łóżko, szafa, stół i umywalka z lustrem. Ale miał za to jedną niezaprzeczalną zaletę – był samodzielny, z wejściem od korytarza. Zapłaciła za dwa tygodnie, wrzuciła torbę do środka i poszła poszukać jakiegoś sklepu, żeby kupić coś do zjedzenia. Sklepik znalazła dwie ulice dalej. Przegryzła coś na szybko, popiła colą i w ubraniu walnęła się na łóżko. Zanim zasnęła trochę myślała o tym, jak ją nazwała dozorczyni. Ale ona przecież nie jest kurwą, jest aktorką, a zresztą może i jest kurwą, nie miało to dla niej w tej chwili żadnego znaczenia. Udowodniła sobie, że i bez Adriana jest coś warta i da sobie sama radę. Po zapłaceniu mieszkania miała jeszcze ponad czterysta złotych i była z siebie bardzo dumna. Żeby tylko jeszcze dupa ją tak nie bolała to by było wszystko cool.

Rano zjadła resztki wczorajszych zakupów, umyła się pod zimną wodą w umywalce, ubrała i poszła na górę do szefa.
- Witaj Zuzia ! Jak tam pupcia ? Nie było za ostro jak na pierwszy raz ? – przytulił ją i poklepał po tyłku.
- Nie jest tak źle, ale do następnego takiego maratonu muszę jeszcze odpocząć.
- Miałbym jutro coś lżejszego, historyjkę o zakochanej parze. No wiesz całowanie, macanko, lody, pół godziny rżnięcia na dwie dziurki, znowu buźka, namiętny całus na pożegnanie i wszystko. Trzy, cztery godziny i po wszystkim, a chłopak jest całkiem przystojny. A i dwie stówki wpadną ci do kieszeni. To jutro. A na dzisiaj mam dla ciebie inną propozycję. Spodobałaś się facetowi, który oglądał nakręcony wczoraj materiał i chciałby wsadzić kutasa w twoją cipę a jak mu się spodoba to może i spędzić z tobą dzisiejszą noc. To jest klient na mój film, więc ja mu funduję tą przyjemność i musisz być dla niego bardzo miła. Dostaniesz za to ode mnie komórkę, przyda ci się jak będziemy dalej współpracować. Często faceci dzwonią do wydawcy filmów, chcąc się spotkać sam na sam z którąś z aktorek. Przygotuj się na takie propozycje, tu już wszystko zależy od ciebie ile z tego wyciągniesz. A teraz idź i przygotuj siebie i pokój na wizytę. Przyprowadzę go o dziewiętnastej. Tylko pamiętaj, to jest mój najlepszy klient ! Liczę na ciebie dziecko !

Komórka mimo, że była używana, bardzo jej się podobała, nigdy przedtem nie miała swojej własnej. Podziękowała szefowi i wybrała się na zakupy. Zresztą to on powiózł ją do hipermarketu i wytłumaczył jak ma wrócić. W życiu jeszcze nie była w tak wielkim sklepie, mogła by tu spędzić chyba tydzień i jeszcze by wszystkiego nie obejrzała. Będzie musiała tu często przyjeżdżać, ale dzisiaj kupi tylko to co najpotrzebniejsze.

Kupiła dwa komplety pościeli, dwa prześcieradła, serwetkę na stół, dwa ręczniki, elektryczny czajnik, suszarkę do włosów, komplet filiżanek z talerzykami, sztućce, trochę żarcia, balsam do ciała, płyn do podmywania cipki, mydło, pastę do zębów, paczkę prezerwatyw, ręczniki papierowe, bo dobrze się nimi wyciera ciało ze spermy, no i papier toaletowy, bo w ubikacji na korytarzu nie było. I tak musiała przy kasie odłożyć kilka produktów, bo nie miała tyle pieniędzy i autobusem musiała wracać na gapę.
Bardzo zadowolona z siebie rozpakowywała zakupy w swoim pokoju. Wieczorem pokój wyglądał już zupełnie inaczej, a ona w samej tylko jedwabnej koszulce nocnej oczekiwała swojego gościa. Nie miało dla niej znaczenia jak będzie wyglądał i ile będzie miał lat. Potraktuje dzisiejszą noc jako próbę przed jutrzejszym nagraniem, no i jako taki swój egzamin, że jest w stanie kochać się z każdym facetem jak najlepsza dziwka.

Szef przyprowadził gościa kwadrans po siódmej, gdy już zaczynała się martwić, że nie przyjdzie i będzie musiała oddać komórkę. Szef przedstawił mu Zuzię, a ona rzuciła mu się na szyję i obdarzyła go namiętnym pocałunkiem z języczkiem wpychając swoją nóżkę między jego nogi. Kiedy zostali sami natychmiast rozpięła mu rozporek, wyjęła mu kutasa i zaczęła się jazda na całego. Do północy zdążył się spuścić w nią trzykrotnie, każdym razem w inną dziurkę. Całowała go tak jak gdyby to był ich miesiąc miodowy, chociaż nie najładniej pachniało mu z buzi i był co najmniej piętnaście lat od niej starszy. W końcu zasnął, a ona przytuliła się do niego i pomimo, że strasznie chrapał, bez problemu zasnęła.
Rano, zanim wyszedł ucałowała go i zrobiła mu na pożegnalnego loda.

Facet musiał być zadowolony, bo szef ją pochwalił. Postanowiła, że po pracy pojedzie do Agnieszki. Dzisiejszy film to była dla niej bułka z masłem. Chłopak był rzeczywiście bardzo przystojny, więc całowanie i kochanie się z nim było dla niej prawdziwą przyjemnością, miał wielkiego kutasa, którego ruchy przyprawiały ją o dreszcze, ale to co wyprawiał językiem w jej pitce przerosło wszelkie jej oczekiwania, żaden jej jęk nie był udawany i samym językiem doprowadził ją na szczyt rozkoszy. Ona też nie pozostawała mu dłużna zwłaszcza, że scenę końcową kręcono na początku, bo pierwszy wytrysk był zazwyczaj najobfitszy. Tak więc przyjęła jego prysznic na buźkę, uśmiechnęła się, po przytulała się do jego klejącego się od spermy kutasa, oblizała go i poszli się umyć przed dalszym kręceniem. W tym filmie dupczył ją bez gumy, więc trochę z niesmakiem brała do ust kutasa wyjętego prosto ze swojej dupci.

Niby krótki film, ale faceci nie są tak wytrzymali i co chwilę się spuszczają, a potem muszą chwilę odpocząć. I tak też było i tym razem. Jeszcze dwa razy się spuścił nim skończyli. Faktycznie niecałe cztery godziny i było po wszystkim. W przerwie zapytała go jak dojechać na ulicę, na której mieszka siostra, a on powiedział, że jedzie w tamtą stronę i obiecał, że ją podwiezie, Bardzo się z tego powodu ucieszyła, bo nie znała miasta, a szkoda jej było forsy na taksówkę.

Po „pracy” zainkasowali od szefa honoraria, Zuzia wzięła szybki prysznic i pobiegła na dół się przebrać. Gdy wyszła na ulicę on już czekał na nią w samochodzie. Nim wysiadła z samochodu poprosił ją o numer komórki, bo jak mówił do niektórych zleceń potrzebuje czasami partnerki, a dobrze mu się z nią pracowało.

Zuzia zadzwoniła domofonem, ale musiała odebrać współlokatorka Agnieszki, a gdy usłyszała o co chodzi powiedziała, że Agnieszka zaraz będzie wolna, niech więc wejdzie na górę i u niej może zaczeka. Podeszła pod drzwi mieszkania akurat w momencie jak jej siostra zupełnie nagusieńka wypuszczała z niego jakiegoś starucha, który głaszcząc ją po pupie mówił, że wpadnie znowu w przyszłym tygodniu. Czyżby jej starsza, tyle razy stawiana jej przez matkę za wzór siostra kurwiła się ? Zamknęły się drzwi za facetem, odczekała ze dwie minuty i zadzwoniła. Otwarła jej Agnieszka ubrana już w szlafroczek.
- Co ty tu robisz ? – zapytała zdziwiona tak, jakby ujrzała ducha.
- Mieszkam od kilku dni w Katowicach i postanowiłam cię odwiedzić.
- Wchodź, ale nie będę miała teraz dla ciebie za dużo czasu, bo jestem z kimś za pół godziny umówiona. – powiedziała skrępowana trochę niespodziewaną wizytą Agnieszka.

Gdy weszła do pokoju siostry opuściły ją wszelkie wątpliwości, Agnieszka rzeczywiście była kurwą, a jej współlokatorka sądząc po odgłosach zza ściany niewątpliwie też.
- Muszę ci coś wyjaśnić... – zaczęła łamiącym się głosem starsza siostra.
- Nie musisz, wszystko jest dla mnie jasne. Nie bój się, nie powiem rodzicom. Wiesz, ja też się od kilku dni puszczam ... – zaczęła opowiadać.
Kiedy tak gadały sobie w najlepsze, przyszedł klient Agnieszki.
- A któż to do ciebie Aga przyszedł ? – zapytał widząc że ma towarzystwo.
- Przedstawiam panu moją młodszą siostrę Zuzię.
- Dorzucę pięć dych jak mnie obsłużycie obie naraz. – zaproponował stary świntuch.
- Nie traćmy czasu. – powiedziała Zuzia i zaczęła się rozbierać i po chwili leżała na łóżku z rozłożonymi nogami, mocno rozchylając paluszkami cipkę.

Facet nie dał jej długo na siebie czekać i szybciutko poczuła w cipie ruchy jego kutasa. Gdy skończył Zuzia zdjęła mu gumę i zaczęła przygotowywać mu chuja na igraszki z siostrą. Gdy już był gotowy przekazała go w ręce Agnieszki i poszła się umyć. Gdy po kwadransie wróciła już się zdążył powtórnie spuścić, ubrał się, zapłacił każdej po stówie i wreszcie sobie poszedł umożliwiając im kontynuowanie przerwanej jego przybyciem rozmowy. Gadały tak aż do drugiej w nocy i Zuzia musiała zostać u siostry na noc. Zresztą i tak jutro miała wolne. Postanowiły, że jak się wyśpią, to pójdą sobie kupić jakieś nowe ciuchy.

Pomimo, że Zuzia nie była jakoś specjalnie rozrzutna, to zarobione pieniądze topniały z dnia na dzień, a powoli kończył się drugi tydzień pobytu w Katowicach i musiała pomyśleć czym zapłaci za dalszy wynajem pokoju. Szef jak na złość gdzieś wyjechał i „studio” było zamknięte już trzeci dzień z rzędu. Wczoraj uprosiła Agnieszkę, by odstąpiła jej jakiegoś klienta, ale trafiła na słaby ruch. Po pięciu godzinach wyczekiwania trafił jej się jedynie lekko podpity gostek zasobny tylko w pięć dych. Miał lekkie problemy z koordynacją ruchów więc zanim się zdołał spuścić minęła prawie godzina. Dobre i to, przynajmniej miała za co kupić coś do żarcia.

Nazajutrz gdy tylko wstała ujrzała przez okno auto szefa przed kamienicą. Narzuciła szlafrok na koszulę nocną i po chwili już była na górze.
- Możesz już w ogóle nie przychodzić ty pierdolona suko ! – usłyszała jak wydzierał się do telefonu.
- Szefie ... może ja mogłabym w czymś pomóc ...? – zapytała zaglądając do jego biura.
- A witaj dziecko. Wkurwiła mnie jedna taka. Ale to nie jest chyba robota dla ciebie.
- Czemu tak szef sądzi ?
- Ola pozwól tu do mnie. – zawołał uchylając drzwi garderoby.

Do biura weszła naga kobieta z wielkimi obwisłymi cyckami, na oko w wieku jej matki.
- Zuzia wylizałabyś jej cipę ? Bo to jest film o lesbach. – zapytał.
- Mogę spróbować. – powiedziała bez przekonania.
- Ale pamiętaj, że cię ostrzegałem.

Ola podczas rozmowy w garderobie okazała się całkiem miłą osobą i co najważniejsze w rzeczywistości nie była lesbijką, powiedziała jej że ma dwie córki w jej wieku.
Po kwadransie obie były już na planie. Zuzia leżała nago, przykryta cienkim kocykiem na łóżku i udawała, że śpi. Do łóżka podeszła Ola, powolutku delikatnie zsunęła kocyk i zaczęła pieścić ciało śpiącej dziewczyny, która po przebudzeniu zaczęła odwzajemniać pieszczoty partnerki. Zaczęły się tulić, całowały się, lizały po sutkach, no i jak było obiecane po cipach. To nowe doświadczenie było dla Zuzi bardzo przyjemnym doznaniem. Wwiercający się w cipkę język Oli przyprawiał ją o dreszcze. Trochę gorzej było, gdy musiała się zrewanżować, ale sama była w tym czasie energicznie pieszczona, więc bardziej zwracała uwagę na własne doznania niż na to co sama robi. Potem zaczęły zabawiać się różnymi wibratorami aż skończyły na podwójnym, który połączył ich dziury.
Do zajętych sobą kobiet dołączył po jakimś czasie łysy facet z dużym brzuszkiem, który przez uchylone drzwi od dłuższego czasu waląc konia przyglądał się ich zabawie. Dalej tuliły się do siebie nie zwracając uwagi na to, że zaczął pieprzyć wielką dupę Oli. W finałowej scenie opryskał ich przytulone do siebie buźki.
Zuzia zaszalała i opłaciła pokój na cały miesiąc.

Agnieszka poprosiła siostrę, aby przyszła wieczorem do niej, bo zapowiedziało się kilku gości, a jej i koleżance trafiło się wyjazdowe zlecenie. Miała tam zostać całą dobę, bo wracały dopiero jutro wieczorem. Nie bała się, bo miała z nią być jakaś Iwona, która im dorywczo pomagała. Zapowiadał się duży ruch, bo był piątek po wypłatach, poszła więc do kiosku kupić trochę prezerwatyw. Stojąc w kolejce przyglądała się kolorowym czasopismom w witrynie. W pewnym momencie aż ją zatkało, kiedy spostrzegła swoją twarz na częściowo odkrytej okładce pisma dla dorosłych. Musiała go kupić. Zdjęcie na okładce i kilka w środku były zwiastunami jednego z filmów na płycie dołączonej do gazety.
Dopiero teraz uświadomiła sobie co zrobiła. Teraz każdy może ją rozpoznać tak jak kioskarka, która jakoś dziwnie na nią spojrzała. Ale w końcu dziewczyna kupująca pięć paczek prezerwatyw i pornograficzne pisemko nie była chyba zbyt częstym zjawiskiem.
Z drugiej strony jak sobie pomyślała o tych tysiącach facetów, którzy będą masturbować się oglądając WŁAŚNIE JĄ w akcji, to aż zrobiło jej się mokro w majtkach.
- Straszny ze mnie kurwiszon. – pomyślała i postanowiła, że jak będzie jechać do Agnieszki to wstąpi po drodze na pocztę i wyśle pisemko swojemu byłemu. W końcu to jego wina, że to robi.
mirkiusz


Góra
 


 Tytuł: Re: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 02:11 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Wakacyjna przygoda?

Wracaliśmy z mężem z wakacji w Hiszpanii. Cały rok oszczędzaliśmy, żeby sobie na ten wypad pozwolić. Mój mąż Jerzy jest przedstawicielem handlowym, a ja prowadzę zajęcia z socjologii na uniwersytecie. Aż żal było wyjeżdżać po dwóch tygodniach leżenia na słonecznej plaży. Niestety nasz poczciwy dziesięcioletni opelek nie wytrzymał powrotnej podróży i zaraz po wjechaniu do Niemiec zaczął słabnąć, a po kilkudzisięciu kilometrach całkowicie odmówił posłuszeństwa. Pomoc drogowa ADAC ściągnęła nas z autostrady i odstawiła pod warsztat samochodowy w pobliskim miasteczku. Było już późne popołudnie i z trudem udało mi się namówić właściciela, by chociaż zerknął na nasze auto.

-Pompa wtryskowa – powiedział grzebiąc pod maską.
-Ile to może kosztować? – zapytałam, bo mój mąż w ząb nie znał niemieckiego.
-Pompa z wymianą z półtora tysiąca euro.
-Aż tyle? – zapytałam zdziwiona, bo mieliśmy przy sobie tylko tyle, co na paliwo, a i z karty kredytowej można było pobrać co najwyżej z trzysta – nie da się założyć używanej?
-To nie Polska, tu się takich rzeczy nie robi. Można co najwyżej ją zregenerować, ale to potrwa z tydzień i będzie kosztować połowę mniej.
-Ale my nie mamy tyle pieniędzy, a mąż musi być pojutrze w pracy – powiedziałam spoglądając na niego błagalnym wzrokiem.

Dziwnie przyglądał mi się przez chwilę i kiedy już zaczynałam tracić nadzieję powiedział:

-Proszę ze mną do biura, to pomyślimy, co da się na to poradzić.

Wróciłam do samochodu i ciężko wzdychając wsiadłam do środka, bo nie chciałam by ktoś usłyszał naszą rozmowę.

-I co my teraz zrobimy? – zapytał bezradnie mój mąż.
-Dostałam propozycję odpracowania.
-To wspaniale! – wykrzyknął ucieszony – a co miałabyś robić?
-Dać dupy – powiedziałam starając nie patrzeć mu się w oczy.
-Tylko tyle? – zapytał, chyba nie do końca zrozumiawszy co powiedziałam.
-Źle mnie zrozumiałeś. Nie raz dać dupy, tylko odpracować dupą w burdelu jego brata.
-Wiesz co! Mam nadzieję, że się nie zgodziłaś? – zapytał zbulwersowany.
-Nie, ale chodź ze mną, bo przyjechał właśnie jego brat i chcą z nami pogadać.
-Jak długo musiałabyś to robić? – zapytał gdy szliśmy do biura.
-Za numerek dostawałabym dwadzieścia euro – powiedziałam wstydliwie.
-Dwadzieścia? Czekaj, to musiałabyś zrobić to...- liczył w pamięci.
-Siedemdziesiąt pięć razy – powiedziałam – już to sobie przeliczyłam. Jak dobrze pójdzie to tydzień roboty.
-A pomyślałaś, jak ja się będę czuć wiedząc, że zdradzasz mnie z dziesięć razy dziennie?
-To co mamy zrobić? Mamy jakieś inne wyjście? Ty jakoś nie zastanawiałeś się jak ja się będę czuła, gdy pieprzyłeś moją najlepszą koleżankę. A nie było to tylko raz, ale pół roku! Gdyby jej mąż nie wrócił z kontraktu, to pewno robilibyście to do dziś!

Widziałam, jak z mieszanymi uczuciami przywitał obu panami. Mówili po niemiecku, ale nic z tego nie rozumiał. Domyślał się chyba o mnie, bo jeden z nich poklepał mnie po tyłku.

-Co robisz? - zapytał widząc, że rozpinam bluzkę.
-Chcą zobaczyć mnie bez ubrania, to chyba normalne biorąc pod uwagę to, co mam dla nich robić – powiedziałam rozbierając się dalej.

Odsłonięcie biustu po dwóch tygodniach opalania topless nie stanowiło dla mnie najmniejszego problemu. Majteczki miałam bardzo odważne, więc po zdjęciu spodni niewiele pozostało już ukrytego, a wygolona szparka wyraźnie prześwitywała przez delikatny materiał.

Mąż był mocno zdegustowany, gdy Niemiec obmacywał moje cycki i aż zgrzytał zębami, gdy ze spuszczonymi do kolan majtkami stałam nachylona, a on rozchylił mi pośladki tak mocno, że aż mi się myszka rozwarła, a potem sprawdzał palcem, czy aby przypadkiem nie mam hemoroidów. Ja też czułam się niezręcznie, bo mimo, że nie byłam osobą zbyt pruderyjną, to nie nawykłam do tak szczegółowych prezentacji mojego ciała.

-Bitte – powiedział facet podchodząc do niego i wręczając mu plik banknotów.
-Co to jest? – zapytał mnie po przeliczeniu – tu jest pięć tysięcy euro!
-Mam jeszcze dwa miesiące wolnego i pomyślałam sobie, że spędzę je tutaj. Jak już mam się skurwić, to nie ma znaczenia czy będę robiła to tydzień, czy trochę dłużej. Przecież wiesz, że piszę pracę doktorską o społecznych uwarunkowaniach prostytucji. Teraz będę mogła sama na sobie przekonać się jak to jest być jedną z nich, poczuć co to jest być szmatą idącą do łóżka z każdym chętnym. Do tej pory znałam to jedynie z opowiadań moich respondentek, od dziś będę zgłębiać temat na swoim przykładzie. Muszę ci się przyznać, że w Polsce omal tego bym nie zrobiła, ale dostałam strasznego cykora i wycofałam się w ostatniej chwili. Tutaj przynajmniej mnie nikt nie zna, więc będzie mi prościej. Te pieniądze, to jest zaliczka na poczet moich przyszłych usług i od teraz możesz mnie już nazywać kurwą, bo nie mogę się już wycofać. Zapłacisz za naprawę, a resztę wpłacisz na spłatę kredytu.
-A co ja powiem naszym rodzicom?
-Że znalazłam dodatkową pracę na wakacje. Nie musisz im zdradzać szczegółów. Powiedz, że opiekuję się starszą osobą. Teraz idź zaczekać w samochodzie, bo w twojej obecności czuję się trochę niezręcznie. Za chwilę przyjdę – powiedziałam całując go w policzek.

Odetchnęłam z ulgą, gdy wreszcie wyszedł. Pomimo strachu, jaki mnie przepełniał czułam, że moja cipka zrobiła się mocno wilgotna i co dziwne nie umiałam już doczekać się kiedy poczuję w niej pierwsze pchnięcie obcego chuja. Szkoda, że musiałam na nie jeszcze trochę poczekać, bo panowie woleli zacząć obcowanie ze mną w zupełnie inny sposób, a ja krztusząc się musiałam wolną rączką sama zadbać o siebie.

Mąż chyba zauważył, że szłam trochę inaczej niż zazwyczaj. Szerzej niż normalnie stawiałam nogi, ale godzina ostrego seksu z dwoma facetami równocześnie zdziałała swoje. Z jednej strony wracając do niego po dupczeniu się z innymi było mi wstyd jak jasna cholera, ale z drugiej musiałam przyznać, że jak długo żyję nie miałam jeszcze tak udanego seksu. Teraz już wiem, że wielokrotny orgazm nie jest wyłącznie wymysłem autorek Harlekinów.
-Co tak długo tam robiłaś? – zapytał zdenerwowany.
-A jak myślisz, co mogłam z nimi robić ? – powiedziałam chowając głowę za klapą bagażnika i przepakowując swoje rzeczy do jednej torby - samochód będziesz miał naprawiony jeszcze dzisiaj. Słyszałam, jak dzwonił żeby mu przywieźli tą pompę.
-Nie zaczekasz, aż odjadę?
-Nie kochanie – odpowiedziałam, gdy wysiadł z samochodu i objął mnie od tyłu.
-Nie pomyślałaś, że może chciałbym się z tobą pożegnać? – zapytał wsuwając mi dłonie pod bluzkę.
-Zaczynam już dzisiaj, a muszę się przecież jeszcze umyć i przygotować.
-Zresztą jak pomyślę, co tam z nimi robiłaś, to przechodzi mi ochota. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak mógłbym kochać się z tobą wiedząc, że robię to już po kimś.
-No, sam widzisz. Wyślij mi sms’a jak dojedziesz do domu – powiedziałam chcąc zakończyć te, bądź co bądź, bardzo dla mnie krępujące pożegnanie.
-Kocham cię – powiedział próbując pocałować mnie na pożegnanie, ale ja z wiadomych względów nie dałam mu się pocałować w usta.
-Ja też cię kocham – odpowiedziałam czując tragikomiczność tej sytuacji. Mówię, że kocham, a przez dwa miesiące będę bez przerwy przechodzić z rąk do rąk, zdradzając go wiele razy każdego dnia.
-Uważaj na siebie i pamiętaj o zabezpieczeniu.
-Obiecuję – powiedziałam, chociaż przed chwilą bracia brali mnie bez niczego. Ciąży się nie muszę obawiać, bo mam założoną spiralę.

Zabrałam torbę i machając mu na pożegnanie wsiadłam do samochodu Klausa.

Teraz, gdy zostałam już sama mogę powiedzieć coś o sobie. Nazywam się Marianna Leśniewska. Głupie imię, więc wszyscy mówią mi Marysia. Mam dwadzieścia osiem lat. Mieszkam w Katowicach. Jestem średniego wzrostu tlenioną blondynką o szaro-niebieskich oczach. Włosy mam do ramion, a jak ich nie podkręcam, to jeszcze dłuższe. Natura obdarzyła mnie całkiem przyzwoitymi, lekko zadartymi cycuszkami ( czwóreczka ), niezłymi nogami i całkiem ładną pupą. Nie raz też słyszałam, że mam zniewalający uśmiech.

Od dłuższego czasu zbierałam materiały do mojej pracy doktorskiej, a teraz spełniło się coś, o czym nieraz myślałam czytając wspomnienia pań lekkich obyczajów. Wiele razy wyobrażałam sobie siebie jako dziwkę stojącą na ulicy i idącą z każdym, któremu wpadnę w oko. Podczas seksu z mężem zamykałam oczy i fantazjowałam, że bierze mnie zupełnie ktoś inny. Stawałam przed lustrem ubrana jak dziwka, bo chciałam poczuć jak to jest być taką panią. Nawet wygoliłam sobie łono i założyłam kolczyk w pępku. Zastanawiałam się też, czy te opowiadania o uzależnieniu od seksu są prawdą, czy też tylko wymówką, by z tym nie skończyć, bo tak jest im wygodniej żyć. Żyć oddając się każdemu, który gotów jest zapłacić za danie mu odrobiny czułości, nawet takiemu, któremu normalnie brzydziły by się podać rękę, a dają mu wszystko. Oglądałam też kilkanaście filmów, które znalazłam na dysku mężowskiego laptopa, więc miałam jako takie pojęcie o seksie przez duże „S”.

A teraz siedziałam w samochodzie alfonsa, który wiózł mnie tam, gdzie moje wyobrażenia zostaną skonfrontowane z rzeczywistością. Alfonsa, z którym po raz pierwszy w życiu zdradziłam męża, którego c..j zrobił ze mnie kurwę. Chyba za bardzo się usprawiedliwiałam. Przecież to ja sama z siebie zrobiłam kurwę i jeszcze dzisiaj będę dawać dupy komu popadnie. Dziwnie się czułam. Bałam się, ale z drugiej strony przechodziły mnie dreszcze na myśl o tym, co mnie czeka.

-Zaczniesz od wizyt domowych i w hotelach, a od przyszłego tygodnia znajdziemy ci stałe miejsce, w którymś z naszych burdeli – mówił podczas drogi, a ja w tym czasie zmywałam stary lakier z paznokci.
-Znam jeszcze angielski, a Polaków też trochę tu będzie – powiedziałam nie odwracając wzroku od moich stóp.
-Zadziwiasz mnie Marianne – powiedział odwracając się do mnie i gładząc mnie po wewnętrznej stronie uda, co potraktowałam jako coś zupełnie normalnego – warunki masz niezłe, chęci też. Jak się postarasz to możesz nieźle zarobić.
-Już nie umiem się doczekać – powiedziałam, ale nie skomentował tego, bo odebrał komórkę.
-Już się doczekałaś – powiedział i zawrócił samochodem na skrzyżowaniu.
-Ale ja się chciałam przed tym umyć i przebrać.
-Nie ma się po co myć, a przebierać się też nie musisz. Jedziesz na budowę. Ekipa zdążyła z robotą na czas, to im szef zafundował piwo i panienkę.
-Ilu ich będzie? – zapytałam przerażona, bo nie takiej roboty na pierwszy raz się spodziewałam.
-Nie wiem dokładnie. Dziesięciu, a może dwudziestu. W większości twoi rodacy, to będzie ci przyjemniej. Robota prosta ale monotonna. Przyjadę po ciebie o czwartej rano. A teraz zabieraj z sobą to, co potrzebujesz i weź sobie ze schowka prezerwatywy. Dużo!

Nie minął kwadrans, a ja już byłam w cuchnącym przepoconymi ubraniami i butami baraku. Rozebrałam się, uchyliwszy drzwi poprosiłam pierwszego chętnego i położyłam się na wyrku eksponując swoje wdzięki. Wszedł młodzieniec z puszką piwa w łapie, pociągnął łyka i usiadł obok mnie. Podniecał się obmacując mnie ze wszystkich stron, a ja w tym czasie rozpinałam mu spodnie. Po chwili leżał już na mnie. Czułam jego łapy na całym moim ciele i narząd penetrujący moje wnętrze. Teraz już naprawdę zasługiwałam na miano dziwki.

Gdy już się ubrał poprosiłam, by zawołał następnego.

Drugi już od drzwi zaczął rozpinać spodnie i zanim doszedł do łóżka jego kutas już sterczał. Wystraszyłam się trochę jego rozmiarów, ale on bez zbędnych przygotowań wpakował go w moją cipę i po kilkunastu pchnięciach było już po wszystkim.

Jeden po drugim wchodzili i zaspokajali we mnie swoje potrzeby, a ja leżałam, obracając się od czasu do czasu, kiedy któryś chciał zmienić pozycję. Dźgali mój chudziutki tyłeczek raz wielkimi kutasami, a raz takimi, że prawie ich nie czułam. Bywali i tacy, którzy chcieli bym ja ich dosiadła, co czyniłam. Jeden rzucił mi banknot 20 euro i zażyczył sobie seksu oralnego z finałem w buźce, a ja bez odrobiny zażenowania spełniłam jego zachciankę, dając mojej szparce chwilę wytchnienia. Prawie co drugi kończył opryskując mnie swoim sokiem, a ja miałam z sobą tylko jeden mały ręcznik. Tak więc uprawiali ze mną seks przez osiem godzin non stop. Jeden dłużej, drugi krócej, głównie zależało to od ilości piwa, które wlali w siebie.

Jedyne przerwy jakie miałam to na siusiu, bo moi partnerzy częstowali mnie piwem, a ja z braku innych napojów przyjmowałam to z wdzięcznością. Po tych kilku piwach zupełnie nie czułam się już skrępowana i łatwiej mi było się z nimi kochać. Przemykałam na golasa do Toy-Toyki naprzeciw baraku. Czego miałam się wstydzić? Było już ciemno, część albo mnie nagusieńką już widziała, albo za chwilę miała zobaczyć. Zresztą w baraku świeciło się światło i prawie cały czas miałam widownię pod oknem. Nie byłam nawykła do kochania się przy publiczności, ale dzisiaj mi to zupełnie nie przeszkadzało. Było dla mnie bez znaczenia w jakim charakterze tu jestem. To ja byłam dla nich atrakcją wieczoru! Wcale nie musiałam zabiegać o nich, sami przychodzili do mnie i brali jak swoją. Nie musiałam ich pieścić ani przytulać. Wystarczyło tylko wpuścić między nóżki i już pakowali we mnie swoje kutasy.

Sądząc po zużytych prezerwatywach, to dwudziestu dwóch, ale może było ich mniej, bo zdawało mi się, że niektórzy z nich nie byli u mnie tylko raz. Klaus miał rację, nie było sensu się dla nich myć. Za to teraz musiałam zrobić to jak najszybciej, bo ubranie lepiło mi się do spoconego i niedokładnie wytartego ciała.

O ustalonej porze przyjechał po mnie samochód. Jakież było moje zdziwienie kiedy wychodząc z baraku spostrzegłam, że za kierownicą siedział nie Klaus, ale jakiś znacznie młodszy od niego mężczyzna.

-Otto – przedstawił mi się, gdy usadowiłam się obok niego – od teraz jestem twoim opiekunem.
-Marianne – przedstawiłam się i ja.
-I jak podoba się w nowej pracy? Słyszałem, że to twoje pierwsze kroki – powiedział i nie czekając na moją odpowiedź chwycił mnie za szyję i przyciągnął moją głowę do swojego krocza.
-Nie! Jestem już zmęczona i bardzo głodna – wykrzyknęłam, gdy nie puszczając mojej głowy rozpinał rozporek.
-Zamknij się kurwo! To ja tu rządzę! Będziesz robiła to, co ja ci każę, a jak będziesz grzeczna, to i ja dla ciebie będę miły. Jasne, głupia cipo? – wyjaśnił mi ruszając.
-Mmmhmm - wymamrotałam zaczynając obciągać mu druta.

Odjechał kawałek od budowy i jeszcze przed wyjazdem na główną drogę zatrzymał się i kazał mi wyjść z samochodu. Zsunęłam spodnie, a on rzucił mnie na maskę, wszedł między moje nóżki i uchyliwszy majteczki wpakował we mnie wacka. Leżałam plecami na gorącej masce, opierałając łydki na jego ramionach, jego narząd poruszał się mocnymi pchnięciami w mojej mocno piekącej już szparce, a łapy trzymały mój biust. Na koniec wyszedł ze mnie i kazał mi przykucnąć, a ja wróciłam do gry na jego flecie. W pewnym momencie przytrzymał mnie za tył głowy i moja buźka zaczęła wypełniać się jego spermą. Potrzymał go jeszcze w niej przez chwilę, a ja w tym czasie zmuszona byłam przełknąć. Wyjął, a ja przytuliłam mięknący narząd do policzka i podniosłam głowę uśmiechając się do mojego alfonsa. Pocałowałam kutasa w główkę, zapakowałam go na swoje miejsce i wstałam.

-Jesteś w porządku – powiedział obejmując mnie ramieniem i zaciskając dłoń na moim pośladku.
-Jestem głodna i zmęczona – powiedziałam przekrzywiając głowę w jego stronę i spoglądając mu w oczy – poza twoją pałą nie miałam nic w ustach od wczorajszego obiadu.
-Wsiadaj, też jestem głodny. Zjemy coś po drodze w McDrive’ie. O tej porze wszystko inne jest zamknięte. Ale najpierw pojedziemy odebrać z pracy jeszcze jedną panienkę. I wytrzyj buźkę.

Tamara, bo tak nazywała się jego druga podopieczna była Rosjanką. Miała dziewiętnaście lat i przyjechała tu w zeszłym roku. Miała robić zupełnie co innego, ale jak to zazwyczaj bywa, wylądowała na ulicy. Zostałam zakwaterowana w jej pokoju. Pokój to zbyt dużo powiedziane. Była to mała klitka z piętrowym łóżkiem i łazienką w korytarzu. Na sznurku rozwieszonym przez środek pokoju suszyła się bielizna mojej współlokatorki, co przypomniało mi, że nie mam już ani jednej pary czystych majtek. Całe szczęście, że Otto miał w bagażniku moją torbę. Było już po szóstej rano, jak czyściutka położyłam się spać.

Mój alfons miał przyjechać po mnie o trzeciej po południu.

Wstałam po pierwszej i poszłyśmy z Tamarą zjeść obiad w pobliskim bistro. Dobrze, że dostałam wczoraj napiwek, bo inaczej nie miałabym czym zapłacić. Po obiedzie wróciłyśmy do pokoju i zaczęłam przygotowywać się do wyjścia. Ułożyłam włosy, umalowałam paznokcie i zrobiłam dość ostry makijaż. Nie bardzo wiedziałam, co na siebie włożyć, ale w końcu zdecydowałam się na krótkie obcisłe czarne spodenki, różową koszulkę na ramiączkach i szpileczki. Bielizny nie zakładałam, bo była jeszcze wilgotna. Stanęłam przed lustrem, by sprawdzić, jak się prezentuję. Nie mogłam się nikomu pomylić z kimś innym. Czerwień sutków wydatnie prześwitywała przez materiał bluzeczki, a spodenki wpijające się w łono mocno zaznaczały szparkę.

Alfons przyjechał po nas punktualnie. Tamara wytłumaczyła mi już wcześniej na czym nasza praca polega, więc nie musiał mi długo tłumaczyć. Przedstawił mnie recepcjoniście w hotelu na godziny, który założył dla mnie kartotekę. Po znalezieniu klienta miałam się u niego zgłosić, a on kasował od niego należność i dawał klucz do pokoju. Nie miałam zgadzać się na inne rozwiązanie, chyba że alfons będzie miał inne plany.

Stałam na ulicy i nie mogłam przemóc się, aby zacząć zaczepiać przechodzących facetów, jak to robiły inne pracujące tu ze mną kobiety. Wczoraj to było co innego, faceci czekali do mnie w kolejce i było to w ustronnym miejscu. Teraz stałam skąpo odziana przy ruchliwej ulicy i wprost czułam na sobie wzrok przechodzących przechodniów. Obserwowałam moje „koleżanki” bezwstydnie proponujące seks mijającym je facetom. Zaczęłam przechadzać się w tę i z powrotem wzdłuż krawężnika, bo stojąc pod ścianą przecież nic nie zarobię. Kręcąc pupą powolutku stawiałam krok za krokiem i obdarowywałam uśmiechami mijających mnie mężczyzn. Wydawało mi się, że jestem tu już całą wieczność, a to zaledwie minęła godzina. Zaczynały mnie już boleć nogi, gdy podeszło do mnie dwóch młodych chłopaków.

-Ty nawijaj – powiedział po polsku jeden do drugiego.
-Witajcie chłopaki – powiedziałam w ich ojczystym języku.
-Jesteś Polką? – zapytał jeden z nich.
-Tak, a jeśli macie ochotę pofiglować to dobrze trafiliście – powiedziałam ocierając się pupą o jego uda.
-No tak, po to tu jesteśmy, ale my chcieliśmy we dwóch.
-Będzie mi miło jak będę mogła poczuć w sobie wasze twarde kutasy.

Po załatwieniu formalności znalazłam się z nimi w pokoju hotelowym.

-Na co macie chłopaki ochotę? – zapytałam i wyjęłam ręce z ramiączek powodując, że bluzka zsunęła mi się niżej, odsłaniając mój biust.
-A co proponujesz? – zapytał chłopak podchodząc do mnie od tyłu i chwytając za gołe cycki.
-Zapłaciliście za standardową usługę, ale możemy się dogadać na coś, czego długo nie zapomnicie.
-O! Nie nosisz majtek – powiedział wkładając mi łapę pod spodenki – a jak byśmy chcieli przerżnąć wszystkie twoje dziurki?
-Stówa, a bez zabezpieczenia dwie – powiedziałam zdejmując spodenki i siadając na łóżku.
-A skąd mamy wiedzieć, czy nas czymś nie zarazisz?
-Dopiero wczoraj tu przyjechałam. Siadajcie obok mnie, bo czas leci.

Usiedli i zajęli się moim biustem, a ja wygrzebałam ich kutaski. Uchwyciłam je w obie dłonie i na przemian zaczęłam je lizać. Jednemu już w zasadzie stał, więc zaczęłam go ssać. Drugi w tym czasie zaczął grzebać w mojej cipce. Robiłam się coraz wilgotniejsza czując jak gmera w niej paluchami. Wypuściłam kutasa z buzi i przerzuciłam się na drugiego. Moja zapraszająco wypięta pupa nie musiała długo czekać na swojego gościa.

Facet wziął mnie od tyłu. Jego mocne pchnięcia oraz podniecenie utrudniały mi seks oralny z jego kolegą, ale starałam się mocno i nie pozwalałam jego chujowi wypaść z moich ust. W międzyczasie facet, który mnie dupczył przełożył swój narząd do mojego odbytu. Trochę trwało nim mógł zacząć się w nim swobodnie poruszać. Siedziałam teraz nabita dupą na jego pałę, a drugi wchodził od przodu w moją cipę. Jak miło było znowu czuć w sobie dwa poruszające się kutasy. Krzyczałam i jęczałam z podniecenia. Doszłam nim wyjęli je ze mnie i wdzięczna uklękłam czekając z otwartą buźką i wystawionym języczkiem na ich spełnienie. Jeden po drugim spuścili mi się na języczek, a ja połykałam ich soki. Gdy wreszcie skończyli pozostało mi już tylko pięć minut na skorzystanie z łazienki.

Wyszłam z powrotem na ulicę i lekko rozochocona zaczęłam zaczepiać przechodzących facetów. Na efekty nie musiałam czekać dłużej niż dziesięć minut. Podszedł do mnie Niemiec w średnim wieku z wielkim brzuszyskiem. Zdawał się pożerać wzrokiem moje ciało, a ja aby pomóc podjąć mu decyzję uchyliłam spodenki migając mu przed oczami moim słodkim skarbem. Natychmiast podziałało. Moje wprawne łapki i gorące usteczka sprawiły, że po kilku minutach już próbował wepchnąć się między moje nóżki. Trochę bolało, bo po niedawnym orgazmie dziurka zrobiła się sucha, ale nie zrobił mi krzywdy, bo jego instrument nie był zbyt wielki. Pieprzył mnie góra pięć minut, a na zakończenie zdjął prezerwatywę i opryskał od pępka po szyję. Ale to nic, w dziesięć minut wzięłam prysznic i z powrotem na ulicę.

Był sobotni wieczór i roiło się od chętnych na szybki seks facetów, którzy albo udawali się do pubów, albo z nich wracali. Pomimo dużej ilości takich jak ja, bez problemu wyrywałam jednego klienta za drugim. Trafiały mi się same szybkie numerki i do pierwszej w nocy miałam już wyrobioną normę. Do czwartej zaliczyło mnie jeszcze trzech, a potem przyjechał po nas Otto i po rozliczeniu się z recepcjonistą zabrał do domu.

Nie mogłam narzekać, bo byłam mniej zmęczona niż wczoraj, a polowanie na klientów nawet zaczęło mi się podobać. Zawsze starałam się czerpać przyjemność z seksu, a teraz bardzo działało na moje ego, gdy klient wybierał właśnie mnie, a nie inną i na dodatek chciał zapłacić całkiem dużą kasę za kilka chwil spędzonych ze mną. Czułam się jak za panieńskich czasów, gdy jakiś przystojny chłopak chciał się ze mną umówić. Ze mną właśnie, a nie z którąś z moich koleżanek. Znaczy się, że mimo prawie trzydziestki jestem jeszcze całkiem atrakcyjną kobietą i nie bez przyjemności zrzucałam ciuszki przed facetem, który gotów był wyskoczyć z kasy, by wpakować we mnie kutasa. Może zabrzmieć to trochę dziwnie, ale dowartościowywało mnie to jako kobietę i pozwalałam moim chwilowym partnerom na wiele, bynajmniej nie zachowując się przy tym biernie. Samych napiwków nazbierałam trzy stówy, bo jeszcze dwóch gości miało ochotę na pełnego loda bez gumki. Dużo dały mi lata praktyki z mężem świntuchem, więc sperma w ustach nie była dla mnie niczym nowym, a i w smaku nie zauważałam większej różnicy.

Czułam się spełniona. To dopiero drugi dzień, a uczucie skrępowania i wstydu powoli mnie opuszczało. Zawsze lubiłam seks. Mąż nie był w stanie w 100 procentach zaspokoić moich potrzeb, a ja będąc mu wierna musiałam nieraz sama sobie dogadzać. Ale teraz już nie.
Po powrocie z pracy na komórce miałam sms’a od męża, że dojechał szczęśliwie. Pytał jak mi idzie doprawianie mu rogów. Odpisałam, że to ciężka praca, ale daję sobie radę.

Ku zadowoleniu mojego alfonsa pracowicie każdego wieczoru ciągnęłam druty i wpuszczałam do mojej norki każdego kutasa, który tylko miał na to ochotę. Jak ktoś chciał więcej, to zazwyczaj się nie zawiódł. Nawet się nie spostrzegłam, jak minął miesiąc intensywnej pracy, przerwanej tylko na trzy dni z powodu comiesięcznej kobiecej przypadłości. Przerwanej nie do końca, bo mój opiekun załatwił mi jakiegoś świra, którego strasznie rajcowała zabawa w Indianina. Po nim był amator seksu analnego, którego zupełnie nie interesowała zatkana tamponem cipka. Trzeciego dnia zostałam zawieziona na pastwę pięciu koleżków, którym grałam na ich instrumentach, przyjmując na siebie efekty mojej wirtuozerii.

Mojej cipce nie robiło już teraz różnicy, czy odwiedziło ją zaledwie dziesięciu, czy aż dwudziestu lub i więcej panów. Mnie zresztą też. Tęskniłam strasznie za mężem, co mogło wydać się dziwne sądząc po ilości facetów, z którymi szłam do łóżka, a to był dopiero półmetek i musiałam jeszcze trochę bez niego wytrzymać. On się chyba już z tym trochę pogodził, bo jego sms’y przestały być już złośliwe, a podczas rozmów telefonicznych coraz częściej mówił, że martwi się o mnie. Co gorsza ja sama też zaczynałam trochę martwić się o siebie. To co robiłam zaczynało mi powszednieć i obawiałam się, że nie będzie tak łatwo z tym zerwać. Zaczynałam się od tego uzależniać. To, co miało być wakacyjną przygodą powoli stawało się dla mnie sposobem na życie. Bardzo przyjemnym sposobem na życie.

Przestało mi robić różnicę czy rozkładam nogi przed szesnastolatkiem, czy też pozwalam sobie zdjąć majtki facetowi w wieku mojego ojca, albo czy rozgrzewam wargami kutasa gościa, do którego mogłabym mówić „dziadku”. Dawałam dupy jednemu za drugim. Moją cipę dźgały pały grube i chude, długie i krótkie, twarde jak stal i miękkie jak galareta, różnych kolorów. Jedne przyprawiały mnie o ból, inne ledwie w sobie czułam. Z jednym jęczałam udając, że mi dobrze, a przy następnym wiłam się z prawdziwej rozkoszy, by za chwilę znowu udawać, że pieprzy mnie prawdziwy ogier, a nie podpity impotent. Nie narzekałam i każdego kolejnego dnia otwierałam wrota cnoty dla kolejnej gromadki niewyżytych samców szukających miejsca do złożenia swego nasienia.

Od kilku dni zmieniłam sposób pracy, bo w Monachium rozpoczął się Oktoberfest i mój szef, jak i wielu innych w tej branży przeniósł część swoich dziewczyn do zaadoptowanego na burdelik motelu. Nie musiałam już teraz łapać klienta na ulicy, co można było uznać za plus, ale za to miałam ich teraz znacznie więcej. Przyjmowałam gości od południa do prawie rana i rzadko zdarzało się bym siedziała bezczynnie. Najgorzej było w weekendy, kiedy do miasta przyjeżdżały tysiące piwoszy, a wielu z nich po kilku kuflach nabierało ochoty na coś więcej. Ale jak kufel piwa kosztował 7 euro, to 50 za wpakowanie chuja w cipkę kurewki nie było wygórowaną ceną. Tak więc dwadzieścia spotkań w takie dni było czymś normalnym. Normalnym oczywiście dla takiej kurwy jak ja. Przy tej ilości spotkań czułam się jak zestaw dziur, w które można wpakować kutasa, a nie jak kochanka i brakowało mi w tym czegoś. Wielu z moich gości było zresztą tak pijanych, że trudno było nazwać te spotkania seksem, bo potrafili w trakcie gry wstępnej zasnąć. Do końca życia nie zapomnę, jak jednemu z gości podczas stosunku zrobiło się niedobrze i zamiast spuścić się w cipce, gdzie jego kutas właśnie przebywał, puścił pawia na mój biust. Mało sama nie zwymiotowałam. Miałam już wołać ochronę, ale gość zreflektował się i rzucił mi stówę za straty moralne. Zmieniłam prześcieradło i otwarłam okno, ale pokoju jeszcze długo nie dało się wywietrzyć.

Na koniec każdego dnia miałam serdecznie dosyć tego maratonu, ale jako że dostawałam 1/3 tego, co za mnie płacono, to myśl o kolejnych kilku stówach pomagała mi zasnąć po trudach kolejnego dnia.

Na tydzień przed wyjazdem na parkingu pod moim oknem stał trzyletni srebrny Mercedes A klasse. Można pomyśleć, że oszalałam wydając siedem tysięcy na auto, ale przecież to tylko dwa tygodnie pracy. No i nie zamierzałam wracać do domu autobusem. Nie chodziło wyłącznie o wygodę. Miałam do zabrania całą szafę ciuchów i kosmetyków.

Mój szef żałował, że nie mogę zostać chociaż jeszcze z tydzień, bo impreza jeszcze się nie zakończyła. Złożył mi propozycję, bym w następnym roku znowu przyjechała, co brzmiało zachęcająco i nie powiedziałam nie, choć zarzekałam się, że kończę z tym. Powiedział, że chyba sama w to nie wierzę. Na pożegnanie Otto zapragnął po raz ostatni kochać się ze mną, co czynił wcześniej zresztą dosyć regularnie, zdecydowanie częściej niż mój ślubny.

Nie oponowałam, bo sama miałam na to ochotę. Po wspólnie spędzonych dwóch godzinach jeszcze raz musiałam się myć, ale mimo, że dawno miałam już wyjechać, to nie żałowałam czasu z nim spędzonego. To nie było zwyczajne kurestwo, tylko bardzo namiętny seks zakończony pełnym spełnieniem u obu stron. W życiu nikt mi jeszcze tak nie wylizał cipki. Wiem co mówię, bo nie raz mi się to zdarzało. Ja też starałam się by zapamiętał mnie z jak najlepszej strony. Tuliłam go i całowałam. Nabijałam się na jego potężnego kutasa to jedną, to drugą dziurką, nie żałując mu i pieszczot oralnych. Na koniec spuścił mi się obficie w cipce mówiąc, że chce mi coś dać na pamiątkę. Milutki. Alfons, bo alfons, ale zawsze dobrze mnie traktował. A teraz muszę go opuścić. Cóż, nic nie trwa wiecznie... A szkoda.
Pożegnałam się z dziewczynami zaczynającymi właśnie pracę i wyruszyłam w długą drogę do domu...

Przyzwyczajona do chodzenia spać nad ranem mknęłam zatrzymując się tylko w celu nabrania paliwa. Po czternastu godzinach jazdy byłam już w domu. Było już po drugiej w nocy, kiedy po cichutku weszłam do mieszkania. Zrzuciłam z siebie ubrania i nagusieńka wpełzłam pod kołdrę tuląc się do śpiącego męża.

-Witaj żono – powiedział zaspany odwzajemniając powitalny pocałunek.
-Witaj mężu – odpowiedziałam chwytając go za kutasa – tęskniłeś?
-Tęskniłem za moją małą kurewką i jej słodką pupcią. Jak chcesz się ze mną kochać, to musisz mi dać prezerwatywę. Z pewnością jakaś ci została.
-Dobrze kochanie – powiedziałam wstając z łóżka i po chwili wróciłam z pełną garścią różnokolorowych gumek.
-A teraz obsłuż mnie tak jak bym był twoim klientem – usłyszałam.
-Tak mój panie i władco – powiedziałam nachylając się nad jego przyrodzeniem. Jak najszybciej chciałam mieć go w sobie. Już tyle godzin nie miałam nic w cipie... – pomyśl, że dostaniesz za darmo to, za co inni musieli by całkiem sporo zapłacić.
-Wiesz, jakoś wcale mnie to nie dowartościowuje – odpowiedział gdy zaczęłam ssać jego jądra – ale jak pomyślę o tych wszystkich facetach, którzy cię wyjebali, to jakoś dziwnie sam mam chęć cię przelecieć.
-Ja też mam straszną ochotę kochać się z tobą – powiedziałam zakładając mu gumkę.

Jak na tak wyposzczonego samca, jak mniemałam, nie był zbyt namiętny, ale może był rozespany... Po wszystkim życzył mi dobrej nocy i odwróciwszy się do mnie plecami prawie natychmiast zasnął. A ja?

Rano obudziłam się czując, że jego kutas pieprzy mnie od tyłu. Bardzo miłe przebudzenie. Szkoda tylko, że nie licząc próby nakarmienia mnie swoim nasieniem, znowu pomyślał wyłącznie o sobie. Ja jednak spodziewałam się innego powitalnego śniadanka. Dobrze, że mnie obudził, bo dzisiaj musiałam być już na uczelni.

Pierwsze dni w kraju upłynęły na powrocie do pracy. Dużo czasu zajęło mi załatwienie niezliczonych formalności związanych z rejestracją samochodu. Przywiezione pieniądze wystarczyły na spłatę połowy kredytu mieszkaniowego. Nie miałam więc czasu na głupoty.
Gdy już rok akademicki wystartował na dobre, wróciłam do mojej pracy doktorskiej.

Podczas porządkowania notatek okropnie się podnieciłam. Zupełnie bezwolnie moja dłoń zawędrował pod bluzkę i zaczęła pieścić piersi. Druga w tym czasie wsunęła się do majtek, a jej palce zagłębiły się w każdą chwilą wilgotniejszej szparce. Kilka minut wystarczyło by moim ciałem wstrząsnęły dreszcze rozkoszy. Jak bardzo brakowało mi seksu... Prawdziwego seksu. Moja nawykła do nieustannych odwiedzin cipka źle znosiła samotność. Czułam, że oszaleję, jak natychmiast mnie ktoś porządnie nie zerżnie. W przeglądanych przed chwilą notatkach odnalazłam wizytówkę z numerem komórki kobiety, z którą na wiosnę spotkałam się i długo rozmawiałam na temat jej profesji. Cóż za ironia losu, wizytówkę, którą kiedyś znalazłam w spodniach męża.

Zadzwoniłam i umówiłam się z nią na kawę.

Julita z niedowierzaniem wysłuchała mojej opowieści i zaproponowała, że mogę do niej dołączyć, bo jedna z dziewczyn zaczęła studia i mocno ograniczyła działalność. Ja byłam gotowa od zaraz. W torbie miałam ciuszki i perukę. Na dodatek oferowałam full service.
Nie miałam dużo czasu, bo po południu miałam zajęcia, ale obiecałam, że zaraz po nich się u niej zjawię.

Jeszcze nie dojechałam na uczelnię, a już miałam od niej sms’a, że mam być u niej przed osiemnastą, bo jest chętny na moją cnotkę. Nie umiałam doczekać się końca zajęć, a na samą myśl o tym, co mnie czeka miałam mokro w majtkach. Zadzwoniłam do męża, że wrócę później, bo umówiłam się z koleżanką.

-Ja już pogodziłem się z faktem, że jesteś kurwą – zaskoczył mnie odpowiedzią – dam sobie radę, miłej pracy.
-Masz rację, po co się okłamywać – powiedziałam zawstydzona.
-O której wrócisz?
-Zadzwonię, jak będę wiedziała.

Mimo, że miałam zrobić to, co już robiłam już tyle razy, że nie sposób zliczyć, to czułam się niezręcznie. Teraz miałam puścić się nie gdzieś daleko w świecie, ale w moim rodzinnym mieście. Mieście, w którym może ktoś mnie rozpoznać. Ale co tam! Dzisiaj zaryzykuję, a następnym razem założę perukę. Zresztą miasto jest duże, a takich jak ja na pęczki.

Uwierzcie mi, nie ma przyjemniejszego przywitania niż obca łapa w majtkach. Z niczym nie da się porównać tego dreszczyku emocji podczas powitania z nieznajomym, który za kilka minut będzie ze mną tak blisko, że bliżej już nie można. Z moim pierwszym chłopakiem poszłam do łóżka po pół roku chodzenia, a ten będzie mnie miał już zaraz. Właściwie to już mnie ma zważywszy na gmerające w cipie paluchy...

Wróciłam do domu przed północą, bo miałam jeszcze „rozmowę” z opiekunem dziewczyn. Chciał bliżej mnie poznać, co zaowocowało godzinną penetracją wszystkich moich milusich otworków. Koniec końców powiedział, że się nadaję. Spróbował by wyciągnąć inne wnioski!

Jakoś będę musiała pogodzić obowiązki pracy, domu i dziwki. Nie będzie to łatwe, ale przynajmniej nie martwię się jak spłacimy kredyt. Wystarczy, że z dwieście razy dam dupy i zostanie po nim wspomnienie. W obecnym tempie kilka miesięcy roboty. Roboty, którą bardzo polubiłam.

Po miesiącu wzięłam urlop bezpłatny na pisanie pracy. No i piszę ją w przerwach między spotkaniami. Obawiam się tylko, że praca może być mocno kontrowersyjna, bo mam nastawienie dosyć pozytywne do tematu, który opisuję, a mój promotor nie należy do zbytnio postępowych. Cóż, może powinien zaznać rozkoszy z taką jak ja? Ja w każdym bądź razie temat zbadałam dogłębnie, dokładając wszelkich starań, by należycie go poznać. A że przy tym sama zostałam prostytutką? Cóż, skutek uboczny! Muszę jednak nadmienić, że moją dokładność i pedanterię przeniosłam i na ten obszar. Myślę, że każdy facet pozostawiający we mnie czy też na mnie swoje nasienie wychodzi ode mnie z przekonaniem, że takiej dziewczyny to ze świecą szukać. Inaczej by do mnie tak chętnie nie wracali i nie polecali mnie innym. Skromność to przecież jedna z moich zalet! Co z tego, że jestem dla nich dziwką, kurwą, suką czy też szmatą. Jestem dla nich taką, jaką chcą mnie widzieć, raz czułą kochanką, a raz wulgarną kurwą. Jednym pozwalam zdobywać ukryty między zaciśniętymi udami skarb, a innym mało nie pożrę chuja. Tak czy inaczej nie można zarzucić mi braku profesjonalizmu. To już nie te czasy, gdy nie umiałam się doczekać, aż mój partner się spuści i pójdzie sobie. Teraz sama starałam się, by moi goście wykorzystali czas spotkania w 100 procentach.

Staram się też nigdy nie zaniedbywać mojego męża. Nieważne ilu facetów mnie danego dnia przerżnęło i jak bym nie była zmęczona, on ma zawsze prawo rozchylić mi nóżki i wpakować chuja w nieważne jak obolałą cipę czy dupę. Kocham go i szanuję za to, bo inny z pewnością by taką dziwkę jak ja dawno z domu wykopał na zbity pysk. I miałby do tego pełne prawo! Chociaż chyba nie do końca, bo to ja własną dupą na nasze mieszkanko zarobiłam!

Marek po jakimś czasie przywykł do sytuacji i po pewnym czasie nie robił mi wymówek, gdy znikałam na całą noc, czy na weekend. Zostawał sam w domu w czasie, gdy ja ciężko „pracowałam” nadziewając się na jakiegoś kutasa. Nie robiłam tego co prawda na taka skalę jak w Niemczech, ale nie było dnia, bym majtek nie zdejmowała. Cóż, taka już dola męża prostytutki. Wychodził na spacer gdy tuliłam się do klienta, bo zdarzyło mi się kilka razy przyjąć kogoś w naszym mieszkaniu. Już dawno pogodził się z tym, że jego żonę pierdoli każdy, który ma na to ochotę. I kiedy ma na to ochotę..., nie wiedząc nawet, że posuwa panią doktor!

Jednego nie mogłam mu tylko wybaczyć, bo to było straszne upokorzenie.
A było to tak. Odwiedził nas pewnego dnia nasz wspólny kolega, którego znaliśmy oboje jeszcze z czasów szkolnych. Robert chodził z moim mężem to tej samej klasy w podstawówce i liceum. Poznałam ich obu w liceum, gdzie uczęszczałam rok niżej. Robert nawet przez jakiś czas próbował mnie poderwać, ale skończyło się to kilkoma wyjściami do kina. Potem zdał maturę i wyjechał z miasta.
Siedzieliśmy sobie u nas przy kawie, kiedy podczas rozmowy na temat pracy Robert zapytał co u mnie słychać.

-Nie uwierzysz, moja małżonka została prostytutką – powiedział mój mąż.
-Jaja sobie robisz – powiedział zaskoczony Robert spoglądając na mnie – czyżby aż tak źle wam się powodziło?
-Wyskoczysz ze stówki, to możesz ją mieć choćby tu i teraz – wyjaśnił mu.
-Trochę wyżej się cenię – odpowiedziałam okropnie zmieszana.
-Ale po starej znajomości może chyba liczyć na zniżkę? – ciągnął temat mój mąż.
-Po starej znajomości może za darmo? – zapytał wciąż myśląc, że sobie żartujemy.
-Za darmo daję tylko mojemu chłopowi, bo go kocham. Każdy inny musi zapłacić. Gdyby nie zapłacił znaczyłoby to, że jestem mu niewierna – odpowiedziałam.
-To ja może zostawię was teraz samych, bo mam coś do załatwienia na mieście. Godzina wam powinna wystarczyć – powiedział i całując mnie na pożegnanie wyszedł z mieszkania.
-Cóż, zostaliśmy sami – powiedziałam i aby przerwać tą niezręczną dla nas obojga sytuację przesiadłam się bliżej niego i zsunęłam ramiączka bluzki odsłaniając biust.
-Kiedyś marzyłem o tym, by zobaczyć twoje cycki – powiedział całując jeden z nich.
-Trzeba było być bardziej zdecydowanym, a ty bałeś się mnie nawet pocałować – odrzekłam czując jak od jego pieszczot twardnieją mi brodawki – a ja już wtedy nie byłam dziewicą.
-Za to teraz mogę cię już pocałować.
-Wtedy mogłeś to mieć za darmo – rzuciłam chwytając go za krocze w odpowiedzi na jego pocałunki na mojej szyi.
-Byłem wtedy po uszy w tobie zakochany.
-Miło mi – powiedziałam wijąc się z podniecenia spowodowanego jego łapą atakującą moje łono.
-Miło z powodu tego co powiedziałem, czy pieszczot? – zapytał coraz mocniej tuląc mnie do siebie.
-Jednego i drugiego. Zaczekaj, zdejmę majteczki. Chyba, że chcesz to sam zrobić.
-Tak chcę. – powiedział i przykucnąwszy przede mną zaczął je powolutku ze mnie zsuwać, a ja uniosłam pupę żeby mu to ułatwić – śliczna - napawał się przy tym widokiem wyłaniającej się z pod nich cipki.
-Pozwól, że teraz ja cię rozbiorę – powiedziałam wstając i klękając przed nim. Powoli rozpinałam mu pasek i spodnie. Przytuliłam do policzka wydobytego stojącego już prawie kutasa.
-Może nie do buzi – powiedział, gdy mu go ucałowałam – mimo całego mojego szacunku do twojej osoby nie chciałbym się czymś zarazić.
-Dobrze kochanie – powiedziałam poprzestając na pieszczotach rączką.

Gdy już stał na baczność wyswobodziłam go do końca ze spodni i bokserek. Robert w tym czasie pozbył się koszuli. Założyłam mu prezerwatywę i wstałam z podłogi.

-Może byśmy przenieśli się na łóżko – zaproponowałam.
-Jak sobie życzysz.
-Ach..., ach..., aaa – po chwili wzdychałam nabijając się rytmicznie pupą na jego korzeń.
-Jesteś cudowna – powiedział pieszcząc w tym czasie moje cycki.
-Pieprz mnie mocno, o... jeszcze mocniej, o tak..., rżnij moją cipę, oj..., ach jak mi dobrze – krzyczałam, gdy zmieniliśmy pozycję i on przejął inicjatywę.
-Jak chcesz dziwko – powiedział zasapany wpychając go we mnie coraz mocniej i głębiej.
-Tak, och..., pieprz swoją dziwkę – stękałam w takt jego pchnięć.
-Mogę cię wziąć przez dupcię? – zapytał znienacka.
-Tak kochanie! Możesz robić ze mną co tylko zechcesz!
-Wiem kurwo! – krzyknął wymierzając mi siarczystego klapsa, po którym wepchnął chuja w mój odbycik.

Krzyczałam, gdy coraz głębiej wpychał go we mnie, chociaż nie bolało, bo nawykłam do tego rodzaju seksu. Zmachany po kilku minutach poprosił bym kontynuowała. Znowu wskoczyłam na górę i wróciłam do ujeżdżania jego konika, lecz tym razem była to jazda analna. Nie zdążyłam nią się nacieszyć, bo jego bicz pozbywszy się ładunku zaczął mięknąć. Już wcześniej widząc, że lada chwila wytryśnie, zaczęłam się drzeć udając orgazm. Po tym padłam na niego zdyszana i nasze spocone ciała skleiły się ze sobą. Robert objął mnie i gładził dłońmi po pupie. Chwilę tak na nim poleżałam, po czym uniosłam się i delikatnie zsunęłam pupę z chuja.

-Chcę poczuć smak twego soku – powiedziałam zdejmując mu prezerwatywę. Pochyliłam głowę do tyłu, otwarłam usta i przeciągając ją między ściśniętymi paluszkami wycisnęłam jej zawartość. Kątem oka widziałam Roberta obserwującego spadające na mój język krople spermy.
-Jesteś niesamowita – powiedział – początkowo nie wierzyłem, ale teraz muszę stwierdzić, że jesteś pierwsza klasa.
-Dziękuję za komplement. Zawsze byłeś miły – podziękowałam oblizując wargi.
-A teraz mi powiedz ile płacę.
-Nie żartuj. Nie mogłabym wziąć od ciebie pieniędzy. Spełniłam po prostu twoje marzenie z dawnych czasów.
-I w tym się muszę z tobą zgodzić. W takim razie dziękuję za wszystko.
-Ale pamiętaj, oficjalna wersja brzmi, że mi zapłaciłeś.
-Rozumiem. Zazdrosny małżonek.
-Tak jakby. A teraz przytul mnie. Całować nie musisz. Jak czujesz się na siłach, to możemy zrobić to jeszcze raz – powiedziałam ujmując w dłoń jego liliputa.
-Możemy spróbować – odrzekł i przyssał się do moich ust.

Trochę to trwało, ale zakończyło się pełnym sukcesem. Tym razem nie musiałam spijać resztek, bo Robert wyjąwszy ze kutasa wytrysnął mi prosto na cipkę.

-Miałabym do ciebie prośbę – powiedziałam spoglądając na zegar.
-Zamieniam się w słuch – odrzekł przyglądając się jak ścierałam chusteczką jego gluty ze szparki.
-Mógłbyś mnie podrzucić do centrum. Za dwie godziny jestem umówiona z jednym gościem w hotelu. Muszę się tylko najpierw wykąpać.
-Nie ma sprawy – powiedział tuląc mnie znowu – śliczne masz ciałko. Swoją drogą to podziwiam cię, że po tym, co robiliśmy masz jeszcze siłę na następnego.
-U niego zostaję do rana. A tak między nami, to nim przyjechałeś, miałam już dwóch gości.
-Fuj! I ja cię dotykałem – wzdrygnął się.
-Głuptasku, przecież po każdym z nich się myłam.
-Dobrze, że mi wcześniej nie powiedziałaś, bo jak sobie pomyślę, że byłaś cała upaćkana ich spermą, to mi się robi niedobrze.
-Twoją też byłam i to w takim miejscu, gdzie innemu nie pozwoliłabym za żadne skarby.
-Jestem gotowa – powiedziałam wchodząc do pokoju, w którym Robert dyskutował z Jurkiem.
-Marysia, to naprawdę ty? – aż zagwizdał ze zdziwienia Robert na mój widok.
-Tak to naprawdę ja.

Jego zdziwienie było uzasadnione, bo wyglądałam zupełnie inaczej niż przed kilku chwilami. Z mocno wydekoltowanej bluzki wyglądały nieomal całe cycki, a skórzana mini przy każdym kroku odsłaniała pośladki. Dzięki peruce miałam długie do ramion kręcone blond włosy, a mój makijaż mógłby świecić w ciemnościach.

-Nie zamierzasz chyba tak wyjść z domu?
-Oczywiście, że nie. Narzucę na siebie płaszcz.
mirkiusz


Góra
 


 Tytuł: Re: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 03:42 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Gang - Bang :-)

Dużo zawsze rozmawialiśmy z moim mężem Czarkiem o seksie GANG - BANG. Sam pomysł obsługiwania swoim ciałem kilku, a może nawet kilkunastu facetów naraz był niesamowity i bardzo mnie podniecał i zawsze dochodziliśmy do wspólnego wniosku, że żadne z nas nie ma nic przeciwko temu - w sumie już parę razy w swoim życiu robiłam to na jego oczach z różnymi facetami, na razie tylko ze znajomymi, ale nigdy z kilkoma jednocześnie - ba nawet nie z kilkoma po kolei , bo po prostu zawsze był tylko jeden naraz. Nigdy jakoś nie mogłam doczekać się realizacji pomysłu, aby zrobić to z kilkoma facetami naraz, gdyż Czarek mówił, że jak chce to mogę zaprosić facetów ilu mi pasuje i mogę rżnąc się z nimi choćby nawet w naszej sypialni. Ja jakoś nie miałam odwagi, aby na ulicy podejść do faceta i powiedzieć, że chcę, aby mnie zerżnął razem z kilkoma lub nawet kilkunastoma innymi. Po wielu moich prośbach obiecał, że zorganizuje stronę "techniczną". I kiedyś wreszcie doczekałam się - Czarek zaprosił swoich 8-miu najlepszych kolegów ze szkoły średniej w 8-mą rocznice jej ukończenia przez nich. Wcześniej kazał mi ubrać się tylko w wysokie szpilki i bardzo króciutką luźną mini oraz krotką, luźną bluzeczkę ( oczywiście bez jakiejkolwiek bielizny pod spodem ) oraz zachowywać się mocno prowokująco - ocierać się o nich pośladkami, czy tez siadać miedzy nimi i niby przypadkowo opierać ręce akurat na ich rozporkach. Siedzieli tak i gadali dobre 2 godziny, w czasie których moja cipka zrobiła się całkiem mokra, gdyż doskonale wiedziałam to, czego oni nie podejrzewali nawet w najskrytszych snach - dzisiaj dowiem się praktycznie wszystkiego o seksie z kilkoma facetami naraz. W międzyczasie wszyscy byli już nieźle wstawieni i zeszli na tematy seksu, a ja wyczułam, że na skutek mojego prowokacyjnego zachowania oraz poruszanych tematów kilku z nich zrobiło się ciasno w rozporkach. Tematami dyskusji było na przykład : branie przez dziewczyny do buzi, lizanie jaj oraz rżniecie w tyłek, gdzie przy każdym temacie Czarek pytał mnie głośno czy to lubię - o ile przy potwierdzeniu brania do buzi nie wzbudziło to sensacji, to już potwierdzenie, że lubię lizanie jaj, a tym bardziej, kiedy entuzjastycznie stwierdziłam, że rzniecie w tyłek bardzo mi odpowiada, wywołało wśród jego kolegów lekką konsternacje i niedowierzanie. Wtedy nastąpił kulminacyjny moment tego spotkania - Czarek poprosił mnie, abym znalazła naszą bardzo prywatną kasetę ( domyślacie się o co chodzi... ). Kiedy podeszłam do szafki z magnetowidem stałam tyłem do nich wszystkich i zdając sobie doskonale sprawę jakie to zrobi wrażenie nie przykucnęłam, tylko pochyliłam się maksymalnie wypinając do nich pupcie i zaczęłam szukać tej kasety. Z tyłu słyszałam pogwizdywanie i cmoknięcia, a ktoś nawet powiedział, żebym się nie śpieszyła z tą kasetą - jak się łatwo zorientować przy tej pozycji prawie cały mój ( przecież w końcu goły.... ) tyłeczek był widoczny jak eksponat na wystawie nie wspominając już nawet o mojej gładko wygolonej i wypielęgnowanej cipce. Czarek udając zdziwienie spytał się, dlaczego nie założyłam majteczek, na co odpowiedziałam mu, że zawsze chciałam wykonać striptiz przed większą publicznością, co z kolei spotkało się z entuzjazmem jego kolegów. Czarek jednak spokojnie odpowiedział, że to później, a teraz żebym włączyła kasetę, co tez uczyniłam, a potem swobodnie usiadłam sobie między jego kolegami podciągając pod pretekstem uwierania spódniczkę tak, że ledwo przykrywała mi ładnie przystrzyżone futerko. Po trochę ponad pół godzinie, gdyż tyle trwała kaseta, chłopaki nieco zdziwieni i lekko zszokowani patrzyli to na Czarka to na mnie nie bardzo wiedząc co z sobą zrobić. Czarek jak zwykle opanował sytuacje mówiąc spokojnie, tak jakby się nic nie stało, źe przecież miałam zrobić striptiz, co spotkało się z gorącym poparciem reszty chłopaków. Wstałam więc, włączyłam muzykę i okrążywszy stolik, tak aby otrzeć się swoim prawie nagim ciąłem o wszystkich chłopaków weszłam na niego i zaczęłam tańczyć i podciągając lekko spódniczkę kręciłam biodrami, prawie muskając futerkiem wpatrzone we mnie twarze 8-miu chłopaków. Gdy już widziałam efekty mego przedstawienia ( większość chłopaków bezwiednie ugniatała dłońmi okolice krocza ) jednym zdecydowanym ruchem zdjęłam spódniczkę oddając ją Czarkowi i mocno kręcąc biodrami eksponowałam moje futerko i zgrabny tyłeczek w całej okazałości. Mocno już podniecona wypinałam tyłeczek w stronę niektórych ( tych, którzy mi się najbardziej podobali ) chłopaków pozwalając im dotykać moich pośladków i wilgotnej cipki. Po chwili Czarek podał mi olejek, a ja zdjęłam bluzeczkę i oblałam nim swoje piersi i tyłeczek - długo nie musiałam czekać na ich reakcje, gdyż jednocześnie poczułam na swych piersiach i pośladkach kilka par dłoni wpasowujących mi olejek w moje nagie ciało. Oczywiście chłopaki nie byliby sobą, gdyby nie wykorzystali sytuacji do nieco ostrzejszej zabawy - co raz czułam czyjeś palce w mojej cipce, a nawet w naoliwionym tyłeczku - nie przeszkadzało mi to jednak, a wręcz dziko podniecało. Czarek zaproponował, aby chłopaki wyskoczyli z ciuchów, co też chętnie uczynili, odsłaniając swe w większości już całkiem stojące armaty. 8 stojących kutasów to nie byle co - pomyślałam sobie - przyglądając się im dokładniej. Jak to w życiu były rożne - mniejsze, większe - ogólnie nie były złe, gdyż oprócz jednego mniejszego i 2-ch bardzo zbliżonych reszta była wyraźnie większa niż kutas Czarka, a trafiły się 2 prawdziwe okazy, z których każdy miał około 24-25 cm długości, a jeden z nich był od dołu przyozdobiony tak wielkimi "klejnotami", że wprawił mnie w niemałe zdumienie. Potem poprosiłam ich, aby ustawili się dokoła stolika, a sama wzięłam olejek i stanąwszy na stoliku "na pieska" zaczęłam po kolei bawić się ich armatami - polewałam je olejkiem i wpasowywałam go dłońmi w ich prężące się pały, nie zapominając oczywiście o ich "klejnotach", które z wielką czułością masowałam naoliwionymi dłońmi, jednocześnie tuląc się i ocierając swe małe "rodzyneczki" o ich owłosione piersi. Robiąc to cały czas patrzyłam się im prosto w oczy, a najwięcej uciechy miałam oczywiście bawiąc się największym z okazów, którego właściciel był wyraźnie dumny z wielkości swego przyrodzenia ( miał zresztą powody... ) i cały czas, gdy masowałam mu jego "małego" i wielkie ( prawie jak kurze... ) jaja uśmiechał się do mnie masując mi palcami sutki. Nie zwracałam uwagi na to, iż z drugiej strony stolika ktoś zabawia się pieszcząc mój naoliwiony, wypięty do niego tyłeczek. Dopiero kiedy obróciłam się do chyba już ostatniego chłopaka w kolejce, poczułam na moim tyłeczku pocałunki i po chwili ktoś normalnie robił mi minetę - westchnęłam cicho i kontynuowałam nacieranie kutasa chłopaka z przodu, ale po chwili zastanowiło mnie, jak on może lizać naoliwioną cipkę i odruchowo spróbowałam, jaki to ma smak oblizując naoliwiona główkę kutasa przede mną - z lekkim zdumieniem stwierdziłam, że smak tej oliwki jest lekko owocowy, więc niewiele myśląc zaczęłam lizać i ssać sterczącą mi tuż przy twarzy pałę, jednocześnie nadal masując dłońmi ozdabiające ją od dołu jądra. Ten z tyłu dalej lizał moją cipkę, a inni zaczęli masować i pieścić moje piersi, plecy, brzuch, uda i pośladki, tak że czułam się jak w mackach ośmiornicy, gdyż zachłanne dłonie docierały w każdy zakamarek mego ciała. Tak mnie to podniecało, że postanowiłam nie darować żadnemu kutasowi i przewróciłam się na plecy jednocześnie odchylając do tyłu głowę i rozkładając nogi, dając w ten sposób chłopakom swobodny dostęp do mojej cipki i ust, które teraz znajdowały się poniżej ich kutasów, co oni postanowili wykorzystać na swój sposób podając mi je po kolei do buzi ( w tej pozycji było to o tyle ciekawe, ze wykorzystywali moje usta na podobieństwo cipki - po prostu wsadzali swoje nabrzmiałe kutasy i normalnie mnie w nie posuwali przestając tylko wtedy, gdy przychodziła kolejka następnego i czasami kiedy chcieli, abym popieściła ich "klejnoty" - wtedy po prostu wkładali swoje jądra w moje otwarte usta, a ja je namiętnie ssałam i lizałam jak potrafiłam najlepiej ). Cały czas dawałam z siebie wszystko, czułam, jak wpadam w jakiś orgiastyczny szał - nie było już dla mnie nic wstydliwego i chciałam, aby chłopcy, którzy akurat byli z drugiej strony stolika, czyli ci co pieścili, lizali i masowali moją rozpaloną cipkę też mieli zabawę, a nie musieli czekać na swoją kolejkę w moich ustach. Poprosiłam Czarka, żeby dał im moją dość bogatą kolekcje wibratorów, co on niezwłocznie zrobił i już po chwili poczułam jeden z nich w mojej mokrej cipce, ale nie starczało mi to, więc nadal niespokojnie kręciłam biodrami, dając im do zrozumienia, że sztuczne jest dobre, ale naturalne lepsze. Chwile potrwało, zanim to do nich dotarło, ale po tej chwili doczekałam się - jeden z nich zastąpił swym wielkim ( sporo większym niż Czarkowy... ) kutasem wibrator w mojej cipce wkładając go aż po same jądra. Inni poszli za jego przykładem i po kolei rżnęli moją rozpalona cipkę. Czułam, jak ich kutasy penetrują moje ciało z dwóch stron, jak ich nabrzmiałe jądra obijają się z jednej strony o moje pośladki, a z drugiej strony o moją twarz i zdałam sobie sprawę, że daję im, a oni mi rozkosz, która trudno z czymkolwiek porównać, więc postanowiłam zrobić wszystko, aby ten dzień okazał się jednym z lepszych w ich i moim życiu. Po którejś z kolei "zmianie" poczułam fale gorąca, która uderzyła mi do głowy i zaczęłam wiercić nerwowo biodrami, aż jeden z nich spytał o co mi chodzi. Odpowiedziałam, że chce poczuć coś solidnego w mojej pupie, spytał czy aby na pewno, co ja ochoczo potwierdziłam i już za chwile stałam na stoliku na kolanach, przysiadami zanurzając stojący na nim wibrator w mojej cipce.. Któryś z nich, pochylając mnie do przodu, aż oparłam się łokciami o stół powiedział, ze teraz dopiero zacznie się zabawa i bez zbędnych ceregieli wsadził mi w tyłeczek spory wibrator, jednocześnie poklepując moje pośladki i mówiąc, ze faktycznie lubię nadstawiać tyłeczek. Po chwili krzyknął, ze teraz będzie inauguracja i wyjmując wibrator z mego tyłeczka zastąpił go swym sporo od niego grubszym kutasem, co skwitowałam westchnieniem i pierwszym tego dnia orgazmem. Chłopaki jednak nie dali mi odpocząć i już po chwili miałam w swych ustach jakąś nabrzmiałą pałę. Spodobało mi się to, więc chłopcy wrócili do znanego schematu - co około pół minuty obracali stolik do następnego - w ten sposób każdy z nich odwiedził mój tyłeczek w czasie, gdy któryś jego kolega zabawiał się w moich ustach, a ktoś z boku bawił się wibratorem wetkniętym w moją cipkę. Po kilku takich pełnych obrotach stolika byłam już w takiej ekstazie, że sama poprosiłam ich, żeby zerżnęli mnie naprawdę "na 2-wie pyty". Czarek się wtrącił i powiedział, że jako goście będą korzystać z mego tyłeczka po czym położył się na stoliku na plecach i kazał mi usiąść na jego kutasie na jeźdźca, po czym rozchylając mi swymi dłońmi pośladki zaprosił swoich kolegów do korzystania z mojej pupci. Dwa razy nie trzeba im było tego powtarzać i już po chwili poczułam w swoim tyłeczku pierwszego gościa. Czarek pieścił moje sutki, a jego koledzy doskonale się bawili rżnąc na zmianę mój tyłeczek co minutę obracając stolik i zmieniając się miejscami. Któryś z nich zażartował, ze za głośno jęczę, podszedł do mnie i zatkał mi usta swym stojącym kutasem. Od tej chwili Czarek obsługiwał moją cipkę, ten jego kolega ,który akurat był z tylu dogadzał mojej pupci, temu na wprost robiłam loda, a kolesie po prawej i lewej stronie poddawali swoje kutasy pieszczotom moich dłoni. Trwało to jakiś czas, podczas którego miałam chyba z 3 orgazmy. Potem zeszłam ze stolika i ocierałam się na stojąco pośladkami i futerkiem o ich prawie gotowe do wystrzału kutasy, pieszcząc je dłońmi i czasami pochylając się i wpuszczając niektórych do mojej cipki lub tyłeczka, a na koniec klęknęłam przed nimi, a oni po kolei spuszczali mi się na twarz, w czym ochoczo im pomagałam pieszcząc ich kutasy ustami i dłońmi, jednocześnie masując im też jądra. Uczucia, kiedy 8 porcji ( Czarek spuścił się wcześniej w moją cipkę... ) świeżej, gorącej spermy ładuje po kolei na twarzy i zaczyna strużkami ściekać po szyi i piersiach nie da się z niczym porównać - delektowałam się tą chwilą i smakiem świeżej spermy, która w tej chwili orgiastycznego uniesienia smakowała niczym nektar bogów. Czarek podał mi ręczniczek, ale ja z uśmiechem powiedziałam, że takiego dobra nie należy marnować i wcierałam spermę w twarz, szyje, piersi, brzuch i pośladki niczym balsam do ciała. Usiadłam całkiem nago na stole, a tymczasem chłopaki powoli dochodzili do siebie i widać było, że zaczynają się czuć trochę niepewnie, nie bardzo wiedząc jak powinni się teraz zachować - postanowiłam ratować sytuacje proponując gorąca kąpiel i obiad dla wszystkich. Wstałam ze stołu i powiedziałam, ze muszę się odświeżyć, po czym zostawiłam ich na kilkanaście minut tylko w towarzystwie Czarka. Wracając narzuciłam na siebie jedwabny szlafroczek i zaprosiłam ich po kolei do łazienki, aby też się odświeżyli biorąc prysznic. Postanowiłam oczywiście sama zadbać o komfort ich kąpieli i z każdym z nich wchodziłam pod prysznic myjąc całe jego ciało i przewrotnie przekonując go, że to właśnie on był dzisiaj najlepszy i sprawił mi najwięcej rozkoszy. Gdy już wszyscy byli wykapani, świeży i pachnący, zaprosiłam ich do jadalni na obiad, uprzednio ubierając ich we wcześniej przygotowane przez Czarka szlafroczki. Sama ubrałam się tylko w kuchenny fartuszek i z odkrytymi piersiami oraz tyłeczkiem krzątałam się po kuchni wyjmując i rozstawiając zastawę. Obiad oczywiście był przygotowany wcześniej i musiałam tylko go podać na stół. W międzyczasie Czarek powiedział, że musi na chwile wyskoczyć załatwić jakąś sprawę i za niecałą godzinę będzie z powrotem. Wyszedł, a ja już prawie kończyłam podawanie obiadu i kiedy wreszcie usiedliśmy do stołu mogłam spokojnie zapoznać się trochę ze wszystkimi chłopakami, bo do tej chwili nawet nie pamiętałam jak który ma na imię. Tak więc siedzieliśmy i jedząc obiad rozmawialiśmy o tym kim oni są, co w życiu robią i takie tam. Co ciekawe okazało się, ze tylko 2-ch z nich było kawalerami, a reszta ( czyli cała 6-stka ) to żonaci faceci ( w końcu to rocznik Czarka, więc każdy z nich miał około 28 lat ), którzy dzisiaj zdradzali ze mną swoje żony. Czas płynął, zjedliśmy już obiad, sprzątnęłam ze stołu, wrócił Czarek i śmiejąc się od progu wszedł i kładąc na stole duża kopertę powiedział, abym ją otworzyła, co też niezwłocznie uczyniłam, gdyż bardzo ciekawiło mnie, co też może w niej być. Rozerwałam ją i ujrzałam całe mnóstwo zdjęć - w tym orgiastycznym szale nie zauważyłam, że Czarek cały czas robił nam zdjęcia - okazało się, ze napstrykał ich aż 4 klisze, czyli było ich ponad 140 sztuk. Dalszy rozwój wypadków był łatwy do przewidzenia - zaczęliśmy oglądać zdjęcia komentując co ciekawsze uwiecznione na nich sytuacje, a tych nie brakowało. Siedząc prawie nago przy stole i oglądając swoje zdjęcia, których nie powstydziłby się żaden renomowany magazyn porno, zastanawiałam się nad tym, ze od dzisiaj już nic nie będzie takie samo. Inaczej będę patrzeć na życie i sprawy seksu, gdyż po tym, co przeżyłam w czasie dzisiejszej orgii, seks z jednym facetem już nigdy mnie nie zadowoli i teraz zawsze będę pragnęła robić to z przynajmniej kilkoma facetami naraz - nie wiedziałam co na to Czarek, ale gdy mu o tym powiedziałam, uśmiechnął się tylko i stwierdził, że to będzie mały problem "techniczny", bo skąd brać tych facetów. Ucieszyłam się z jego podejścia i spytałam, czy mogę zrobić coś, co sprawi mu przyjemność - zastanowił się chwile i odpowiedział, że owszem, mogłabym wybrać spośród siedzących tu jego kolegów 2-ch lub 3-ch, którzy najbardziej przypadli mi do gustu i "na pamiątkę", zamiast deseru po obiedzie zrobić im loda z tzw. "Polakiem" - oni oczywiście nie protestowali, a ja pomyślałam, że jeszcze nigdy nie połknęłam całego wytrysku, a tym bardziej 2-ch czy 3-ch, więc skoro już ten dzień i tak był szalony, to może być taki do końca i zgodziłam się. Wybrałam spośród nich właścicieli tych 2-ch największych okazów, a jako trzeciego poprosiłam swego ślubnego, czyli Czarka co spotkało się z ogólnym zrozumieniem... Nie zdejmując fartuszka położyłam się na plecach na stole i ustaliliśmy, że aby cała reszta tez miała z tego jakąś radość ( choć oczywiście nieporównywalna z tymi 2-ma ) i widziała dobrze całą "akcje", oni klęcząc nade mną będą mnie po prostu posuwać w usta i tuż przed wytryskiem wyjmą kutasy wtryskując cały ładunek z pewnej odległości, tak aby było to widać. Najpierw więc we 3-jkę uklękli przy mojej głowie, a ja pieściłam ich armaty ustami, językiem i dłońmi, a gdy już wszystkie stały zajęłam się również ich "klejnotami" masując je dłońmi i pieszcząc języczkiem. Nad moja twarzą po obu stronach stały dwie potężne armaty, a nad moim czołem miałam kutasa Czarka, który przy tych dwóch "potworach" wyglądał jak przestraszony wróbel na zlocie orłów, ale obdarzałam go największą czułością, gdyż to przecież dzięki Czarkowi dzisiejszy dzień trafił do historii mego życia, a albumy rodzinne wzbogaciły się o zdjęcia, które będzie dane oglądać tylko nielicznym wybrańcom. Przez kilka minut kontynuowaliśmy ta zabawę, aż oni widocznie doszli do wniosku, że mi tez się jeszcze cos należy i zaczęli rękoma pieścić moją cipkę, podczas gdy Czarek masował moje nabrzmiałe piersi. Po chwili poczułam ich palce w środku i po wyrazie ich twarzy widziałam, że zbliżają się do końca, więc zaczęłam brandzlować ich kutasy dłońmi otwierając szeroko usta w oczekiwaniu na swój "deser" - nie musiałam długo czekać, gdyż już po kilku chwilach opróżnili zawartość swoich jąder prosto w moje usta, wypełniając je świeżą i gorąca sperma. Przez dłuższa chwile trzymałam ten gorący "ładunek" w ustach i dopiero kiedy Czarek kazał mi przełknąć zrobiłam to i przez chwile miałam wrażenie, że mi to nie przejdzie przez gardło, ale gdy było już po wszystkim stwierdziłam, ze nie było to takie złe jak myślałam i że właściwie mogę nawet robić to częściej. Reszta chłopaków cały czas przyglądała się mi pilnując, abym nie wypluła ani kropli. Teraz było już po wszystkim, usiadłam na stole i powiedziałam, że bardzo mi się to podobało i spytałam z uśmiechem kiedy znowu nas odwiedzą. Oni popatrzyli niepewnie na Czarka, ale on śmiejąc się powiedział, że mu to nie przeszkadza i że jeśli chcą, to mogą mnie odwiedzać kiedy im pasuje, nawet kiedy jego nie ma w domu. Obiecali kiedyś jeszcze wpaść...
(znalezione w sieci:-))


Góra
 


 Tytuł: Re: Gangbang opwiadania itp.
PostNapisane: 20 października 2008, 03:51 
Offline
User
 Wyślij e-mail  Zobacz profil

Dołączył(a):
22 września 2007, 00:22

Posty: 12
Gangbang party

Przez całe życie miałam zupełnie zwyczajne życie seksualne… z mężem próbowaliśmy wszystkiego poza paroma rzeczami, które uważaliśmy za trochę zbyt dziwaczne, ale zawsze podobało mi się nasze uniesienia i doznania przez ostanie 9 lat. Rozmawialiśmy o naszych fantazjach i jedną z nich było, żeby przeleciała mnie duża grupa facetów i kobiet, rozpalała mnie taka myśl, ale pozostawała ona w sferze fantazji. Bill poznał trochę nowych przyjaciół, w pracy i pubie i jednego wieczoru jeden z jego przyjaciół Mike zaprosił go na otwarcie nowego klubu w centrum. W piątek Bill i Mike poszli tam i zapoznali, grupę ludzi, która zaprosiła ich na najbliższy weekend na imprezę w górach. Powiedzieli, że to comiesięczne seks party i jeśli on i jego żona chcą wpaść to są zaproszeni. Jedyna zasada jaka obowiązuje to, że za drzwiami trzeba zostawić wszelkie zahamowania.

Rozmawialiśmy o tej propozycji przez parę dni i w połowie tygodnia zdecydowaliśmy, że spróbujemy. Wiedzieliśmy że się kochamy więc nie obawialiśmy się, że będziemy dzielić się sobą z innymi. Byliśmy razem przez 9 lat, więc myśl, że będę całowała i będę miała w sobie innego kutasa zaczęła opanowywać moje myśli

Wraz ze zbliżaniem się piątku, coraz bardziej się denerwowałam, kim są ci ludzie. I co jeśli nie znajdę nikogo atrakcyjnego. A jeśli będę miała zahamowania? Wszystkie te myśli zniknęły, gdy zdałam sobie sprawę, że marzenie o gang bang jest bliskie realizacji. Tego dnia nie poszłam do pracy postanowiła przygotować ciało i umysł na ekstrawagancką noc. Zawsze dbałam o swoją cipkę specjalnie dla Billa, ale dziś postanowiłam ją całkiem wygolić, już to kiedyś zrobiłam i Bill prosił, żeby zrobiła to znowu, więc teraz go zaskoczę, a inni będą mogli cieszyć się moją gładką cipką. Wyjęłam też seksowne ubranie, pokazujące dość by rozpalić, ale nie za wiele.

Postanowiłam nie zakładać bielizny. Wyszliśmy z domu około 9 domek był 20 minut od centrum. Był bardzo ładny, w środku przytulny, miło urządzony. W środku było już około 20 podobających mi się osób, zaczęło mi się wydawać, że to chyba sen, ale robiąca się mokrą cipka uświadomiła mi, że to naprawdę realne i że nim noc się skończy to prawdopodobnie każdy przeleci mnie w ten czy inny sposób. Weszliśmy, Bill przywitał się z osobą, którą poznał tydzień temu. Przedstawił nas i zaproponował drinka. Zgodziłam się, bo mieszanka zdenerwowania i podniecenia zaczynała mnie ciążyć. Powiedział, nam że wszystko zacznie się później a teraz mamy się zrelaksować dołączyć do towarzystwa. Dołączyć?! Myślałam o czym mogę rozmawiać z obcymi osobami, które będą wkrótce penetrować moją cipkę i robić z moim ciałem rzeczy których nie potrafię sobię nawet wyobrazić. Bill też podniecił się widokiem wszystkich pięknych kobiet w pokoju (choć była nie równa liczba 3-1 przewaga mężczyzn)

Przyłączyłam się do zabawy i po około godzinie poznałam parę osób i byłam całowana przez paru facetów i jedną kobietę. Nasz gospodarz właśnie wtedy ogłosił, że party zaczyna się naprawdę. Jest też pora, żeby zrzucić ubrania i resztę uprzedzeń, powiedział, że jesteśmy w bezpiecznym miejscu, ale nie ma tu ograniczeń i trzeba oddać się każdemu i w każdy możliwy sposób. Te słowa wywołały dreszcz w żołądku i mojej mokrej cipce. Przypomniały mi się nasze zabawy z Billem kiedy to jedno było zdane na łaskie drugiego. Wtedy to było łatwe, pozwalanie Billowi na takie rzeczy, ale pozwolenie na to obcym na robienie tego samego na to samo lub więcej, było dla mnie nie do pojęcia. Przypomniałam sobie noc kiedy pozwoliłam Billowi udawać, że mnie gwałci. Oddałam się mu kompletnie i posuwał mnie na każdy możliwy sposób. Nagle poczułam czyjąś dłoń na pupie, zaczął mnie całować, otworzyłam oczy i zobaczyłam przystojnego faceta o seksownych oczach, gdy przylgnęłam do niego poczułam kolejne dłonie łapiące mnie z tyłu za talie. Chciałam zobaczyć kto to, ale ostatecznie postanowiłam pozwolić mu na zrobienie tego co chce. Osoba z tyłu zaczęła podnosić moją sukienkę i pieścić moje gładkie nóżki, kiedy sukienka odsłoniła biodra poczułam na nodze wybrzuszenie na spodniach, które wyraźnie dało znać że podoba mu się, że nie mam bielizny. Sięgnęłam do tyłu, że poczuć w dłoni jego kutasa, strasznie podniecała mnie myśl o wzięciu go do buzi. Odwróciłam się i zobaczyłam kolejnego przystojnego faceta. Odpięłam jego spodnie, uklękłam przed nim i gdy tylko wyjęłam jego kutasa poczułam pełne gorących soków jądra (póki co). Facet, który mnie poprzednio całował zdjął spodnie i zobaczyłam jego olbrzymiego kutasa czekającego by zanurzyć się w którąś z moich szparek. Wzięłam pierwszego kutasa w rękę spojrzałam w górę na właściciela i powoli włożyłam go do buzi. Skórka się ześliznęła, a ja cal po calu, powoli wzięła całego fiuta do gardła.

Bill zawsze uwielbiał gdy brałam mu do gardła, ale ten facet wydawał się wyjątkowo podniecony tym, że pierwsza która dziś zalicza jest doświadczoną połykaczką kutasów. Powoli zaczął zanurzać i wyjmować kutasa z mojego gardła, tymczasem facet z tyłu zszedł do mojego poziomu i zaczął się bawić moim ciasnym tyłeczkiem. Rozchylił moje nogi i zaczął pieścić moją gładką cieknącą cipkę, powoli wkładał w nią palce. Jego palce i kutas w gardle sprawił że oszalałam. Pchnęłam stojącego przede mną faceta na pobliską kanapę, zajęłam pozycję na czworaka eksponują pupę i cipkę moje przyjacielowi z tyłu. Podobało mi się, nie znałam nawet imion większości osób, które chciały obrabiać moje ciało całą noc. Kiedy zaczęłam znowu obciągać, obok usiadł kolejny facet i zaczął masować swojego fiuta. Wiedziałam, że uwielbiam kutasy, ale widzieć ich tyle i mieć świadomość, że poczuje je w sobie doprowadzała mnie do szaleństwa. Sięgnęłam po drugiego kutasa i zaczęłam go masować, jednocześnie poczułam, że facet z tyłu przymierza się do wejścia we mnie. Obciąganie dwóch kutasów i świadomość, że zaraz trzeci wejdzie we mnie od tyłu sprawił, że z mojej cipki zaczęły płynąć soki po moich nogach. Poczułam jego fiuta napierającego na mnie. Pchnęłam biodra do tyłu i po raz pierwszy od 9 lat poczułam w sobie innego kutasa. To było niesamowite kiedy zaczął mnie powoli posuwać, wychodził i zanurzał się we mnie powoli. Poruszałam się między dwoma fiutami z przodu i jednym z tyłu. Znaleźliśmy wspólny rytm i kiedy jedne kutas wysuwał się z moich ust drugi wbijał się w cipkę.

Poczułam że facet z tyłu zaczął posuwać mnie coraz mocniej i mocniej, domyśliłam się że dochodzi, odgłos jego jaj uderzających o moją wygoloną cipkę był niesamowity. Wiedziałam, że lada chwila się spuści i poczuję jego spermę w mojej mokrej cipie. Kiedy zaczął mnie posuwać naprawdę ostro, ja zaczęłam obciągać jak szalona. Nagle face z tył złapał mnie za biodra, wbił się najgłębiej jak mógł, i wpompował we mnie niesamowitą ilość gorącej spermy. To i kutas w buzi doprowadziły mnie do pierwszego dziś orgazmu, moja cipka zaciskała się na jego kutasie. Facet z tyłu nadal był we mnie posuwał się powoli w przód i w tył, jednocześnie kutas w moich ustach zaczął robić się jeszcze większy i wiedział, że wkrótce wystrzeli. Oprócz mojej umiejętności brania fiuta do gardła Bill uwielbiał f akt, że uwielbiałam czuć smak jego spermy i ją połykać, żadna z jego wcześniejszych dziewczyn nie pozwoliła mu spuścić się do buzi, więc uwielbiał moją chęć do robienia tak. Nagle pomyślałam, że nie wiem ile spermy mogę połknąć jednej nocy, nigdy nie robiłam tego więcej niż raz. W tej samej chwili poczułam strzał gorącej spermy w ustach, przypomniało mi to jak uwielbiam gorącego twardego kutasa wypełniającego moje usta spermą. Połknęłam cały ładunek i oblizałam dokładnie kutasa. Zastanawiałam się jak najlepiej zająć się trzecim kutasem.

Wstałam i starałam się zobaczyć co dzieje się w pokoju. Zobaczyłam ludzi uprawiających seks w każdej możliwej pozycji. Wreszcie zobaczyłam Billa, siedział na krześle i ujeżdżała go piękna Azjatka. Widok zanurzającego się w niej kutasa doprowadził mnie do szaleństwa i przypomniał, że to dopiero początek. Odwróciła się do oczekującego trzeciego faceta, i zobaczyłam że dołączyli do niego nowi. Jakaś kobieta obciągała moje przyjacielowi, ale było tam 3 kolejnych z twardymi jak skała fiutami. Kobieta złapała mnie za rękę i ściągnęła na dół. Byłam twarzą w twarz z piękną kobietą z kutasa w ustach. Poprosiła mnie o pomoc w obciąganiu i obiecała podzielić się spermą. Nigdy wcześniej nie całowałam się z kobietą, ale widok kutasa w jej ustach sprawił, że chciałam poczuć ich smak. Przyłączyłam się do obciągania, robiłyśmy przerwy żeby się całować, smak jej ust i smak fiuta połączył się i strasznie mnie nakręcały. Wciąż był kilku do zaspokojenia, a ja miałam dwie nie używane dziurki. Zakończyłam maraton obciągania i wstałam, poprosiłam moją współpracownice by zachował trochę spermy dla mnie, ale ona odpowiedziała, że jak nie pomogę do wszystko bierze dla siebie. Uśmiechnęłam się i powiedziałam, że wokół czeka wielu innych. Przysiadłam się do kolejnego faceta i zaczęłam masować jego fiuta, kiedy stał się dość twardy usiadłam na nim, byłam tak mokra, że bez problemu cały zanurzył się we mnie. Powoli zaczęłam podnosić się i opadać, on też zaczął poruszać biodrami. Zauważyłam, że kolejny facet podszedł do kanapy, szybko wzięłam mu do buzi.

Zawsze wiedziałam, że lubie seks, ale bycie w takim miejscu i robienie takich rzeczy… Czułam się jak Piękna, ale bycie tak niegrzeczną, było niesamowitym uczuciem. Odrzucenie jakichś zahamowań i robienie tego co chcę to było to. Czułam głód kutasów. Byłam posuwana w cipkę i usta, ale zastanawiałam się jakby to było poczuć trzeciego kutasa w ostatniej wolnej dziurce. Lubiliśmy z Billem seks analny, lubił też kiedy to ja posuwałam go w tyłek, ale to inna historia. Rozejrzałam się po pokoju za jakimś wolnym kutasem, ale niestety wszystkie były w jakiś ustach, cipce lub dupie. Spojrzałam na kobietę obok, która właśnie lizala jaja partnera. Zapytałam czy pożyczy mi swojego faceta, żeby zerżnał mi tyłek. Zgodziła się ale tylko pod warunkiem że będzie mogała spić jego spermę, chciałam żeby spuścił się w moją dupcię, ale pomyślałam, że będą jeszcze ku temu okazję, więc się zgodziłam. Facet wstał z kanapy i stanął za mną, poczułam jego wielkiego kutasa napierającego na moją ciasną dupcię, wiedziałam, że będzie ciężko go przyjąć, szczególnie z już zajętą cipką. Zaczął napierać i poczułam jak wchodzi w moją ostatnią szparkę. Wyjęłam kutasa z buzi i czekałam aż trzeci wejdzie we mnie. Potem wzięłam go ponownie, moja dupcią przestawała stawiać tak wielki opór i po chwili wszyscy trzej zaczęli mnie posuwać.

Bycie braną przez trzech naraz strasznie na mnie dzialało, cholernie ich pragnęłam. Rozmawialiśmy o tym z Billem wiele razy, ale nie wyobrażałam sobię, że to takie niesamowite przeżycie. Miałam kutasa w buzi, w cipie, i w dupci, już dwa spuściły się we mnie, kobieta bawiła się moimi cyckami… Na tę noc stałam się jak lalka z seks shopu, ale podobało mi się i nie chciałam żeby się kończyło. Facet z tyłu zaczął posuwać mnie w tyłek coraz mocniej, stał tak, że mógł wykonywać długie i mocne pchnięcia. Ich ruchy i myśl o ich spermie doprowadziły mnie do krzyku podczas najpotężniejszego orgazmu w moim życiu. Strasznie to podnieciło moich partnerów, ten podemną chwilę po moim orgazmie wbił się we mnie i wpompował w moją cipkę drugi dziś ładunek spermy. Facet siedział ciągle pode mną, w tym czasie te posuwający mnie w dupę nadal ruchał mnie tak ostro i pragnęłam poczuć jego spermę w dupie, ale zawarłam układ i w oczach tej kobiety widziałam jak pragnie jego spermy. Czułam jak sperma zaczyna wypływać z mojej cipy, kutas w moich ustach zaczął robić się coraz większy i wiedziałam, że zaraz dostanę drugi ładunek w usta. Złapał mnie za głowę, odchylił ją, wyjął kutasa z moich ust i zaczął go masować tuż przy mojej twarzy. Nie wiedziałam co robić więc po prostu otworzyłam usta i momentalnie jego nasienie prysnęło mi na twarz. Nigdy nie pozwalałam nikomu się tak spuścić, zawsze trzymała kutasa w buzi i używając rąk i ust wyduszałam sperme do ostatniej kropelki. Uwielbiałam widok spermy Billa, a teraz to było niesamowite widzieć nasienie tego faceta i czuć jednocześnie jego smak. Facet ciągle pryskał na mnie, a ja zdałam sobie sprawę, że więcej się nie zmieści, chyba że połknę, część jego ładunku już wypływało z moich ust, ale gdy zamknęłam usta, żeby połknąc jego spermę kolejny strzał trafił na moją twarz. Część jego gorącej spermy spływało teraz po mojej twarzy.

Ciągle czułam że gość za mną ciągle mnie posuwał. Kobieta teraz podeszła i zaczęła mnie całować i zlizywać ze mnie resztki spermy. Powiedziała mi, że też uwielbia smak spermy i zazdrości mi, że mogłam spić tak potężny wytrysk. Czułam w dupci, że jej porcja, też jest już blisko. Poczułam jak facet wyjmuje ze mnie kutasa staje nad nią i spuszcza się w jej usta. Patrzyłam jak tryska w jej ustai byłam zaskoczona jak ona potrafi delektować się każdą kropelką… potem ona wstała i pocałowała mnie z ustami ciągle pełnymi spermy. Pocałunek trwał z pół minuty, obie starałyśmy się połknąć tak wiele spermy jak to tylko możliwe, jak dzieci walczące o cukierka. Nie widziałam co się dzieje wokół mnie i nagle poczułam kolejnego fiuta wciskającego się w moją dupę. Siedziałam tam z dupą w górze ciąglę rozciągniętą od poprzedniego posuwania. Był celem, którego nikt nie mógł odpuścić. Facet nie potrzebował wiele czasu i gdy jeszcze walczyłam o spermę z tamtą kobietą on spuścił się głęboko w moją dupę. NARESZCIE… Wszystkie moje dziurki zostały użyte i wypełnione słodką, gorącą spermą. Wstałam z faceta na którym siedziałam, wyjątkowo cierpliwie czekał aż wszyscy mnie wyruchają i się spuszczą i oto stałam z wygoloną cipką, ociekająca spermą, moja c**a byłą mokra i troszkę obolała po zerżnieciu przez 6 czy 7 facetów, ale chciałam jeszcze. Przeszłam się po sali, żeby zobaczyć co robi Bill, gdy nasz wzrok się spotkał wiedział, ze zostałam przelania w sposób jakiego żadne z nas sobie nie wyobrażało. Widok mojej ogolonej cipki strasznie go podniecił i wystrzelił w cipę kobiety, którą właśnie posuwał od tyłu. Wyszedł z niej i podszedł do mnie…

„Jak tam” zapytał „Patrząc na ciebie wydaje mi się, że całkiem dobrze. Widziałem jak cię tam posuwali, ale nei wiedziałem, że ogoliłaś cipkę.”
„pomyślała, że zrobię ci niespodziankę i przepraszam, że nie to tyle trwało nim tu dotarłam, ale jak widziałeś miałam ręce pełne roboty powiedziałam z uśmiechem.
„ja też byłem raczej zajęty” odpowiedział

Powiedziałam mu żeby bawił się dalej, ale ostatni numerek ma zarezerwować dla mnie. Bardzo kręciła mnie myśl, że finałem tego wieczoru pełnego ruchania i obciągania różnych facetów i kobiet będzie mój mąż. Pomyślałam, że muszę dostać jeszcze, a dotknięcie cipki przypomniało mi jak mokra dziś jestem. Przeszłąm się po pokoju widziałam mężczyzn pieprzących kobiety, kobiety liżące się po cipkach, a nawet dwie kobiety zabawiające się z jakimś facetem. Cóż za deprawacja… to lubię!
Ktoś złapał mnie z tyłu to był ta sam kobieta co poprzedni, powiedziała, że zaprasze mnie na prawdziwą ucztę i że mam z nią iść. Powiedziała, że zauważyła jak lubię spermę i zabierze mnie do specjalnego pokoju. Kiedy tam weszła, było tam pełno nagich mężczyzn z kutasami każdej wielkości i kształtu. Nie wiedziałam do końca co ma się tu dziać, ale moje zahamowania już dawno zniknęły i byłam gotowa na wszystko. Moja przyjaciółka powiedziała żebym się położyła, powiedziała, że zostaniem tu tak długo aż każdy z tych facetów zaliczy nas i żaden nie będzie chciał lub mógł znowu się spuścić. Oglądając pokój 10 mężczyzn wiedziałam że to będzie długa noc dla moich już zmaltretowanych dziurek, ale myśl o gang bangu z tymi wszystkimi facetami wycisnęła ze mnie ogromną ilość soku. Pierwszy mężczyzna zaczął lizać moją cipkę spijając mieszaninę moich soków i spermy. Kobieta obok mnie przyjęła pozycję na czworaka i po chwili jednego kutasa miała w cipce, a drugiego w ustach, jej niesamowite zachowanie sprawił, że ja też tak chciałam, pociągnęłam facet z między moich nóg na mnie. On brutalnie złapał mnie za kostki, zarzucił nogi na ramiona i wsadził fiuta w moją mokrą cipkę. Spojrzał na mnie i powiedział, że to zaledwie początek, długiej pełnej rżnięcia nocy. Przypomniała mi się noc „gwałtu”, byłam zdana na łaskę tych wszystkich mężczyzn i nie mogłam ich w żaden sposób powstrzymać. Strasznie mnie to kręciło. Chciałam tego.

Moja głowa zwisała poza łóżkiem, facet nadal posuwał moją cipkę, następny podszedł do mnie od przodu w tej pozycji z odchyloną głową mogłam łatwo wziąć kutasa do gardła. Zaczął posuwać mnie w usta, gdy nagle ten drugi spuścił się we mnie. To już trzecia porcja spermy w mojej cipce i każdy lepszy od poprzedniego. Facet błyskawicznie został zastąpiony przez następnego i gość którego nigdy nawet nie widziałam posuwał teraz mnie w wygoloną cipę. Facet posuwający mnie w gardło wkładał i wyjmował kutasa w moje usta, błagałam o niego. Ślina zaczęła spływać po mojej twarzy. To było najmokrzejsze obciąganie jakiego doznałam, chciałam poczuć więcej jego soków. Wsadził mi kutasa z powrotem do buzi i zaczął posuwać szybku, robił się coraz większy i po chwili zaczął wtryskiwać w moje usta kolejne porcje spermy. Myślałam, że nigdy nie skończy, tyle tego było moja pozycja sprawiła, że zachłysnęłam się nią i część wypłynęła na moją twarz.. Wyjął ze mnie kutasa i usiadł, żeby oglądać jak pozostali obrabiają nasze 6 chętnych i gotowych dziurek. Kobieta obok właśnie miała w dupie jednego z największych kutasów jakie widziałam.

Gdybym ja go miała, pewnie rozerwałby mnie na strzępy, ale ona rozkoszował się każdym jego ruchem. Tymczasem facet między moimi nogami odwrócił mnie i ustawił w pozycji na pieska, a kolejny mężczyzna zajął miejsce przede mną i wsadził mi fiuta do buzi. Zaczynała mnie boleć szczęka ale wiedziałam, że to dopiero początek i czeka mnie jeszcze dużo więcej. Kiedy tak posuwali mnie, zobaczyłam że kobieta obok przyjmuje wytrysk na twarz próbując złapać do usta jak najwięcej spermy. Nigdy wcześnie nie spotkałam kobiety, która tak bardzo jak ja lubiła czuć w ustach smak spermy, i cieszę się że nie jestem jedyna.

Po chwili facet z wielki kutasem zaczął w nią wchodzić głębiej i jego rozpiar w połączeniu z gorącą spermą pompowaną w jej dupę doprowadziła ją do potężnego orgazmu. Jej widok i pompujące mnie kutasy doprowadziły mnie do orgazmu, porównywalnego z niezliczonymi innymi jakie przeżyłam tej nocy. Nie mogłam uwierzyć ile razy szczytowałam, zaczęłam myśleć, czy dam rady dojść jeszcze raz. Po chwili poznałam odpowiedź. Faceci spuścili się we mnie jednocześnie. Próbowałam połykać spermę pompowaną w moje usta, a jednocześnie czułem jak drugi pompuje swój ładunek w moją cipkę. Wypełnił ją, a potem zaczął ściekać po moich nogach. Poczułam skurcze w środku. Nie mogłam uwierzyć ile spermy miałam w cipce i jak wiele jej połknęłam. Kiedy zeszli ze mnie usiadłam i spojrzałam na kobietę obok w pełnym uniesieniu. Stałyśmy się seks zabawkami tej zgrai facetów, obrabianie naszych cipek i dupci to była gra w której wygrywał każdy.

Rozejrzałyśmy się po pokoju, każdy z nich przeleciał nas choć raz, ale widać było, że jeszcze dużo mogą. Pierwsi byli gotowi do kolejnej rundy. Położyłam się na skraju łóżka, podkurczyłąm nogi, żeby wyeksponować moją dupcię i wygoloną cipę. Ta kobieta położyła się obok mnie i splotłyśmy nasze nogi przy głowach. Patrzyłyśmy na nich. Byłyśmy w centrum uwagi, nasze wypięte cipki i dupcie aż prosiły się, żeby zacząć je pieprzyć i nie przestawać dopóki wszyscy się w nie nie spuszczą. Podeszła pierwsza dwójka i zaczęli nas posuwać w dupy, czułam miesznine podniecenia i bólu, nieprzerwane posuwanie w tyłek było czymś naprawdę niesamowitym.

Obaj weszli w nas i błyskawicznie po nich następna dwój wsadziła w nas kutay, nim choćby kropla spermy zdążyła z nas wypłynąć. Czułam w sobie przelewającą się spermę, doprowadziło mnie to do seryjnych orgazmów, aż wyłam z rozkoszy. Otworzyłam oczy, zobaczyłam kolejnych mężczyzn czekających na swoją kolej i spostrzegłam też faceta z gigantyczną fujarą, który poprzednio posuwał tą drugą. Zdałam sobię sprawę, że w zależności od tego jak szybko kolejni faceci będą posuwali nasze tyłki, być może moja biedna obolałą dupcia zostanie rozsadzona przez ten olbrzymi kawał mięsa. Kobieta obok zobaczyła mój niepokój i szepnęła do mnie:

„Mój tyłek jest już rozepchany przez tego ogromnego kutasa i teraz chcę zobaczyć jak ty go przyjmujesz.
Wiedziałam, że to będzie coś niesamowitego, ale patrzyłam na moje drobne ciałko i zastanawiałam się czy ten fiut zmieści się w moje ciasnej, ale rozciągniętej dziurce. Dwóch kolejnych wyruchało moją dupę i teraz była jego kolej. Stanął pomiędzy moimi nogami i powiedział:
„No teraz zobaczymy jak sobie z tym poradzisz.”

Pomimo, że moja szparka była rozciągnięta przez wielokrotne wydymanie, w chwili gdy zaczął wciskać we mnie kutasa poczułam ból, mój obolały odbyt został rozepchany jeszcze szerzej/ Błagałam go żeby zwolnił, on się uśmiechnął i powiedział, że za chwilę będę to uwielbiała. Wszedł mniej więcej do połowy i zaczał mnie posuwać, cała sperma zebrana we mnie była teraz wyciskana na zewnątrz, działa jak doskonały smar, jego kutas wpełniał każdy centymetr mnie. Moja dupcia rozciągnęła się wystarczająca i zaczęło sprawiać mi rozkosz, patrzenie jak jego olbrzym zanurza się we mnie głębiej i głębiej. Trzymała moje nogi szeroko rozłożone i nad swoją cipką widziałam jak wchodzi we mnie. Wreszcie wszedł we mnie cały. Nigdy nie miałam niczego tak głęboko w sobie, niesamowite uczucie. Gdy posuwałą mnie tak głęboko musiał trafić na jakiś mój czuły punkt po oprócz lekkiego bólu poczułam kolejny super-orgazm. Rozłożyłam nogi, rękoma rozciągnęłam pośladki jeszcze szerzej i błagałam go żeby posuwał mnie w dupę jak tylko może najostrzej.

Zaczął to robić mocniej i mocniej i dosłownie w chwili gdy błagałam go by we mnie trysnął, poczułam jak się we mnie spuszcza, pompował swoją spermę tak głęboko w mój tyłek jak tylko mógł. Ostatni facet spuścił się w moją towarzyszkę, wszyscy oglądali te zakończenie analnego maratonu. Moja dupcia płonęła żywym ogniem, wyciekały z niej potoki spermy. Zobaczyłam, że w drzwiach stoi mój mąż. Oglądał ostatnia rundę ruchania dup i teraz był twardy jak skała. Przypomniałam sobie, że obiecałam mu ostatni numerek i teraz właśnie przyszłą jego kolej. Mój tyłek nie przyjąłby już nikogo więcej więc poprosiłam go by zajął się moją cipką, którą tak ładnie dla niego wygoliłam, zgodził się. Ustawił mnie na czworaka i zaczął rytmicznie posuwać. Poprosiłam, żeby się we mnie nie spuszczał bo mam dla niego niespodziankę.

Kiedy zaczał się już zbliżać wyszedł ze mnie, ja odwróciłam się i usiadłam na brzgu łóżka i powiedziałam, że ostatni dziś ładunek spermy chcę do buzi i że patrzeć jak wyciska spermę w moje gardło. Jak już wspominałam, zawsze spijałam z niego spermę i połykałam, ale teraz chciałam żeby spuścił się mi na twarz. Stanął przede mną i zaczął masować kutasa przy mojej twarzy. Patrzyłąm na niego i prosiłam, żeby trysnął mi w usta, musiałą go to doprowadzić na szczyt, bo chwilę później zaczął wyciskać swojego kutasa, a po moich ustach i policzkach zaczęła spływać sperma. Byłam zaskoczona jak dużo tego było, mimo że przede mną miał tej nocy co najmniej 5 kobiet. Podobało mu się patrzenie na swoją spermę spływającą po mojej twarzy.

Wyszliśmy około 4 i przespaliśmy większość dnia. Nie mogłam normalnie chodzić bo cipka i dupcia bolały mnie po ostrym ruchaniu. Rozmwialiśmy o swoich doświadczeniach i doszliśmy do wniosku, że będziemy brali udział w takich imprezach co miesiąc lub dwa. Już się nie mogę doczekać.


Góra
 


Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]



Kto przegląda forum erotyczne

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  

123 Powered by phpBB © 2008 phpBB Group